Pandemia COVID-19 wprowadziła nas w XXI wiek. Kartą zapłapłacimy już prawie wszędzie, a sami nauczyliśmy się załatwiać sprawy przez internet

Patryk Osadnik
Patryk Osadnik
Pixabay
Pandemia COVID-19 odcisnęła swoje piętno na naszym codziennym życiu. Niewykluczone, że kilka zmian, które zaszły w ostatnich miesiącach, zostanie z nami już na zawsze. W wielu przypadkach nawet dobrze, gdyby tak się stało, ponieważ paradoksalnie koronawirus przyczynił się do tego, że część naszego otoczenia weszła w XXI wiek. W wielu miejscach, gdzie wcześniej było to niemożliwe, zapłacimy za zakupy kartą. Na Uniwersytecie Śląskim okazało się, że indeks nie jest jednak konieczny do zaliczenia semestru, a wystarczy elektroniczny system USOS. Za to my nauczyliśmy się załatwiać sprawy przez internet.

Kartą zapłacimy w Bibliotece Śląskiej, a nawet w Barze Kinga. Co z autobusami i tramwajami ZTM?

Część właścicieli restauracji i sklepów, podczas obowiązywania obostrzeń związanych w koronawirusem, uświadomiła sobie, że mobilne formy płatności to już nie scenariusz z „Gwiezdnych wojen” „Blade Runnera 2049” czy „Cyberpunka 2077”, ale teraźniejszość. Klienci wciąż przeciera oczy ze zdziwienia, ale kartą można zapłacić już nawet w Barze Kinga przy ul. Św. Kingi w Chorzowie. Cud? Nie wiadomo, ale zmiana jest naprawdę dobra, bo jedzenie mają tam wyśmienite.

O zbawiennej mocy transakcji bezgotówkowych przekonali się również czytelnicy Biblioteki Śląskiej. Choć nie polecamy przetrzymywania książek, to spokojnie, w razie potrzeby za karę można zapłacić kartą. Nie trzeba mieć przy sobie drobnych.

A jak wygląda sytuacja w autobusach i tramwajach ZTM? No nie. Tutaj wiele się nie zmieniło, choć część kontrolerów otrzymała urządzenia, przy pomocy których pasażerowie będą mogli zbliżeniowo opłacić... mandaty za jazdę na gapę.

Na większości linii wciąż nie ma możliwości kupna bilety za pomocą karty. To jednak sukcesywnie zmienia się od początku 2019 roku, kiedy w komunikacji miejskiej zaczęły być montowane pierwsze urządzenia zdolne obsłużyć taką metodę płatności. Zamówił je jeszcze KZK GOP. Dziś podobna technologia funkcjonuje już w Tychach.

- Docelowo ta możliwość ma pojawić się w pozostałych autobusach i tramwajach Zarządu Transportu Metropolitalnego - dodaje Michał Wawrzaszek, rzecznik ZTM.

Nie można jednak narzekać, ponieważ istnieje wiele aplikacji mobilnych, które pozwalają nam zakupić bilet na autobus lub tramwaj z poziomu smartfona. Jest też oczywiście karta ŚKUP, ale sprawę tego wybitnie nieudanego eksperymentu lepiej przemilczeć i zakopać.

Musisz to znać

Heureka! Na Uniwersytecie Śląskim okazało się, że papierowy indeks nie jest koniecznością

Choć inne uczelnie w regionie już dawno się z nimi pożegnały, tak Uniwersytet Śląski od wielu lat ma problem, aby rozstać się ze swoją papierową przyszłością, której on jest najdobitniejszym symbolem. Indeks, bo o nim mowa, to koszmar większości studentów. Potworek, który śni się po nocach i podczas porannych podróży w autobusach lub pociągach, kiedy trzeba specjalnie wlec się, czasem godzinami, na wydział, żeby uzyskać jeden podpis i wrócić do domu.

Problem ten kompleksowo, szybko i sprawnie rozwiązało zamknięcie uniwersytetów z powodu pandemii COVID-19. W mgnieniu oka okazało się, że studentom do zaliczenia semestru wystarczy komplet ocen w systemie USOS, które i tak już wcześniej były wystawiane, a do załatwienia tej sprawy nie jest potrzebny indeks. Heureka! - Musiała przyjść światowa pandemia, żeby ktoś wpadł na pomysł, że indeksy są bez sensu - komentują studenci.

Czy to oznacza, że zielone książeczki na UŚ trafią do lamusa?

- Brak konieczności zbierania ocen do indeksu jest tylko rozwiązaniem tymczasowym na czas pandemii, niewykluczone jednak, że po powrocie do normalnego funkcjonowania odbędzie się na ten temat dyskusja w środowisku akademickim - mówi Jacek Szymik-Kozaczko, rzecznik UŚ.

W ostatnie takiej debacie wygrał głos studentów, którzy wtedy o dziwo nie chcieli usunięcia indeksów, argumentując m.in. że to dobra pamiątka z czasu studiów. Poza tym taka zmiana będzie wymagała wielu zmian w wewnętrznych regulaminach uniwersytetu. Niewykluczone jednak, że indeksy znikną już raz na zawsze.

Obejrzyj dokładnie

Zobacz koniecznie

Bądź na bieżąco i obserwuj

Petenci dowiedzieli się, że urzędowy sprawy można załatwić przez internet

COVID-19 nie oszczędził też technologicznej rewolucji samorządom. Tak dla przykładu w Urzędzie Miasta Bytom czas pandemii zbiegł się z uruchomieniem internetowej rejestracji dla petentów Wydziału Komunikacji.

- Z tego udogodnienia będą mogli skorzystać klienci załatwiający sprawy związane z zarejestrowaniem pojazdu, wykreśleniem i dopisaniem współwłaściciela czy zgłoszeniem demontażu pojazdu - dodaje Alina Staciwa, naczelniczka WK.

W kontekście urzędów ważniejszy jest jednak fakt, że ich elektroniczne możliwości po prostu w końcu wyszły na wierzch, a zmuszeni do skorzystania z nich petenci musieli po prostu nauczyć się chodzenia nowymi ścieżkami. I tak wielu z nas już nie staje ze strachem przed platformą ePUAP lub strach jest przynajmniej nieco mniejszy. Okazuje się, że nie wychodząc z domu można załatwić wiele spraw. Oczywiście nie wszystkie, ale dajmy już sobie spokój, XXI wiek potrwa jeszcze 79 lat. Mamy czas, żeby się rozkręcić.

Obejrzyj dokładnie

Zobacz koniecznie

Bądź na bieżąco i obserwuj

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Nie żyje Diego Maradona

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.