Pan Torpeda, czyli 6-letni Natan Gajk z Sosnowca walczy z rakiem. Czeka go poważna operacja. Chłopcu kibicują Internauci z całej Polski

Olga Krzyżyk
Olga Krzyżyk
Natan Gajk z Sosnowca znany jest w sieci jako Pan Torpeda. 6-letni chłopczyk walczy z nowotworem Mat. prywatne
Natan Gajk z Sosnowca walczy ze złośliwym nowotworem. Mały wojownik znany jest w sieci jako Pan Torpeda. Obecnie czeka na operację guza mózgu w szpitalu w Krakowie. By do niej doszło, musi mieć wyższy poziom białych krwinek - leukocytów. O stanie chłopca na bieżąco informuje na Twitterze jego ciocia - Marta Witecka. Ludzie z różnych rejonów Polski trzymają kciuki za niego i życzą mu powrotu do zdrowia. Nadziei nie tracą także jego rodzice i cała rodzina.

Pan Torpeda, czyli 6-letni Natanek z Sosnowca, czeka na operację guza mózgu

Natan Gajk z Sosnowca, znany na Twitterze jako Pan Torpeda, od trzech lat walczy z rakiem. Diagnoza brzmiała - neuroblastoma, nowotwór złośliwy. O postępach leczenia chłopca informuje w sieci na bieżąco jego ciocia - Marta Witecka. Ludzie z całej Polski trzymają kciuki, aby Natanek wyzdrowiał. Kto chce, pomaga jak może. Jedna pani usmażyła dla Natana racuchy, ktoś inny zrobił pranie. Każdy może przekazać także 1 proc. podatku na Pana Torpedę.

Chłopczyk leczy się obecnie w szpitalu w Krakowie. W sali jest z nim cały czas jego mama. W domu - w Sosnowcu na Natana czekają jego tata i starszy brat Olaf.

Nie przeocz

Wszystko zaczęło się w październiku 2018 roku. Natanek miał wtedy niecałe 5 lat. Bolał go brzuch, aż dostał skierowanie na konsultacje do szpitala (Centrum Pediatrii w Sosnowcu) z podejrzeniem zapalenia wyrostka robaczkowego. Po wstępnych wynikach badań Natana skierowano pilnie do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach. Dopiero tam rodzina chłopczyka poznała diagnozę: rak - neuroblastoma - guz nadnercza, IV stopień złośliwości, z rozsiewem do węzłów chłonnych brzusznych, śródpiersiowych, obojczykowych oraz do szpiku i do kości udowej.

ZOBACZCIE ZDJĘCIA

Jak narodził się Pan Torpeda?

Chłopczyk trafił na oddział onkologiczny katowickiego GCZD. Zaczęła się walka o jego życie. Przeszedł wiele cykli chemioterapii, rozległą operację wycięcia guza oraz 14 cykli naświetlań. Jest po przeszczepie szpiku kostnego, ma za sobą także immunoterapię - już w szpitalu w Krakowie (w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie).

Niestety rak powrócił i to z przerzutami. Natanek ledwo przeżył leczenie. W maju 2020 roku miał pierwszy nawrót choroby, w 2021 - kolejny, tym razem z przerzutem guza do mózgu, a także do szpiku kostnego i węzłów chłonnych.

- Chemioterapia zwalczyła nowotwór w szpiku Natanka, dzięki czemu możliwa jest operacja usunięcia guza mózgu. By do niej doszło, muszą się poprawić wyniki mojego siostrzeńca. Obecnie ma za niski poziom leukocytów - białych krwinek. O wynikach Natanka informuję na bieżąco na swoim Twitterze. Wiele osób nas wspiera i trzyma kciuki za leczenie Pana Torpedy. Spotykamy się z życzliwością i chęcią pomocą od wielu osób - mówi Marta Witecka, ciocia Natanka.

Pseudonim "Pan Torpeda" wymyśliła jego lekarka jeszcze z Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka, gdy Natanek przechodził pierwsza chemioterapię. - Po chemii jego wyniki były dobre i lekarka powiedziała, że Natan idzie jak torpeda. Tak nam się to spodobało, że został Panem Torpedą - wspomina Marta Witecka.

Zobacz koniecznie

Natanek większość czasu od 2018 roku spędza w szpitalu. W Krakowie na sali jest ze swoją mamą. Pani Marta śpi na rozkładanym łóżku. Na szczęście szpital pozwala rodzicom być przy swoich dzieciach. One tego potrzebują. Czasem na szpitalnym korytarzu nie widać, że to dzieci, które walczą ze śmiertelną chorobą. Niektóre grają w piłkę, inne bawią się samochodami i lalkami. Są też ciężkie dni. Ogromny ból, wymioty, brak apetytu, płacz.

- Natan często szuka normalności. Stara się być na bieżąco z materiałem z przedszkola - to już "zerówka". Uczy się czytać, chce być mądry. Mówi, że od września pójdzie do szkoły. My oczywiście mamy nadzieję, że do tego czasu wyzdrowieje - opowiada ciocia chłopca.

Lekarze niestety nie dają dziecku dużych szans. - To 5 procent. Mamy nadzieję, że Natan znajdzie się właśnie w tych 5 procentach wyleczonych dzieci. Nie tracimy jej, rodzice Natanka też. Robią wszystko, aby ich syn był zdrowy. O jego życie walczą lekarze. Nikt się nie poddaje - podkreśla pani Marta.

"Życie Natanka nie może się teraz skończyć. Jeszcze tyle rzeczy przed nim. Nie pozwolimy, aby śmierć wyrwała go z naszych ramion. Jest naszym skarbem, naszym cudeńkiem" - napisała na stronie Fundacji SiePomaga mama Natanka, gdy trwała zbiórka na leczenie chłopca.

Zbiórka już się zakończyła, ale w dalszym ciągu można pomóc małemu wojownikowi z Sosnowcu. Wystarczy przekazać 1 procent podatku właśnie na Natana Gajka z Sosnowca. Chłopczyk we wrześniu tego roku skończy 7 lat.

Pomóż Natankowi przekazując 1 procent podatku.

  • Numer KRS: 0000396361
  • Cel szczegółowy 1%: 0048173 Natan

Kolno wolne od koronawirusa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie