Nowy rok szkolny 2019-2020. Niemal połowa dzieci w Polsce musi dojeżdżać do szkoły

AIPZaktualizowano 
Blisko co trzeci polski rodzic (31 proc.) odwozi swoje dziecko do szkoły własnym samochodem. Tomasz Bolt / Polska Press
Jak wynika z najnowszego badania Santander Consumer Banku, co trzeci rodzic w Polsce odwozi dziecko do szkoły samochodem. Największy odsetek rodziców wozi dziecko codziennie na zajęcia w ośrodkach wiejskich i w średnich miastach. Z komunikacji miejskiej korzysta w drodze z i do szkoły 15 proc. dzieci, głównie w największych ośrodkach.

Co dziesiąty uczeń dociera na lekcję szkolnym autobusem. W całej Polsce ok 28 proc. dzieci pokonuje drogę na zajęcia na piechotę.
Odwozimy dzieci do szkoły kiedy są one zbyt małe aby podróżować samodzielnie lub kiedy nie ma innej alternatywy – zwłaszcza, jeśli nie jest dostępny szkolny autobus. Z kolei 15 proc. rodziców chce spędzać więcej czasu z dzieckiem, a codzienna wspólna podróż do szkoły, daje im taką możliwość.

Z deklaracji rodziców dzieci w wieku szkolnym wynika również, że dojazdy do szkoły, w zdecydowanej większości (81 proc.) nie zajmują więcej niż pół godziny, z czego 12 proc. uczniów dociera do szkoły w czasie krótszym niż 5 minut.

Jak pokazują dane z najnowszego raportu Santander Consumer Banku „Polaków portfel własny – rodzina w szkole” wśród wydatków związanych z edukacją dzieci, istotną pozycję zajmują koszty dojazdów do szkoły. Co dziesiąty rodzic wskazał, że koszt ten stanowi duże obciążenie dla domowych budżetów.

– Blisko co trzeci polski rodzic (31 proc.) odwozi swoje dziecko do szkoły własnym samochodem – mówi Adam Piwek z Santander Consumer Banku. – Praktyka dzielenia się tym codziennym obowiązkiem w gronie innych rodziców nie jest powszechna. Tylko 2 proc. osób biorących udział w badaniu Santander Consumer Banku, korzysta w tym celu z pomocy innego rodzica lub znajomego - dodaje. Niewiele mniej, bo 28 proc. rodziców zadeklarowało, że ich dzieci chodzą do szkoły na piechotę, a 16 proc., wskazało na dojazdy komunikacją miejską (z czego tylko 1 proc. jeździ z opiekunem). Z autobusów szkolnych korzysta co dziesiąte dziecko (10 proc.), a 8 proc. jeździ do szkoły na rowerze lub hulajnodze.

Autobus w mieście, dowóz przez rodziców - na wsi

Komunikacja miejska jest zdecydowanie częściej wykorzystywana przez uczniów w miastach, szczególnie tych największych (27 proc. wskazań wśród rodziców mieszkających w metropoliach powyżej 500 tys. mieszkańców, wobec 13 proc. na wsi). W mniejszych ośrodkach miejskich i na wsiach dzieci częściej korzystają ze szkolnych autobusów – 23 proc. Im mniejsza miejscowość, tym częściej dzieci dowożone są samochodami. Na wsiach odsetek ten wynosi aż 41 proc., tymczasem w dużych miastach spada on do 24 proc.
– Badanie pokazuje, że samochody są wykorzystywane przede wszystkim w mniejszych miejscowościach, gdzie sieć komunikacji zbiorowej jest gorzej rozwinięta, a odległości do pokonania zazwyczaj większe. Alternatywą dla samochodów są tam przede wszystkim szkolne autobusy, które jednak, jak pokazuje badanie nie wszędzie są dostępne – mówi Monika Kasprzyk, dyrektor ds. zdalnych kanałów dystrybucji w Pionie Kredytów Samochodowych Santander Consumer Banku – banku od kredytów. – Wygląda więc na to, że w wielu miejscach naszego kraju, samochód jest często niezbędnym środkiem komunikacji, jeśli ma się dziecko w wieku szkolnym. Rodzinom, które stają wobec konieczności nabycia samochodu do swojego gospodarstwa domowego naprzeciw wychodzą firmy finansowe, oferujące korzystne warunki leasingu, lub kredytu samochodowego – komentuje.

Faktycznie, najczęstszą przyczyną, dla której rodzice wybierają codzienną podróż samochodem z dzieckiem do szkoły, jest brak autobusu szkolnego w miejscowości w której mieszkają (34 proc.). Z kolei 28 proc. z nich jest zdania, że ich dziecko jest za małe na samodzielne podróżowanie, a 7 proc. ocenia podróż do szkoły jako potencjalnie niebezpieczną. Co ciekawe, 15 proc. rodziców świadomie wybiera samochód– uważają, że codzienna podróż do szkoły jest ich dodatkowym, wspólnym czasem spędzonym z dzieckiem, dlatego lubią odwozić je na lekcje.

Co najmniej pół godziny

Santander Consumer Bank sprawdził również, ile średnio trwa codzienna podróż dziecka do szkoły. Okazuje się, że w zdecydowanej większości (81 proc. przypadków), czas poświęcony na dotarcie do szkoły nie przekracza pół godziny, w tym 12 proc. dzieci pokonuje tę odległość w czasie krótszym niż 5 minut. Z deklaracji 8 proc. rodziców wynika, że podróż do szkoły zajmuje ich dzieciom między 31 a 40 minut, kolejne 7 proc. deklaruje, że zamyka się ona w godzinie. Warto zauważyć, że 4 proc. dzieci musi poświęcić ponad godzinę dziennie, żeby pojawić się w szkole.

Pracownicy o dużym stażu w końcu się doczekali. Projekt ustawy o zmianie ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę zakłada rozszerzenie katalogu składników wynagrodzenia, które nie są uwzględniane przy obliczaniu wysokości wynagrodzenia pracownika porównywanego z wysokością minimalnego wynagrodzenia za pracę, o dodatek za staż pracy. Kto na tym skorzysta, ile, od kiedy - po prostu kliknij w ten tekst a poznasz szczegóły.

Najszybciej na lekcje są w stanie dostać się uczniowie w największych miastach (24 proc.). Jednak również na wsi i w najmniejszych miastach jest stosunkowo duży odsetek tych, którym dotarcie do szkoły zajmuje niespełna 5 minut (12 proc. dzieci na wsi i 17 proc. w miastach do 50 tys. mieszkańców). Badanie pokazuje również, że to najczęściej na wsiach i w metropoliach dojazdy mogą przekraczać barierę 60 minut (odpowiednio 6 i 8 proc.).
Biorąc pod uwagę dane w ujęciu geograficznym, okazuje się, że najlepsza sytuacja jeśli chodzi o czas dojazdu do szkoły, jest w południowej części kraju (25 proc. rodziców zadeklarowało, że są w stanie dotrzeć na miejsce w ciągu maksymalnie 5 minut). Natomiast najgorzej pod tym względem wypada region centralny (woj. wielkopolskie, łódzkie, mazowieckie), gdzie dojazd do szkoły niemal co 10. ucznia przekracza godzinę.

polecane: 60 Sekund Biznesu: Niemcy najważniejszym partnerem handlowym.

Wideo

Materiał oryginalny: Nowy rok szkolny 2019-2020. Niemal połowa dzieci w Polsce musi dojeżdżać do szkoły - Strefa Biznesu

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

I tu mam pretensje do Bieruta, Gomułki i Gierka, o to że nie zasponsorował moich rodziców dając im darmo samochodów do podwożenia mnie do przedszkola i szkół. Musiałem dreptać pieszo. A w dodatku to ja z moich podatków jeszcze mam dokładać teraźniejszym rodzicom do kupna samochodziku, aby mieli czym podwozić swoje pociechy do szkół znajdujących się 100 czy 300 metrów od domu. Nie wystarczą już dobre kamaszki ?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3