O wyższości Coopera na Wayne'em

Robert Siewiorek
Udostępnij:
Po wojnie secesyjnej pułkownik Yorke (John Wayne) dostaje nowe zadanie: wybić Apaczów, którzy nieustannie napadają na fort nad Rio Grande i uciekają przez rzekę do Meksyku.

Poza tym Yorke musi zająć się zbuntowaną żoną, która przejawia wyraźną skłonność do rozwodu.
W przeciwieństwie do pułkownika Yorke'a, szeryf Will Kayne (Gary Cooper) z miasteczka Haydeville ma ustabilizowane życie małżeńskie (dopiero co poślubił piękną Amy) i nie szuka kłopotów. Ale na parę chwil przed planowanym wyjazdem dopada go wieść, że do miasteczka nadciągają czterej żądni zemsty bandyci, których kiedyś wsadził do więzienia.

Gary Cooper nie mógł się pojawić na plakacie "To nie tak miało być". Nie ten typ, nie ten światopogląd, nie to nastawienie do ludzi

Wolę Kayne'a od Yorke'a, a western "W samo południe" od "Rio Grande" nie tylko dlatego, że inteligentny i wrażliwy Cooper w rolach kowbojów był przeciwieństwem drewnianego Wayne'a. Pierwszemu zdarzało się oberwać, okazać słabość, strach i niepewność - gdy drugi, choć wkraczał do saloonów w sposób znamionujący wstydliwe kłopoty gastryczne, najbardziej skomplikowane problemy międzyludzkie rozwiązywał gwintówką lub ciosem w pysk.

Prawdziwe źródło mojej sympatii do kowbojstwa w wydaniu Coopera, a zarazem przyczynę rezerwy do tej jego wersji, którą reprezentuje Wayne, zrozumiałem jednak nie dzięki krytykom filmowym, lecz za sprawą NSZZ Solidarność. "To nie tak miało być" - czytamy na plakacie, którym śląsko-dąbrowska "S" namawia rozczarowanych minionym dwudziestoleciem do udziału w manifestacji pod Spodkiem 4 czerwca. Kowbojem, który ma symbolizować to rozczarowanie, jest właśnie John Wayne. W przeciwieństwie do Gary'ego Coopera z plakatu wyborczego z 1989 r., którego dziś zawłaszczyli Polacy zadowoleni z ostatnich 20 lat.

Ale ta różnica polega nie tylko na symbo-lach. To także nie kwestia stylu, choć np. przy takim solidarnościowym związkowcu Guzikiewiczu z Wybrzeża John Wayne - nawet w swych późnych rolach, gdy mylił kobiety z bizonami - jest wzorem umysłowego wyrafinowania i klasy.

Rzecz bowiem w tym, że Gary Cooper nie mógł się pojawić na plakacie "To nie tak miało być" z tego samego powodu, dla którego nie zagrał w "Rio Grande". Nie ten typ, nie ten światopogląd i nie to nastawienie do ludzi. Do zdzierania skalpów lepiej nadają się dziś "Bill" Guzikiewicz czy "Bufallo" Duda, kowboje wrzaskliwi i bez rozterek. W 1989 r. Solidarność symbolizowała ludzi, którzy zebrali się, by stawić czoło kłamstwu i przemocy. 20 lat później związek jednoczy głównie tych, którzy - przegapiwszy walkę w samo południe - chcą przynajmniej strzelić czerwonego w ryjo grande.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie