18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Odebrali labradorkę. Pies był chory, głodzony i w zanieczyszczonym kojcu ZDJĘCIA

Arek Biernat
Arek Biernat
Labradorka trafiła już pod opiekę weterynarza OTOZ Animals Raciborz
Pies miał liczne rany ropne, długie i powykręcane paznokcie. Zapewne głodował, mógł być bity. Policjanci i wolontariusze OTOZ Animals odebrali w Nędzy psa, którym "opiekował się" 51-latek. - Tak zaniedbanego czworonoga już dawno nie widzieliśmy - mówi Natalia Brzonkalik z OTOZ Animals. Mężczyźnie grozi kara więzienia. Pies trafił pod opiekę wolontariuszy. Trwa zbiórka na jego leczenie.

We wtorek 11 września policjanci z Kuźni Raciborskiej otrzymali informację, że na terenie jednej z posesji w miejscowości Nędza w powiecie raciborskim może dochodzić do znęcania się nad zwierzęciem. Stróże prawa niezwłocznie pojechali pod wskazany adres by potwierdzić zgłoszenie, które dotyczyło psa.

- Już wstępne oględziny zwierzęcia wykazały, że pies jest wychudzony ma widoczne zmiany na skórze oraz liczne rany ropne powstałe w wyniku długotrwałego procesu chorobowego. Na miejsce również został wezwany lekarz weterynarii z Raciborza w celu potwierdzenia zastanej sytuacji – mówi rzecznik prasowy raciborskiej policji, Mirosław Szymański.

Policjanci ustalili, że nieodpowiedzialnym opiekunem psa jest 51-letni mieszkaniec powiatu raciborskiego. Na podstawie Decyzji wydanej przez Wójta Gminy Nędza zwierzę zostało zabrane z posesji i przekazane pod opiekę pracowników fundacji OTOZ Animals oddział w Raciborzu.

Śledczy ustalają obecnie okoliczności, w jakich doszło do zaniedbania psa. 51-letni właściciel psa może usłyszeć zarzut znęcania się nad zwierzęciem. Grozi mu za to kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Wolontariusze przyznają, że stan zwierzęcia jest bardzo kiepski. Choruje na nurzycę. Potrzebne jest pilne leczenie, a na to nie ma pieniędzy. W internecie już ruszyła zbiórka środków. Więcej informacji pod linkiem [KLIKNIJ].

- Dawno nie widzieliśmy zwierzęcia w tak kiepskim stanie. Był strasznie zaniedbany, to mogło trwać nie miesiącami, a latami. Labradorka nie była leczona ani szczepiona. Karmiona tylko chlebem i wodą. I cały czas w kojcu, zanieczyszczonym własnymi odchodami... - mówi Natalia Brzonkalik z OTOZ Animals w Raciborzu.

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

Zobacz najważniejsze wydarzenia minionego tygodnia w programie TyDZień

Piknik w Parku Śląskim pod hasłem "Łączymy pokolenia"

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Darek

Koszty leczenia pas powinien ponieść 51 latek ...wejść na pobory przez komornika...
To była by dobra kara ..

Dodaj ogłoszenie