Ostatni cichociemny major Aleksander Tarnawski skończył 100 lat. Mieszka w Gliwicach

Marlena Polok-Kin
Marlena Polok-Kin
Major Aleksander Tarnawski, pseudonim "Upłaz" to ostatni z elity 316 cichociemnych. Mieszka w Gliwicach, skończył 8 stycznia 2021 r. 100 lat. Wyjątkowe urodziny przypadły w pandemii, ale serdeczności płynących z całego regionu i kraju zabraknąć nie mogło.

Major Aleksander Tarnawski, pseudonim "Upłaz" to ostatni z elity 316 cichociemnych. Mieszka w Gliwicach, skończył 8 stycznia 2021 r. 100 lat. Wyjątkowe urodziny przypadły w pandemii, ale serdeczności i gratulacji płynących z całego regionu i kraju zabraknąć nie mogło. Z dostojnym Jubilatem połączył się premier Mateusz Morawiecki.
Jak zawsze obecni byli przedstawiciele wojewody śląskiego, samorządu Gliwic, tradycyjnie - gliwickiej jednostki, która - kultywująca tradycje cichociemnych - jego urodziny stara się każdego roku szczególnie obchodzić.

– W tak wyjątkowym dniu pragnę wyrazić głęboki szacunek i przekazać wyrazy uznania za Pana służbę w obronie wolności i niepodległości naszego kraju. W Pana losach w niezwykły sposób zapisane zostały ważne wątki historii Polski Niepodległej. Pana ofiarna służba w szeregach Cichociemnych, walka o wolność Ojczyzny oraz gotowość do największego poświęcenia w imię wyznawanych wartości stanowią dziś dla wielu Polaków niedościgniony wzorzec postępowania – szczególnie ważny dla młodzieży, która potrzebuje prawdziwych bohaterów. (…) Życzę Panu dobrego zdrowia, wielu sił i wszelkiej pomyślności – pisał w liście gratulacyjnym prezydent Gliwic Adam Neumann.
Jubilata odwiedziła takę delegacja z chorzowskiego "Słowaka", czyli Uniwersyteckiego I Liceum Ogólnokształcącego w Chorzowie, której to szkoły przedwojennym absolwentem jest major Tarnawski.

ZOBACZCIE ZDJĘCIA

Dyrektor chorzowskiego liceum, Przemysław Fabjański podkreśla, że mjr Aleksander Tarnawski to postać wyjątkowa, nie tylko ze względu na jego życiową historię i postawy, ale także - ze względu na szczególną umiejętność kontaktu z młodzieżą i przekazywanie jej wartości.
Z uczniami chorzowskiej szkoły w ostatnich latach mjr Tarnawski spotykał się dwukrotnie. Jest uczestnikiem i świadkiem historii, ale przy tym osobą niezwykle otwartą, z doskonałym, jasnym umysłem, wielką życzliwością dla ludzi.
- Podczas każdego spotkania z naszymi uczniami podkreślał, jak ważna jest edukacja i jak wielkim jest skarbem - mówi nam dyrektor Fabjański dodając, że takie kontakty to wyjątkowe dziedzictwo szkoły.

Cichociemnych upamiętnia samolot LOT

LOT zaprezentował najnowszego, siódmego Boeinga 787 Dreamliner. Nowy samolot upamiętnia Cichociemnych Spadochroniarzy Armii Krajowej. Samolot będzie obsługiwał najpopularniejsze trasy przewoźnika w tym do Tokio, Nowego Jorku i Seulu.

Aleksander Tarnawski urodził się w Słocinie. Studiował chemię na Uniwersytecie Lwowskim. Po wybuchu wojny przedostał się przez Węgry do Francji, gdzie rozpoczął służbę w 1. Dywizji Grenadierów. Został ewakuowany do Wielkiej Brytanii. Tam służył w 16. Brygadzie Pancernej, a następnie 1. Dywizji Pancernej. Przeszedł intensywne szkolenie dla cichociemnych – żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych, komandosów polskiego podziemia, których zadaniem, po desancie do okupowanej Polski, była walka partyzancka z Wehrmachtem i jednostkami specjalnymi Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy i trudne misje konspiracyjne. Zajmowali się też organizacją i szkoleniem ruchu oporu w kraju.

Po zakończeniu ćwiczeń w Wielkiej Brytanii, nocą z 16 na 17 kwietnia 1944 r., Tarnawski został zrzucony niedaleko Góry Kalwarii w ramach operacji Weller 12. Po desancie do Polski dostał przydział do okręgu AK Nowogródek. Po zakończeniu wojny zamieszkał w Gliwicach. Był kilkakrotnie odznaczany Krzyżem Walecznych i Srebrnym Krzyżem Zasługi. Uhonorowano go również Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, medalem Pro Patria oraz szablą oficerską.

Major Tarnawski bardzo chętnie odpowiadał na zaproszenia i spotykał się z młodzieżą, propagując tradycje patriotyczne. Jego losy spisano w książce „Ostatni. Historia cichociemnego Aleksandra Tarnawskiego, pseudonim "Upłaz” autorstwa Emila Marata i Michała Wójcika.

W Gliwicach osiadło sześciu cichociemnych

Warto przypomnieć, że swoje powojenne losy związało z Gliwicami sześciu cichociemnych. sąsiedztwie kościoła garnizonowego pw. św. Barbary stanął pomnik. Społeczny Komitet Pamięci im. gen. Augusta Fieldorfa „Nila" wystąpił z inicjatywą postawienia pomnika cichociemnych w mieście i go ufundował. Obelisk stanął w październiku 2016 roku.
Na tablicy z polerowanego czerwonego granitu czytamy: „Gliwiccy cichociemni, spadochroniarze Armii Krajowej, elita Polski Walczącej”. Wymienione są nazwiska sześciu komandosów, których los związał z Gliwicami.

To nazwiska Edwarda Kiwera pseud. Biegaj (1919 - 1987), Bolesława Polańczyka pseud. Kryształ (1906 - 1996), Leszka Ratajskiego pseud. Żal (1907 - 1975), Bogusława Wolniaka pseud. Mięta (1907 - 1986) i Antoniego Żychiewicza pseud. Przerwa (1919 - 2005). Obecny był ostatni żyjący, Aleksander Tarnawski „Upłaz” i jego bliscy oraz rodziny pięciu pozostałych (nieżyjących już) gliwickich cichociemnych.
Inicjatorem patriotycznego przedsięwzięcia był Społeczny Komitet Pamięci im. gen. Augusta Fieldorfa „Nila”. Ogromny wkład w organizację uroczystości miał płk Mirosław Molik.

Bądź na bieżąco i obserwuj

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Bóg Honor Ojczyzna

Olbrzymi szacunek! Dużo zdrowia życzą Panu wszyscy Patrioci!

Dodaj ogłoszenie