Obcokrajowcy z targowiska w Będzinie przeniesieni na parking

Katarzyna Kapusta
Arkadiusz Ławrywianiec
Udostępnij:
150 obcokrajowców, handlujących na targowisku w Będzinie zostało przeniesionych na parking. - To rozwiązanie tymczasowe - mówi administrator targowiska. - Jesteśmy zadowoleni - mówią zgodnie Bułgarzy, Rumuni i inni obcokrajowcy.

W sobotę rano, mimo niepokojących zapowiedzi wybuchu niezadowolenia obcokrajowców, na targowisku w Będzinie nie było słychać nawet krzyków i wyzwisk. Nie potrzebna była też interwencja policji. Zadowoleni obcokrajowcy od 6 rano rozstawiali swoje stanowiska. Pomagali im w tym pracownicy targowiska.

To jednak sytuacja przejściowa. Ponieważ targowisko jest cały czas modernizowane.

- Jesteśmy zadowoleni. Zmieściliśmy się wszyscy. Ponad 150 osób. Długo wczoraj dyskutowaliśmy z kierownikiem i to jest rozwiązanie tymczasowe nie wiemy jak będzie w przyszłym miesiącu. Na razie płacę 80 zł za swoje miejsce - mówi Angela Athyan.
CZYTAJ O PROTEŚCIE ZAGRANICZNYCH HANDLARZY, KTÓRYCH ODGRODZONO OD TARGOWISKA PŁOTEM
Katarzyna Gawrysiak - Sołtysik, dyrektor ds. handlu i marketingu potwierdza, że jest to rozwiązanie tymczasowe. - Targowisko jest ciągle modernizowane . Na przestrzeni dwóch lat jeszcze się zmieni. Na razie handlowcy zostali ustawienie na miejscu w którym znajduje się parking - tłumaczy.

W tym miesiącu handlowcy z Bułgarii nie musieli płacić opłaty rezerwacyjnej.

- Dzisiaj ustawiali się po raz pierwszy, dlatego opłata nie została pobrana - dodaje Katarzyna Gawrysiak - Sołtysik.

Kierownictwo targowiska podkreśla, że na ich targowisku wszyscy są równi i nie ma żadnych podziałów. Wszyscy ponoszą takie same opłaty według obowiązującego cennika.

Polscy handlowcy są jednak w dalszym ciągu rozżaleni. Podkreślają, że nie chodzi tu o to, że nie chcą Bułgarów obok siebie. A problem jest nieco bardziej złożony.

- Nie mam nic przeciwko temu, żeby tu handlowali wśród nas. Chce tylko jasno określonych zasad. Handlujemy tu bardzo długo i dokładnie wiemy kto ma a kto nie ma pozwolenia. Nie może być tak, że jedna osoba ma firmę i pozwolenie i na to jedno pozwolenie handluje 8 osób - tłumaczy Eugeniusz Mąka. Z jego opinią zgadzają się pozostali handlujący.

- Na targowisku w Dąbrowie nie ma takich problemów jak tutaj. Tam wszyscy płacą tak samo i zarówno jedni jak i drudzy handlują obok siebie. Wystarczy przecież sprawdzić czy ktoś wpłacił ostatnią składkę do ZUSu, i wtedy wiadomo czy wszystko jest zgodne z prawem - mówi Andrzej Gregorczyk.
*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie