Od pogardy, od nienawiści... Jakie to proste i jakie trudne

Przemysław Miśkiewicz
Udostępnij:
Znowu słuchałem Kaczmarskiego. To moja muzyka, moja młodość i symbol pokolenia tych, co to po raz kolejny „życia los, na stos” itp. Lubiliśmy knuć, bawić się, imprezować i słuchać Kaczmara.

Pisałem o tym wcześniej, ale dziś bardziej konkretnie – trafiłem na piosenkę czy może pieśń, do słów Natana Tenenbauma „Modlitwa o wschodzie słońca”. Zawsze ją lubiłem i jej słowa odnosiłem do konkretnej sytuacji. Młody człowiek wyjeżdża z Polski po 1968 roku, ma swoje traumy i prosi Boga, żeby nie pozwolił mu nienawidzić tych, którzy go do wyjazdu zmusili. Piękne, prawda? Ja to odbierałem jednoznacznie - pieśń antykomunistyczna. Jednak słuchając jej dzisiejszej nocy odkryłem w niej przesłanie ponadczasowe. Może trochę inaczej, nie odkryłem - utwierdziłem się w poczuciu, że jest ono ponadczasowe:
Każdy Twój wyrok przyjmę twardy
Przed mocą Twoją się ukorzę
Ale chroń mnie, Panie, od pogardy
Od nienawiści strzeż mnie, Boże
Wszak Tyś jest niezmierzone dobro
Którego nie wyrażą słowa
Więc mnie przed nienawiścią obroń
I od pogardy mnie zachowaj
Co postanowisz, niech się ziści
Niechaj się wola Twoja stanie
Ale zbaw mnie od nienawiści
Ocal mnie od pogardy Panie
No właśnie: „zbaw mnie od nienawiści, ocal mnie od pogardy Panie”. Jakie to proste i jakie trudne. Wiersze są wielkie, jeżeli potrafią być ponadczasowe. I tak jest w tym przypadku. Bo nienawiść, od której ma ocalić Tenenbauma Bóg, była skierowana do konkretnej grupy - do Gomułki i jego akolitów, lub trochę szerzej - do komunistów z PZPR.
Nam, młodszym o dwadzieścia lat od autora ludziom, wydawało się, że po upadku komunizmu będziemy mieli raj na Ziemi. To było naiwne, ale szczere. Mało kto zastanawiał się, co będzie dalej. Był wróg, który nas łączył i wydawało się, że jak tego wroga pokonamy, to będzie tylko lepiej. I oczywiście można to teraz roztrząsać i zastanawiać się nad naszym brakiem dojrzałości, ale trzeba jasno powiedzieć, że nasi przywódcy, nasze elity nie chciały lub nie umiały nas do wolności przygotowywać.
Z czasem wolność przyszła, trochę wywalczona, trochę dogadana, oparta na kompromisach okrągłostołowych, ale zmiana na lepsze była ogromna. Jednakże z wolnością przyszła nienawiść, jedno z najbardziej paskudnych uczuć ludzkich. I to, paradoksalnie, nie była skierowana przeciw komunistom, co byłoby w zupełności zrozumiałe.
Nic nie bierze się znikąd. Na początku było poczucie wyższości elity nad głupim społeczeństwem. My wiemy lepiej, my jesteśmy światli, my w waszym imieniu będziemy decydować, bo jesteście niedojrzali, wy jesteście homo sovieticus. Tłamszono ludzi, być może nawet nie ze złej woli, myślę, że Michnik, Kuroń i reszta robili to nawet w dobrej wierze. Bali się Polski katolickiej, narodowej i widzieli w niej prawdziwie czarnego luda, który w swojej ksenofobii uniemożliwi Polsce wejście na europejskie salony.
Jednakże mając poczucie wyższości, bardzo łatwo przejść do stanu pogardy dla tych, którymi się pomiata. A jak jest pogarda do ciemnego ludu, to szybko pojawia się nienawiść i to z obydwu stron. I ta nienawiść wybuchła z nieprawdopodobną siła podczas kampanii prezydenckiej Lecha Wałęsy, który był wtedy wielką nadzieją zdecydowanej większości Polaków. To, co wtedy wypisywała Gazeta Wyborcza o Wałęsie, powinno przejść do annałów pogardy. Mój ukochany Kaczmarski napisał piosenkę „Kariera Nikodema Dyzmy”, w której padają słowa o griaduszczim chamie. I nie piszę o tym jako zwolennik Wałęsy, bo od lat nim nie jestem. Chodzi mi o pewien mechanizm, który zaczął wtedy funkcjonować w życiu politycznym. Od tego czasu można po orwellowsku zmieniać zdanie na temat jakiejś osoby, w żaden sposób tego nie uzasadniając. Wałęsa był dobry w 1989, drużyna Lecha była reklamowana jako jedyna alternatywa dla Polski, rok później był griaduszczim chamem, aby dwa lata potem stać się mężem opatrznościowym i zbawicielem Polski, ratującym ją przed bandą oszalałych z nienawiści lustratorów. I wtedy właśnie zaczęła się kształtować scena polityczna i podziały Polaków na lepszych - światłych, Europejczyków, wykształconych i mądrych i tych głupich, zaściankowych, oszołomów. W tamtym czasie jedna strona skupiała się wokół Gazety Wyborczej, a druga wokół Tygodnika Solidarność. I ten podział z małymi modyfikacjami się zachował. Kolejne pokolenia - obecnie młodych, wykształconych, z wielkich miast czyli będących w tzw., głównym nurcie to czytelnicy GW i słuchacze TOK FM, wyznawcy TVN. Natomiast druga strona ogląda TVP, czyta Gazetę Polską, w Sieci, Do Rzeczy. I wszystko byłoby ok, tylko, że ludzie przestali się słuchać nawzajem. Zamykają się w swoich światach i są całkowicie impregnowani na argumenty drugiej strony.
A przecież żyjemy w jednym kraju, mówimy, teoretycznie, tym samym językiem, mamy w dużej części wspólny kod kulturowy, tylko…. zupełnie się nie rozumiemy. Słowo nienawiść niestety jest bardzo adekwatne, bo dwa polskie plemiona serdecznie się nienawidzą. I oczywiście można się zastanawiać, kto zaczął. Dla mnie nie ma wątpliwości, że oni, że to Autorytety Moralne, Ci Nieomylni, antylustratorzy, twórcy nocnej zmiany. To, co działo się po tragedii smoleńskiej, przechodziło wszelkie granice, ja czułem się obywatelem drugiej kategorii, mając wątpliwości wobec oficjalnych raportów z czasów rządów PO. Tylko, że to wszystko już było, teraz nienawidzimy się wzajemnie, a język, którego używają politycy, jest po prostu obrzydliwy. A zupełnym kuriozum jest telewizja państwowa, z jednej strony i TVN z drugiej.
Dawni przyjaciele z lat 80 wielokrotnie życzą sobie wszystkiego najgorszego. Kilka miesięcy temu przeczytałem na fb jednego z bohaterów lat 80. życzenia śmierci dla Jarosława Kaczyńskiego. Uważajmy, bo nienawiść jest bronią obosieczną. Każdy może od niej zginąć, i ten, co życzy, i ten, komu życzą. To nie jest normalna sytuacja. Polskę mamy jedną, wspaniałą i niepowtarzalną. „Ale chroń mnie, Panie, od pogardy, Od nienawiści strzeż mnie, Boże”. Precz z komuną.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Nielegalna aneksja terytoriów Ukrainy - video flesz

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie