Ośrodek Dębowiec w Bielsku-Białej jeszcze ani razu nie został otwarty w tym sezonie dla narciarzy i snowboardzistów

Jacek Drost

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Narciarze i snowboardziści omijają ośrodek Dębowiec w Bielsku-Białej, jedną ze sztandarowych inwestycji poprzedniego samorządu, szerokim łukiem. Powód? Brak śniegu. Jeśli nic się nie zmieni, to w ogóle nie wystartuje w tym sezonie.

– Najbliższe dni nie wskazują, że ośrodek mógłby zostać ot-warty dla narciarzy. W tym ro-ku parę razy naśnieżaliśmy stok pod takim kątem, żeby mieszkańcy Bielska-Białej mieli uciechę z jazdy na sankach czy jabłuszkach, żeby ośrodek jakoś się ożywił. W ostatni weekend mieliśmy bardzo ładne obłożenie. Ludziom przypomniały się stare czasy, lata 80., kiedy Dębowiec był górką dla saneczkarzy – stwierdził Marek Hetnał, wiceprezes zarządu i dyrektor ds. infrastruktury bielskiej spółki ZIAD, która zawiaduje m.in. ośrodkiem i kolejką linową na Szyndzielnię.

Całoroczny ośrodek z koleją kanapową o długości 600 m, wyciągiem zaczepowym dla dzieci, trasą do nauki jazdy na nartach, snowparkiem, ścianką wspinaczkową, siłownią na świeżym powietrzu, placem zabaw dla dzieci, ścieżką dydaktyczną i parkingiem na 110 samochodów oddano do użytku w 2013 r.

Już na etapie planowania kompleksu pojawiały się głosy, że jego budowa nie ma sensu, bo stok Dębowica jest za niski, w pobliżu nie ma naturalnego ujęcia wody, więc będą problemy z naśnieżaniem. Mimo głosów krytycznych ośrodek powstał. Budowa kosztowała około 24 mln zł.

W ubiegłym roku był czynny od grudnia, aż do połowy marca. Ale tym roku pogoda nie sprzyja beskidzkim ośrodkom, a kompleksowi Dębowiec wybitnie.

– Jest tak położony jak jest. Do tej pory nie było możliwości, by wyprodukować odpowiednią ilość śniegu, żeby otworzyć go dla narciarzy – podkreśla Marek Hetnał. Przyznaje, że z ośrodkiem jest problem, ale należy on do całego kompleksu obiektów górskich zawiadywanych przez ZIAD, więc na przykład pracownicy, którzy są mniej obciążeni pracą na Dębowcu zostają przerzuceni na Szyndzielnię.

To także sprawia, że ZIAD raczej nic chce mówić czy ośrodek zarabia na siebie i ewentualnie ile trzeba do niego dopłacić.
Fakt pozostaje faktem, że jeśli takie ciepłe zimy będą się powtarzać, a przed tym przestrzegają właściciele wszystkich beskidzkich ośrodków, wówczas władze miasta, jako właściciel ośrodka Dębo-wiec, będą musiały podjąć decyzję co dalszej jego przyszłości.

Nie przegap

Oferta promocyjna

Zobacz koniecznie

Bądź na bieżąco i obserwuj

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie