Obrona Wieży Spadochronowej w Katowicach: inscenizacja historyczna [WIDEO+ZDJĘCIA]

zdjęcia i wideo Arkadiusz Ławrywianiec
Inscenizacja walk z września 1939 r. pod Wieżą Spadochronową w katowickim parku Kościuszki
Inscenizacja walk z września 1939 r. pod Wieżą Spadochronową w katowickim parku Kościuszki Arkadiusz Ławrywianiec/Dziennik Zachodni
Udostępnij:
W niedzielę 6 września w Katowicach odbyła się inscenizacja walk w parku Kościuszki we wrześniu 1939 r., powszechnie znanych jako obrona Wieży Spadochronowej. Po dziś dzień okoliczności tych walk nie są w pełni znane i towarzyszy im wiele kontrowersji. W rezultacie ta wrześniowa, stosunkowo skromna inscenizacja w Katowicach corocznie wzbudza najgorętsze, skrajne emocje spośród wszystkich rekonstrukcji historycznych w województwie śląskim, a może i całej Polsce... Zobaczcie, jak wyglądała w tym roku!

Obrona Wieży Spadochronowej

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 42

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

f
filatelista
Filmografii. Film taki już powstoł, grou w nim Rutger Hauer.
Profda do wom ukojenie Szlezjodojcze.
f
filatelista
A ci wymieniali doświadczenia z Gestapo. Skiż tygo godom wom Szlezjodojcze, że ino profda dovwom ukojenie.
T
Tyta
a co ciebie gorolu na zolondku lezy?
h
hm
Hm, jak zwykle sandmanie- tys je ciul ciulym ciulniynty w tyn ciulniynty leb !!! Pszi ciebie ty debilu, to patologia sie wstydzi, ze ci do piynt niy dorosto !!!!!
a
ale błysnołeś
zapomniałeś wymienić "harmonie" .A gdzie /w której szkole katowickiej uczyli że klawiatura to to to samo co klawisze ?
a
a ciebie
kto "dupcy" ? bidoku zgłoś się do jakiegoś lekarza .Wodzionki ci frajerze zabrakło i wali ci na dekiel ,
A
Ani Ślonski ani Polski
To ino jakiś jdisz ruski albo narzecze znad Uralu!
t
to scenariusz
do nowego filmu Pasikonika, o rozdwojeniu jaźni czytelnika ?
T
To tylko fragment?
Zeznanie złożone pod przysięgą przez Dominika Dzimitrowicza :

Gdzieś w połowie 1945 r. wraz z rodzicami przyjechałem do Gdańska. W domu rodziców mieściła się Komorka Kontrwywiadu w dzielnicy Gdańsk-Wrzeszcz, ul. Wallenroda 4. Do Komórki przychodziły wiadomości, że w kierunku Gdańska są kierowani więźniowie, którzy nie docierają do miejsca przeznaczenia tzn. do więzienia.

Aby rozpoznać „sprawę” ojciec mój postanowił pójść do pracy UBP Gdańsk jako kierownik warsztatu krawieckiego, a mnie wziął jako ucznia. Podjęto szczegółowa penetrację UBP w Gdańsku. Rzeczywistość okazała się koszmarem.
Do gdańskiego UB przywożono tygodniowo od jednej do dwóch grup żołnierzy AK. Przesłuchiwania prowadzili NKWD-ziści w formie łamania rak, nóg, wyrywanie paznokci itd. Ww. przesłuchania były nadzorowane przez Stolzmana.
Następnie przesłuchanych „więźniów” wysyłano transportem samochodowym w kierunku Słupska.

Od 1947 r. zaczęto stopniowo likwidować obóz Barkniewo, gdzie byli rozstrzeliwani żołnierze Armii Krajowej. W związku z tym część więźniów była kierowana do podziemi przy ulicy Jaracza w Słupsku, gdzie była mordowana, następnie zasypywana wapnem, gdzie do tej pory leżą ich prochy. W związku z tym, że Stolzman znał mego ojca, z którym uzgodnił, ze w rezerwie zawsze będzie wyprasowany mundur. Gdy był w Gdańsku, dzwonił do Konsumu, żeby wysłać mundur, wtedy ojciec posyłał mnie z mundurem do Stolzmana.

Wziąłem mundur i poszedłem do urzędu bezpieczeństwa w Gdańsku. Niosąc mundur dla Stolzmana nie spodziewałem się, ze w przeciągu 48 godzin znajdę się w przedsionku piekła. Gdy weszłem do pomieszczenia, gdzie znajdował się Leebe Bartkowski, który przygotował narzędzie do torturowania ludzi, zamiast zameldować swoje przybycie, to ja stanąłem i przyglądałem się, co Bartkowski robi. Tenże nie zastanawiając się uderzył mnie w twarz. Natychmiast odwzajemniłem Bartkowskiemu. Z opresji wybawił mnie Stolzman, który wszedł prowadząc dwie kobiety, jedna młodsza, druga starsza.

Okazało sie, ze to była żona i córka jednego z uciekinierów, który przyznał się, że u niego w domu przechowywana jest część narkotyków – zabrano narkotyki i obie panie.

Przez pół dnia Szwedzi i Polacy byli przesłuchiwani przez Stolzmana i Bartkowskiego. Interesowało ich, kto i skąd dostarczył opium na statki, gdzie znajduje sie miejsce składowania na terenie Trójmiasta, Ustki, Słupska. Gdy skończono ustne przesłuchiwanie i Stolzman nie dowiedział się, skąd brano tak duże ilości narkotyków, wtedy przystąpiono do fizycznego przesłuchania. „Na tapetę” wzięto więźnia, który na piersi miał zawieszony krzyż.

Bartkowski kazał zdjąć krzyż, lecz przesłuchiwany odmówił. Stolzman kazał Bartkowskiemu powiesić go na haku na łańcuszku od krzyża. Postawiono delikwenta na taborecie i ręce i nogi miał związane, głowę przełożono za łańcuszek powieszony na haku. Następnie Bartkowski raptownie wyrwał ławkę spod nóg. Łańcuszek pękł pod naprężeniem i jednocześnie przeciął prawdopodobnie tętnicę. Krew zaczęła lać się jak z „kranu”. Po kilku minutach człowiek nie żył.

Kazano mi pomóc wynieść zwłoki oraz zmyć podłogę. Krzyż zmywał NKWD-zista. Osobiście słyszałem jak Stolzman mówił do Bartkowskiego, ze krzyż ten weźmie do domu na pamiątkę. Następnym do przesłuchania był młody Polak. Związano mu ręce i nogi oraz powieszono jak świniaka na haku. Obnażono dolną część ciała i Bartkowski szczypcami zaczął ściskać przyrodzenie. Nastąpił niesamowity krzyk bólu torturowanego człowieka. Stolzman kazał przerwać tortury i zapytał czy już sobie przypomniał, skąd mieli na statku narkotyki. Młody człowiek wskazał na małżeństwo z córką, którzy prawdopodobnie mieli się zajmować transportem narkotyków na statki.

W pierwszej kolejności wzięto seniora rodu. Żonę i córkę ze związanymi rękoma posadzono w bliskiej odległości od ojca i męża. Zaczęto mu zrywać paznokcie z rak i nóg, żeby nie krzyczał zaplombowano mu usta. Torturowany człowiek kilkakrotnie mdlał. Łamano mu palce u rąk i nóg, i ręce. Gdy zdjęto opaskę z ust Bart
S
Sandman
Piszesz donos juzaś do naczalstwa? hehehehe pętaku prosoviecki, chadziaju, złodzieju koszul wypranych... ty
S
Sandman.
Ktoś bydzie musioł pochytać te wancki to tu szrajbujom na forum. hehehehehe abo raczij pajonki krziżoki....
M
Mechtalok
bajery niby ta ich Polsko inscenizacja!!!Na filmie "Ptaki Ptakom" tyz inksze bajery i kaj jest ta prowda o tyj kupie zlomu kiero sie nazywo wieza spadochronowo.
D
Deutsch-Oberschlesier
jeszcze jedno niemieckie zwycięstwo nad wami. Nikt inny by za was tego nie zrobił haha
T
Tyta
cojs w tym musi byc,
bo coroz wiyncyj o tym godajom
T
Tyta
no jakbys tak za "glownego bohatera" wystompiol,
to czamu niy
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie