Oficer ABW: Nie wiem, nie pamiętam

Teresa Semik
Karina Trojok
Sejmowa komisja śledcza, badająca okoliczności śmierci Barbary Blidy przesłuchała kolejnego oficera ABW.

Zanim Barbara K., znana na Śląsku pośredniczka w handlu węglem, złożyła w 2006 roku zeznania obciążające Barbarę Blidę, szukała pomocy u funkcjonariuszy katowickiej delegatury Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, by szybciej wyjść z aresztu. Tak wynika z wczorajszego przesłuchania oficera ABW przed sejmową komisją śledczą, badającą okoliczności śmierci byłej posłanki lewicy. Od wtorku posłowie wzywają w charakterze świadków incognito funkcjonariuszy ABW, którzy zajmowali się m.in. sprawą Blidy, a w kwietniu 2007 roku weszli do jej domu w Siemianowicach Śląskich.

Pierwszy raz w sprawie korupcji w handlu węglem agenci przesłuchali Barbarę K. (wieloletnią koleżankę Blidy), gdy jeszcze była za kratkami podejrzana m.in. o płatną protekcję w zupełnie innym śledztwie. Wkrót-ce też odzyskała wolność.

- Było to dla nas zaskoczenie, że tak szybko opuściła areszt po pierwszych przesłuchaniach - komentował oficer ABW, który w 2006 roku zajmował się tzw. aferą węglową i na tym etapie śledztwa koncentrował się na przesłuchiwaniu kluczowego świadka - właśnie Barbary K. Twierdził także, że domagała się ona statusu świadka koronnego w tej sprawie, ale go nie uzyskała.

- Czy Barbara K. była dla pana świadkiem wiarygodnym? - dociekał poseł Tomasz Tomczykiewicz (PO).
- W znacznej mierze po weryfikacji potwierdzały się jej zeznania - wyjaśnił oficer ABW.

Śląska Alexis, jak nazwano Barbarę K., z przesłuchania na przesłuchanie, a było ich kilkanaście w dość krótkim czasie, ujawniała wciąż nowe elementy.

- Kolejne wątki tego śledztwa wynikały z tych przesłuchań, nikt ich nie narzucał - stwierdził oficer ABW. Jego zdaniem materiał dowodowy uprawdopodobniał podejrzenie popełnienia przestępstwa przez Barbarę Blidę. Oficer bardzo często zasłaniał się niepamięcią.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jorg

Dziwię się że komisja śledcza zajmuje się byłą posłanką, która swoją tajemnice zabrała do grobu.Dlaczego komisja nie szuka i nie ściga aferzystów z afery węglowej, która kiedyś była bardzo głośna.Widocznie aferzyści dostali już rozgrzeszenie i mogą spać spokojnie.

Dodaj ogłoszenie