Oszuści chcą pieniędzy na pomnik Jana Pawła II

Katarzyna Śleziona
fot. Katarzyna Śleziona
Udostępnij:
W Żorach grasują oszuści, którzy podając się za wysłanników proboszcza z parafii w Śródmieściu, próbują wyłudzić od mieszkańców pieniądze na budowę pomnika błogosławionego Jana Pawła II.

Ofiarą przestępców padają głównie osoby starsze. Na porannych i wieczornych mszach świętych księża przestrzegają parafian, by nie wpłacali ani złotówki. Dodatkowo zamieścili na stronie internetowej swojej parafii, informację o tym, że takie praktyki mają miejsce.

- Niedawno zadzwoniła do mnie starsza parafianka. Przyszli do niej ludzie, którzy chcieli 400 złotych na budowę pomnika błogosławionego Jana Pawła II. Powiedzieli, że wysłał ich nasz proboszcz, Stanisław Gańczorz. Na szczęście żorzanka nie dała się oszukać - mówi ks. Henryk Skorupa z parafii w Śródmieściu.

Proboszcz zapewnia, że parafia nie prowadzi żadnych zbiórek "po domach". - Datki zbieramy jedynie w kościele podczas mszy świętych. Z kolei dary dla potrzebujących zbiera ochronka Caritas, działająca przy parafii. Dlatego apelujemy, by o oszustach natychmiast powiadamiać policję - radzi ks. Gańczorz.

Żorscy policjanci przyłączają się do tego apelu. - Uważajmy na naciągaczy! W Żorach oszuści wymyślają coraz to nowsze metody, aby wyciągnąć pieniądze od mieszkańców. Wykorzystują chore dzieci, postaci religijne, podają się za naszych krewnych. Dlatego, jeśli mamy podejrzenia, że ludzie, którzy pukają do naszych drzwi, nie mają czystych zamiarów, od razu dzwońmy na policję. My natychmiast wyślemy patrol, który sprawdzi wiarygodność tych osób. Nie trzeba być wcale pokrzywdzonym, aby powiadamiać funkcjonariuszy. Zawsze możemy zadzwonić nawet anonimowo na numery 997 lub 112 i zgłosić sprawę. Takie sygnały ułatwiają nam znalezienie sprawców - mówi starsza aspirant Kamila Siedlarz, rzecznik policji.

KONIECZNIE PRZECZYTAJ: ANATOMIA OSZUSTW METODĄ NA WNUCZKA

Uwaga oszust!

W Żorach dwie kobiety okradły 87-letnią kobietę, którą odwiedziły pod pretekstem przekazania paczki dla jej męża, który był w Oświęcimiu. Oszustki weszły do mieszkania staruszki i ją okradły.

Oszuści najczęściej stosują tzw. metodę "na wnuczka". Dzwonią do mieszkańców i podają się za krewnych, którzy potrzebują pieniędzy. Mimo apelów mieszkańcy wciąż przelewają na konto gotówkę lub dają ją osobie, która zgłasza się w imieniu "wnuczka".

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

R
Realista
...i na dodatek jesteś "bardzo zdolny", skoro wykazałeś się "asertywnością", która przekonała oszustów do "wzięcia". Szkoda, że tylko cechuje Cię brak wiary w siebie na tle finansowym. ;)
H
Hern
Pomysł nienajgorszy,czym więcej zbiorą oszuści tym mniej zostanie dla czarnych
r
relikwiarz
byli u mnie też !! zamiast pieniędzy, których nigdy nie miałem, nie mam i miał nie będę, dałem im kupę koka. powiedziałem, że to święte relikwie !! niechętnie wzięli, choć relikwie śmierdziały!!
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie