Oliwier Pelon poruszył ludzkie serca

    Oliwier Pelon poruszył ludzkie serca

    Paulina Musialska

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Oliwier z rodzicami (w środku) i uczestnikami sobotniego biegu "511 Serc dla Oliwiera" w Podzamczu
    1/2
    przejdź do galerii

    Oliwier z rodzicami (w środku) i uczestnikami sobotniego biegu "511 Serc dla Oliwiera" w Podzamczu ©Paulina Musialska

    Oliwierek Pelon z Dzwonowic w powiecie zawierciańskim urodził się bez rączek i nóżek. Dziś mieszkańcy regionu i całej Polski starają się pomóc.
    Historia Oliwiera Pelona, chłopca, który urodził się bez rąk i nóg, poruszyła serca ogromnej rzeszy mieszkańców powiatu zawierciańskiego, jak i całej Polski. Świadczy o tym ogromna liczba akcji charytatywnych, które mają mu pomóc. W weekend odbyły się dwie imprezy, a to oczywiście nie koniec.

    - Jesteśmy zaskoczeni tym, jak wiele osób chce nam pomóc - mówi wzruszona matka chłopca, Anna Pelon. - Miejscowości, gdzie organizowane są akcje, są nieduże, ale płynie od nich olbrzymia pomoc. Nie spodziewaliśmy się takiego wsparcia - dodaje Anna Pelon.

    Jedną z najgłośniejszych akcji było "511 Serc dla Oliwiera". To bieg charytatywny, w którym udział wzięły gwiazdy, m.in. Joanna Jabłczyńska, Piotr Gruszka, Agnieszka Wielgosz. Uczestnicy biegu okazali się wyjątkowo hojni. Udało się zebrać 9 tys. zł, które zostały przekazane rodzicom chłopca.

    - Bardzo dobrze oceniamy sobotni bieg. Ważne, że rodzice mogą poczuć, że mają ogromne lokalne wsparcie. Nie tylko finansowe, ale również psychiczne - mówi jedna z organizatorek biegu, Olga Kostrzewska-Skiba z agencji Open Mind. - Organizatorzy, sponsorzy oraz gwiazdy zadeklarowali już wsparcie w kolejnych edycjach biegu. To wspaniałe, że rodzice będą mieli stałe wsparcie od ogromnej liczby osób i nie zostaną z tym wszystkim sami - dodaje. Kwota prawdopodobnie zostanie przekazana na zakup specjalnych protez, dzięki którym Oliwier będzie mógł chodzić. Wcześniej ogromnym sukcesem zakończyła się impreza charytatywna w Ogrodzieńcu, podczas której zebrano aż 12 tys. zł. W niedzielę odbył się natomiast piknik charytatywny w Pilicy, organizowany przez miejscowy Zespół Szkół.

    - Puszki były zabezpieczone, a pieniądze będą liczone przez fundację. Nie mamy jeszcze informacji, ile udało nam się uzbierać. Wszyscy jednak chętnie wrzucali coś do puszek - stwierdził dyrektor Zespołu Szkół w Pilicy, Leszek Sobota. Imprez charytatywnych jest tak dużo, że rodzicom trudno policzyć, ile dotychczas udało się uzbierać pieniędzy. - Nie wiemy, ile już tych pieniędzy się uzbierało. Na pewno, gdybyśmy to wszystko podliczyli, to troszkę by tego było - opowiada Anna Pelon.
    1 »

    Czytaj treści premium w Dzienniku Zachodnim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    DZ poleca

    Wideo