Ordynator ze szpitala o koronawirusie: Jesteś zdrowy i silny? To przeżyjesz

Marcin Rybak
23.03.2020 wroclawszpital zakazny im gromkowskiego przy ulicy koszarowa konferencja z ordynatorem oddzialu zakaznego prof dr krzysztof simonkoronawirus zdrowie szpital konferencjagazeta wroclawskapawel relikowski / polskapress Pawel Relikowski / Polskapress
Co się stanie z koronawirusem? Jak przebiegać będzie epidemia? Czy są skuteczne leki? Czy bardziej narażeni są mężczyźni czy kobiety? Dlaczego ludzie młodzi umierają? Na te i inne pytania odpowiadał dziś profesor Krzysztof Simon, ordynator oddziału zakaźnego szpitala przy ulicy Koszarowej. To tutaj leczeni są wrocławscy pacjenci z koronawirusem.

- Wróżenie z fusów – odpowiada profesor pytany o to, jak będzie przebiegać epidemia koronawirusa. I przypomina, ze w naszym klimacie infekcje, podobne do tej wywoływanej przez koronawirusa, przebiegają masowo w okresie zimowo – wiosennym i jesienno – zimowym. Model może być taki: wirus gwałtownie zmieni swój charakter tak jak z to było z wirusem SARS i nagle przestanie się pojawiać i szkodzić. Może się tlić na niewielkim poziomie jak to było z MERS w rejonie Półwyspu Artabskiego. Niemniej jednak musi przechorować określona liczba osób i pojawić się odporność. Większość przechoruje, nabiorą odporności i przestaną transmitować wirus. Ryzyko zakażenia gwałtownie wówczas spadnie.

- Jeśli wirus zmutuje i przestanie być agresywny, to się nie powtórzy. Wydaje mi się, że pozostanie tak jak szereg szczepów grypy i będzie się szerzył w niewielkim procencie przypadków. On się tak wstrzelił w naszą populację ludzką, że będzie krążył, póki nie będzie szczepionki – mówi profesor, odpowiadając na pytanie o spodziewany nawrót epidemii jesienią. Zwraca przy tym uwagę, że koronawirus to nie jest jedyna przyczyna zapaleń płuc. Są inne wirusy, które dają bardzo podobny przebieg i czasem bardzo ciężki i śmiertelny. O tym się bardzo często zapomina.

Kto jest najbardziej narażony i powinien szczególnie uważać?
Ludzie z przewlekłymi chorobami, starsi wiekowo, szczególnie bardzo starzy powinni pozostać w domu, ograniczyć kontakty rodzinne. - Jak ktoś ma osiemdziesiąt kilka lat, ma rozedmę płuc, pali papierosy, pije sobie drinka wieczorem, to jeśli się zakazi tym wirusem, gwarantuje państwu, że nie przeżyje – mówi Krzysztof Simon.

Ale dlaczego w takim razie umierają ludzie młodzi? - W każdej populacji są osoby, które nie są zdiagnozowane, albo mają ukryty defekt – mówi profesor Krzysztof Simon. - Mówiło się o 16- latce, która zmarła we Francji. Oglądałem jej zdjęcie. Przepraszam. z pełnym szacunkiem dla tej osoby, wyglądała jak osoba niedożywiona albo paliła przewlekle marihuanę, bo miała taki wygląd, co nie znaczy, że to robiła. Trzeba wziąć bardzo dużo elementów, które sprzyjają. Ktoś może mieć na przykład astmę, to jest śmiertelne zagrożenie życia. Ktoś może mieć niedobór odporności. Praktycznie zdrowa silna osoba, szanse na ciężki przebieg i zgon ma znikome - podkreśla profesor.

Profesor Krzysztof Simon zwraca uwagę na to o czym alarmowali nasi Czytelnicy. Pełne sklepy. - Skończyły się te wszystkie towarzyskie spotkania, to sklepy są przepełnione. To jest absurd. W jednym miejscu walczymy, w drugim umożliwiamy szerzenie się wirusa. Co z tym zrobić? Chyba nie ma złotego środka. Albo wpuszczać mniej osób, albo obowiązkowo rękawiczki, maska przy wejściu do takiego obiektu. Nie masz nie wchodzisz - zastanawia się profesor. Z drugiej strony – zaznacza – gospodarka musi pracować. Są przecież firmy, w których pracują tysiące ludzi.

Ordynator zaznaczył, że skuteczność popularnych dziś maseczek szytych przez wolontariuszy jest ograniczona. - Poprawiają nastrój osobie szyjącej i nic więcej – mówi Krzysztof Siomon. Dodaje jednak, że przede wszystkim w pewnym stopniu chronią osobę zakażona, żeby nie zarażała, rozsiewając krople śliny. Nie chronią jednak przed zakażeniem się koronawirusem od kogoś.

Czy są leki na koronawirusa?
- To nie jest tak że dostanę lek i wyzdrowieję – mówi ordynator. W szpitalu na Koszarowej próbowane są różne terapie lekami, wcześniej stosowanymi w malarii, HIV, wirusowym zapaleniu wątroby czy reumatoidalnym zapaleniu stawów. - O efektach powiem jak przeleczymy 100 osób – mówi Krzysztof Simon. Dodając, że na kilkanaście osób, którym lek podano, tylko u dwóch nastąpiło pogorszenie choroby. Profesor zaznacza jednak, że to wstępne obserwacje i mogą się nie potwierdzić po uzyskaniu danych z leczenia większej grupy.

Nie przegap tych informacji

Kiedy zostaną otwarte pływalnie?

Wideo

Materiał oryginalny: Ordynator ze szpitala o koronawirusie: Jesteś zdrowy i silny? To przeżyjesz - Gazeta Wrocławska

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
KS

https://www.gdansk.pl/wiadomosci/okregowa-izba-lekarska-w-gdansku-nosmy-maseczki-zaslaniajmy-twarz,a,167418

k
kalahari

hmm więc dlaczego młody, zdrowy i silny kierowca ministerstwa (36-letni) padł wczoraj przez koronawirusa? ministerstwo zdrowia uparcie milczy

M
Marek DW
30 marca, 19:06, Obserwator:

Jakiś rok temu czytałem artykuł w którym autor przepowiadał taki stan rzeczy. W tym wszystkim chodziło o to że niby na ziemi jest przeludnienie, uśmiercenie w ciągu krótkiego czasu wielu osób byłoby bardzo kosztowne bo koszty "posprzątania" tego bałaganu po takiej akcji. Był tam temat puszczenia wirusa który pomału będzie uśmiercał jakiś procent ludności a umarłych będą chować bliscy. Nie jestem człowiekiem łatwowiernym ale to co się dzieje bardzo mi pasuje do tamtego artykułu. Umierają słabe jednostki które obciążają budżety państw. Wygląda to wszystko bardzo dziwnie i podejrzanie

Najbardziej podejrzane jest to że umarłych będą chować bliscy. Czytałeś coś jeszcze ?

C
Czlowiek

Ostatni czytałam artykuł że wyleczone 102 Włoszkę która chorowała na wirusa jej stan był łagodny ale lekarzy zaciekawiło dlaczego zbadali jej krew okazuje się że jako dziecko przechorowala hiszpankę nie jestem żadnym naukowcem ale może mieć przeciw ciała w swoim organizmie . Ale też znalazłam artykuł o hiszpanke (wirus) naukowcy odtworzyli jego dna i prowadzili doświadczenia ale ponoć badania zostały przerwane co wątpie. Jak to ująć mocarstwa szukają broni idealnej do czego by samych siebie zgładzić ? Moim zdaniem niech zdaniem niech spróbują zbadac krew Włoszki i szukać przeciw ciał z jej krwi może to pomoże ale cóż do mądrych nie należę tylko do przeciętnego człowieka .

G
Gość
30 marca, 17:53, logik:

Niby tak, ale ile osób tych niby silnych, które przeżyją zapadną potem na depresje, nerwice? Ile osób popełni samobójstwo, gdy gospodarka będzie zniszczona jak po wojnie. Ile osób np. z rakiem lub innymi bardzo poważnymi chorobami umrze, bo dzisiaj nasza służba walczy tak jak podczas wojny.

30 marca, 18:37, :-):

Mam dla ciebie radę - weź się do roboty, zamiast p**rdolić bzdety po forach, to i "nerwica" będzie ci niegroźna.

A co ci się nie podoba w tej wypowiedzi? Niestety, to szczera prawda.

P
PACJENT

A co z ludźmi chorymi na serce,astmę i inne dolegliwości?.Przecież nie ma wizyt lekarskich,badań diagnostycznych,Czy oni skazani na eutanazję?

Nie wszystko da się załatwić telefonicznie.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3