Nowi abasadorzy Górnika Zabrze [ZDJĘCIA]

Andrzej Azyan
Hubert Kostka, Erwin Wilczek, Stefan Floreński, Jan Kowalski kolejnymi ambasadorami Górnika Zabrze Pierwszymi ambasadorami Górnika Zabrze zostali Stanisław Oślizło i Włodzimierz Lubański.

NAJNOWSZE INFORMACJE SPORTOWE Z WOJEWÓDZTWA ŚLĄSKIEGO

Teraz dołączyli do nich kolejni wybitni piłkarze tego klubu: Hubert Kostka, Erwin Wilczek, Stefan Floreński, Jan Kowalski. Oni, a także Stanisław Oślizło występowali w meczach o Puchar Europy Mistrzów Krajowych z Tottenhamem Hotspur. Było to 50 lat temu.

Pierwsze spotkanie rozegrano 13 września 1961 roku na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Górnik wygrał 4:2, sprawiając olbrzymią niespodziankę, a nawet sensację. W 48. minucie Górnik prowadził 4:0. Bramki dla niego zdobyli: Maurice Norman (samobramka), Jerzy Musiałek, Erwin Wilczek, Ernest Pohl. W rewanżu 20 września w Londynie Górnik przegrał 1:8, a honorową bramkę zdobył Pohl. Górnik wprawdzie zapłacił w stolicy Anglii przysłowie frycowe, ale zdobył też sporo doświadczenia. To był pierwsze występy zabrzan na arenie międzynarodowej, w meczach o tak ważną stawkę. Nowi ambasadorzy Górnika przyjmując z rąk wiceprezesa klubu, Krzysztofa Grabowskiego i Stanisława Oślizły certyfikaty "Klubu Ambasadora Górnika Zabrze" nie kryli wzruszenia.

LUBAŃSKI I OŚLIZŁO AMBASADORAMI GÓRNIKA [ZDJĘCIA]

Dla nich Górnik to najdroższy klub, z którym zdobywali wielokrotnie mistrzostwo Polski, grali w europejskich pucharach. - Nie spodziewałem się, że w moim wieku (ur. 17 XII 1933 - przyp. AA) zostanę ambasadorem Górnika. To wielki zaszczyt i wyróżnienie - mówił Stefan Floreński. - Byłem zawodnikiem, trenerem, a teraz jestem ambasadorem Górnika. Ta funkcja daje mi wiele satysfakcji - zapewnił Hubert Kosta. Otrzymał certyfikat z numerem 3. Zwrócił na to uwagę Stanisław Oślizło, który ma certyfikat z numerem 1. - To ja grałem na koszulce z numerem 3. Hubert występował z numerem 1, ale jakoś się dogadamy - stwierdził Stanisław Oślizło.

- Jestem wzruszony tym, że Górnik o nas pamięta. Wprawdzie nie będziemy już grać w jego barwach, ale postaramy się wspierać klub, gdzie się tylko da - mówił Jan Kowalski. Jak zwykle tryskał humorem Erwin Wilczek: - Moja mama urodziła czterech synów. Zawsze chciała, żeby jeden z nich był doktorem. Teraz jeden z nich został ambasadorem. Nie wiem, gdzie powiesić ten certyfikat, bo trochę nazbierałem tych dyplomów, ale na pewno znajdę dla niego miejsce - powiedział Erwin Wilczek.

Wcześniej uczestniczyli oni w rozpoczęciu budowy nowego stadionu Górnika. Będą mieli na nim dożywotnie miejsce z tabliczką ze swoim nazwiskiem. Władze klubu myślą już o kolejnych członkach "Klubu Ambasadora Górnika Zabrze". Będą nimi nie tylko piłkarze, ale także inne osoby, które przyczyniły się do jego rozwoju i świetności.

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

L
Loga

Serdeczne pozdrowienia od wiernych kibicow.Wspaniale wspomnienia.

Dodaj ogłoszenie