Obwodnica Zawiercia wstrzymana przez budowę kolei do lotniska w Pyrzowicach

Anna Dziedzic
Anna Dziedzic
Obwodnica Zawiercia ma się łączyć z obwodnicą Siewierza
Obwodnica Zawiercia ma się łączyć z obwodnicą Siewierza GDDKiA
Udostępnij:
Obwodnica Zawiercia ma pecha. Po wielomiesięcznych uzgodnieniach i dojściu do porozumienia w kwestii spraw środowiskowych, pojawiły się zupełnie inne problemy. Proces wydawania pozwolenia na budowę obwodnicy Zawiercia utknął przez inną ważną inwestycję w tym rejonie - budowę kolei do lotniska w Pyrzowicach. Okazało się, ze działki, na których ma powstawać obwodnica są już wykorzystywane w tej drugiej inwestycji. Czas goni, bo 30 marca upływa termin w którym wykonawca budowy może rozpocząć wycinkę drzew rozpoczynająca prace budowlane.

Budowa kolei do Pyrzowic zatrzymała obwodnicę Zawiercia

Tym razem to nie łosie, żaby, ani nawet zła wola kogokolwiek są przyczyną kolejnego wielomiesięcznego oczekiwania na wydanie przez wojewodę pozwolenia na budowę obwodnicy Zawiercia.

Podczas weryfikacji dokumentacji projektowej, okazało się, że działki placu budowy obwodnicy pokrywają się częściowo z działkami, na których trwa obecnie inna inwestycja – budowa nowych torów kolei do Pyrzowic.

I właśnie wyjaśnieniem i uregulowaniem tej sytuacji musi się obecnie zająć wykonawca, a w jego imieniu projektant obwodnicy. W grudniu poprosił więc o dodatkowe 90-dniowe wydłużenie czasu dostarczenia uregulowanej dokumentacji projektowej.

INFRASTRUKTURA BUDOWA DRÓG, ZOBACZ KONIECZNIE

- Wojewoda śląski wezwał inwestora do korekty wniosku o wydanie decyzji ZRID polegającej na aktualizacji numerów ewidencyjnych działek objętych ostateczną decyzją wojewody o lokalizacji linii kolejowej nr 182 Siewierz – Zawiercie. Z uwagi na związaną z tym konieczność dokonania zmian w projektach podziału nieruchomości oraz danych ewidencyjnych, a także niektórych elementów projektu budowlanego, wykonawca wystąpił do wojewody śląskiego o wydłużenie terminu na uzupełnienie wniosku. Trwają intensywne prace związane z przygotowaniem dokumentów do uzupełnienia wniosku o ZRID. Zakładamy, że decyzja zostanie wydana w lutym tego roku – powiedziała nam Dorota Marzyńska-Kotas z katowickiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Drogowcy nie zwalniają tempa na budowie ekspresowej S1 w Beskidach. Budowa tzw. obejścia Węgierskiej Górki ma się zakończyć w 2023 roku. Zdjęcia wykonane w grudniu 2021 roku.Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE

Budowa trasy S1 w Beskidach zimą nie zwalnia. Drogowcy zapow...

Koniec marca oznacza koniec zgody na wycinki drzew

Te 90 dni są dla tej inwestycji i wykonawcy kluczowe. Wojewoda wyznaczył termin dostarczenia dokumentacji na 14 marca. Dopiero wówczas będzie mógł ewentualnie wydać decyzję o pozwoleniu na budowę. I gdy to się stanie, wykonawca będzie mógł wreszcie przejąć plac budowy i rozpocząć wycinkę drzew kolidujących z przebiegiem trasy.

I tu pojawia się kolejny problem, bo zgodnie z polskimi przepisami wycinki drzew są możliwe tylko do 30 marca, kiedy to zaczyna się okres lęgowy ptactwa. Dlatego tak istotne jest by cała sprawa wraz z wydaniem pozwolenia na budowę zakończyła się wcześniej, a nie z końcem marca.

Gdyby wykonawcy nie udało się przeprowadzić wycinki nie mógłby rozpocząć budowy. Sytuacja byłaby patowa. Jednak Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad widzi rozwiązanie.

- Postanowienie Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska uzgadniające realizację przedsięwzięcia dopuszcza przeprowadzenie wycinki w okresie lęgowym, lecz po uprzednim potwierdzeniu przez specjalistę ornitologa braku lęgów gatunków chronionych – dodaje Dorota Marzyńska-Kotas.

Pozostaje więc trzymać kciuki za sprawne doprowadzenie do końca etapu projektowego i co za tym idzie uzyskanie w końcu pozytywnej decyzji wojewody, dotyczące pozwolenia na budowę.

Pechowy początek inwestycji

Przypomnijmy. Tak naprawdę inwestycja rozpoczęła się w listopadzie 2019 roku. Wtedy to minister infrastruktury Andrzej Adamczyk podpisał umowę z wykonawcą 16-km odcinka zawierciańskiej obwodnicy. Wykonawcą jest konsorcjum firm Kobylarnia SA i Mirbud SA. Budowa ma kosztować 414,7 mln złotych.

Nie przeocz

To inwestycja prowadzona w systemie „projektuj i buduj”, co oznaczało, ze pierwszy rok zając miało tworzenie projektu i uzyskiwanie pozwolenia na budowę, a potem miały się rozpocząć parce budowlane. W październiku 2020 roku wykonawca złożył wniosek do wojewody o wydanie pozwolenia na budowę. Sporo zastrzeżeń mail do projektu Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska, jednak i on w końcu uzgodnił projekt, jednak wówczas okazało się, że działki na których miała być realizowana budowa obwodnicy pokrywają się z tymi, na których już trwa budowa kolei do Pyrzowic. Początkowo budowa obwodnicy Zawiercia miała się zakończyć w 2023 roku. Obecnie wszystko wskazuje na to, że ten termin może być zagrożony.

Tymczasem trwa przygotowywanie kompleksowej dokumentacji projektowej dla realizacji budowy II odcinka obwodnicy Poręby i Zawiercia (Kromołów – Żerkowice). Dokumentacja, wykonywana obecnie przez firmę Multiconsult Polska będzie gotowa w połowie tego roku. Chodzi o około siedmiokilometrowy odcinek Zawiercie -Żerkowice. Podobnie jak poprzednia cześć obwodnicy będzie to dwupasmówka.

Musisz to wiedzieć

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polska elektromobilność w liczbach

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie