Ośrodek Pilsko zmienia się w tempie ekspresowym. 14 grudnia otwarcie

Łukasz Klimaniec
Budowa ośrodka narciarskiego Pilsko
Budowa ośrodka narciarskiego Pilsko ARC
Jeśli wierzyć inwestorom, to 14 grudnia śmiało można zabrać narty i pojechać do Korbielowa, by zobaczyć odrodzone Pilsko. Na kultowej wśród narciarzy górze, która dysponuje 23 kilometrami tras, w rekordowym tempie rośnie wyciąg narciarski z 4-osobową kanapą.

Każdy liczy, że Pilsko zmieni się nie do poznania

Każdy dzień przynosi nowe efekty, nie ma mowy o przestojach. Pracujemy od rana do wieczora. Wszyscy bardzo się sprężają - zapewnia Krystyna Jędrzejas, dyrektorka kompleksu Pilsko Jontek w Korbielowie.

Po protestach ekologów inwestor musiał ponownie starać się o pozwolenie na budowę. Prace ruszyły końcem lipca, a czas nieubłaganie ucieka. Aktualnie wyciąg jest montowany, na ukończeniu jest budynek, w którym narciarze skorzystają z punktów sanitarnych i gastronomii, gotowy jest także zbiornik, z którego woda będzie służyła do naśnieżania tras. A stok narciarski ma być nie lada atrakcją dla rodzin z dziećmi i początkujących narciarzy.

- Mieszkańcy Korbielowa mocno nas wspierają. Mieli dość przestarzałej infrastruktury. Liczą na to, że inwestor wywiąże się z planów, jakie ma wobec tej góry. Pilsko zasługuje na to, by każdy je odwiedził - zaznacza Jędrzejas.

Dla Pilska ta inwestycja jest ostatnim dzwonkiem, by przekonać do siebie narciarzy i skusić do przyjazdu właśnie do Korbielowa. W różnych częściach Beskidów w ostatnich trzech latach powstały nowe stacje narciarskie z wygodnymi kanapami (w Wiśle, Istebnej), inne są właśnie modernizowane (w Szczyrku). A przecież na polskich narciarzy od lat usilnie polują Słowacy.

Słowacy kuszą nawet kąpielami termalnymi

Mamy wyższe góry, lepsze warunki narciarskie, lepszą infrastrukturę, zero kolejek do wyciągów i atrakcyjne pakiety pobytowe - wymienia jednym tchem Ján Bošnovič, dyrektor Narodowego Centrum Turystyki Słowackiej w Polsce. Podkreśla, że to, czego polscy turyści szukają we Francji, Szwajcarii czy Włoszech, można znaleźć znacznie bliżej - na Słowacji. Ostatnie duże inwestycje sprawiły, że ośrodki w Jasnej czy Tatrzańskiej Łomnicy niewiele odbiegają od alpejskich.

- Dzisiejszy narciarz jest wymagający. Ma pieniądze, ale wymaga naprawdę dobrej infrastruktury - dodaje Bošnovič. Zaznacza, że ceny w słowackich ośrodkach są porównywalne do tych w Polsce, a komfort o wiele większy. Skibusy są bezpłatne, a do sześciodniowego karnetu jest możliwość bezpłatnych kąpieli w wodach termalnych.

Górale liczą jednak, że narciarze wybiorą beskidzkie stoki.

- Ważna jest jakość oferty - mówi Janusz Waszut, kierownik ośrodka Zagroń w Istebnej. - Muszą być doskonale przygotowane trasy, dobra gastronomia. Po co jechać 100 czy 300 kilometrów, skoro w Beskidach mamy równie dobre warunki?


*Ruch Chorzów będzie miał nowy wspaniały stadion. ZOBACZ ZWYCIĘSKI PROJEKT
*Imprezy na Andrzejki 2013. Gdzie się bawić? ZOBACZ Klubowa Mapa Województwa Śląskiego
*Tramwaje Śląskie mają nowy tramwaj Twist ZDJĘCIA Z TESTÓW
*Mayday Poland 2013 w katowickim Spodku RELACJA + WIDEO + ZDJĘCIA

Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie