Omikron wymknie się testom? Potrzebnych nawet pół miliona badań dziennie. Co na to resort zdrowia?

Małgorzata Puzyr
Małgorzata Puzyr
Test na COVID-19, zdjęcie ilustracyjne
Test na COVID-19, zdjęcie ilustracyjne fot. andrzej szkocki / polska press
Udostępnij:
Minister zdrowia przewiduje w piątej fali do 100 tys. zakażeń dziennie. By wykryć ich aż tyle, potrzeba co najmniej pół miliona testów dziennie. Rząd milczy jednak o tym, jak zamierza to zorganizować - pisze w piątkowym wydaniu "Gazeta Wyborcza". Polskatimes.pl poprosiła o komentarz do tych informacji Ministerstwo Zdrowia.

"W Polsce możemy się spodziewać - według prognoz Ministerstwa Zdrowia - ok. 100 tys. przypadków na dzień, choć eksperci z Uniwersytetu Warszawskiego mówią nawet o 150 tysiącach. By wykryć tak dużą liczbę zakażeń, trzeba przeprowadzić przynajmniej 500-600 tys. testów dziennie. Tylko jeden z naszych rozmówców - pracownik sanepidu - twierdzi, że taka liczba testów genetycznych w kierunku koronawirusa jest możliwa do wykonania w ciągu doby" - pisze gazeta.

Dodaje, że według innych diagnostów - a także ministra zdrowia Adama Niedzielskiego - laboratoria wykonujące testy genetyczne mogą ich robić ok. 200 tys. na dobę. "Nawet jeśli przyjąć założenie, że mogą zwiększyć liczbę badanych próbek, to na pewno nie uda im się przeprowadzić więcej niż 300 tys. testów na dobę" - pisze dziennik. Podaje też przykład Niemiec, gdzie laboratoria już są przeciążone, a rząd zastanawia się, czy nie ustalić, kto będzie miał pierwszeństwo w testowaniu.

Za mało testów?

Niewystarczająca - zdaniem "GW" - może się też okazać liczba dostępnych testów.

"Pod koniec grudnia apteki miały w swoich magazynach 305 tys. testów. Na samym początku stycznia było to 407 tys., a dane z 11 stycznia mówią już o 500 tys. zgromadzonych w zapasach testów" - podaje gazeta, zaznaczając, że są to dane od prywatnej firmy PEX Pharma Sequence, która monitoruje zaopatrzenie w aptekach.

COVID-19 jak grypa?

"A może w sytuacji niewydolności systemu diagnozowania z testów w ogóle zrezygnować?" - zastanawia się GW. Dodaje, że takie rozwiązanie rozważa Hiszpania.

"COVID-19 byłby traktowany podobnie jak grypa, w której liczbę zachorowań szacuje się – podobnie jak w Polsce robi to sanepid – na podstawie danych zbieranych od lekarzy" - czytamy.

Ministerstwo Zdrowia: Nie docierają do nas sygnały, że jest ryzyko braków

Potwierdzenia tych informacji poszukaliśmy w Ministerstwie Zdrowia.

"W imieniu rzecznika prasowego uprzejmie informuję, że aktualnie laboratoria w Polsce mogą wykonać dziennie w granicach 200 tys. testów na COVID-19. Tygodniowo przeprowadzają średnio 100 tys. takich badań. Jeżeli zajdzie potrzeba, będziemy mogli wykonywać więcej testów na obecność koronawirusa. Wprowadziliśmy zmianę, umożliwiającą każdemu laboratorium, które podłączy się do systemu ewidencji, przeprowadzanie testów na COVID-19" - czytamy w przesłanej nam odpowiedzi.

Jak zapewnia resort, "mamy wystarczające zapasy testów w rezerwach i nie widzimy ryzyka, żeby ich miało zabraknąć. Poza rezerwami testy kupują także samodzielnie od producentów/dystrybutorów punkty testowania".

"Nie docierają do nas sygnały, że jest ryzyko braków" - podkreślono.

"W aptekach są testy do samodzielnego diagnozowania, ale my ich nie bierzemy pod uwagę szacując rezerwy, gdyż do systemu EWP są wprowadzane tylko wyniki testów z diagnostyki robionej w punktach i laboratoriach. Trzeba pamiętać o tym, że mamy również do dyspozycji miliony testów antygenowych w RARS, które na bieżąco możemy wykorzystywać i je na bieżąco rozdysponowujemy. Testy te nie wchodzą w ten próg 200 tys. obecnych możliwości i stanowią dodatkowe wsparcie systemu" - przekazało Ministerstwo Zdrowia.

Szkoły wracają częściowo do nauki zdalnej.

Wideo

Materiał oryginalny: Omikron wymknie się testom? Potrzebnych nawet pół miliona badań dziennie. Co na to resort zdrowia? - Polska Times

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Akwizytorzy wy.pierdalac nie roznicie sie niczym od tych sprzedające złote garnki. Zabrać dodatki kowidowe za leczenie i pseudochoroba zniknie. A tak kazdemu wbijają kowid, żeby kasa sie zgadzała. Oszusci jeb..ni. A jak tam nasi posłowie? Dla narodu szpryca, dla nich absolutnie nie. Jakim trzeba być kompletnym debilem, zeby wierzyć niedzielskiemu i tej całej bandzie akwizytorów koncernów farmaceutycznych.
j
jacek
przecież to wszystko pic na wodę dla posłusznych narkomanów preparatowych,
g
gość
Gośka, napisz lepiej kto zarabia na tych testach! Same się nie produkują!
G
Gość
ja mam testy na fale od 6-1500
G
Gość
Już się wymknął! Jest u mnie!
Dodaj ogłoszenie