Paralives to nowy konkurent The Sims. Zobacz, pod jakimi względami ten symulator życia przewyższa popularne Simsy

Anita Stryjewska
Anita Stryjewska
Paralives zapowiada się bardzo ciekawie, a także konkurencyjnie dla popularnej serii The Sims.
Paralives zapowiada się bardzo ciekawie, a także konkurencyjnie dla popularnej serii The Sims. Alex Massém/materiały prasowe
Udostępnij:
The Sims to seria, która od wielu lat wiedzie prym pośród symulatorów życia. Hegemonia ta może się jednak wkrótce skończyć, bowiem zapowiedziano Paralives. Nowa produkcja posiada kilka cech, które mogą przeważyć w tej konkurencji na jej korzyść. Zobaczcie, co różni te gry od siebie.

Spis treści

Seria The Sims należy do najbardziej kultowych i najpopularniejszych marek w historii gier. Słyszał o niej każdy, bez względu, czy miał kiedykolwiek z nią do czynienia, a każda kolejna odsłona jest sukcesem. Niepodzielność tych rządów może jednak wkrótce zostać zachwiana, a wszystko to za sprawą gry Paralives, nowego symulatora życia. Produkcja została już oficjalnie zapowiedziana i całkiem sporo wiadomo na jej temat. Okazuje się przy tym, że w kilku kwestiach przewyższać ona będzie wspomniane już Simsy.

Nowy symulator życia – Paralives

Zacznijmy od tego, że Paralives to produkcja niezależna, stworzona praktycznie przez jednego człowieka – Alexa Massé. Tym bardziej więc imponuje to, co możemy zobaczyć na dotychczasowych materiałach. Czym jest jednak ten tytuł konkretnie?

Jak już wspomniano, Paralives to symulator życia, który opiera się niemal na tych samych schematach, co kultowa seria The Sims. Tworzymy tu więc swoja wirtualna postać, budujemy jej dom i zarządzamy życiem, spełniając m.in. podstawowe potrzeby, jak jedzenie, sen, itp. Od graczy również zależeć będzie dalsze funkcjonowanie awatara i tego, co będzie robił, gdzie pracował, jakiego hobby się podejmie i czy będzie np. spełniał jakieś marzenia. Jednocześnie, po przygotowaniu wszystkich podstaw możemy pozostawić postać „samą sobie” i obserwować, coś z nią dalej będzie działo.

Design i możliwości graficzne

Na szczególną uwagę zasługuje warstwa wizualna Paralives. Grafika jest bowiem znacznie bardziej rysunkowa, niż w serii The Sims. Jest to nie tylko miłe odświeżenie, ale zabieg ten tez sprawia, że gra zwyczajnie ładnie się prezentuje. Twórca produkcji bardzo mocno skupił się na możliwościach graczy, dając im szerokie pole do popisu zarówno w względzie kreacji postaci, jak i jej domu.

Jak widać na opublikowanych materiałach, kreator postaci w Paralives jest niezwykle rozbudowany. Możemy więc zmienić niemal każdą część ciała naszego awatara z osobna i nie tylko wybrać, ale i dostosować odcień poszczególnych barw do naszych preferencji. Nie mniej imponujący jest system budowy i wystroju domów, którego gracze The Sims mogą jedynie pozazdrościć. W przeciwieństwie bowiem do popularnej serii, w której wszystko musimy dostosować do specjalnej siatki, budowa w Paralives jest absolutnie swobodna.

Gracze mogą nie tylko dowolnie dobierać i ustawiać meble, ale i zmieniać ich fakturę, kolor czy poszczególne parametry. Co więcej, gra pozwoli użytkownikom projektować własne, unikalne przedmioty, którymi następnie będzie mógł dzielić się z innymi graczami Paralives.

Sam budowa domu również zależeć będzie jedynie od graczy, co uwzględnia nawet nachylenie i zmianę parametrów ścian, okien, itp. Dodatkowo, podczas budowy skorzystać będzie można ze specjalnej miarki, pozwalającej dostosować do siebie wymiary poszczególnych elementów. Nic nie będzie więc stało na przeszkodzie, aby wiernie odwzorować w Paralives nasz realny dom.

Paralives z otwartym światem i alternatywa dla fanów Simsów

Tym, co działa na korzyść Paralives względem konkurencji, jest otwarty świat. Stworzona przez graczy postać będzie mogła swobodnie przemieszczać się po mapie świata, bez konieczności ładowania i przenoszenia się do kolejnych obszarów. Co więcej, fano projektowania i indywidualnego stylu spodoba się pewnie fakt, że w Paralives również w tej kwestii będą mogli dowolnie bawić się przedmiotami. Nie trzeba więc kupować podobającego nam się przedmiotu w dwóch kolorach, bowiem można zmienić kolor i nie tylko tego, co już posiadamy.

Paralives może być także alternatywą dla graczy The Sims, którzy już od lat narzekają na dodawanie w płatnych dodatkach funkcji, które ich zdaniem powinny znajdować się w wersji podstawowej. Dlaczego? Choćby dlatego, że twórca Nowego symulatora życia wykazuje się niezwykle otwartym podejściem do społeczności graczy. Nie tylko stara się wiec odpowiadać na ich pytania, ale zadaje także własne, odnośnie oczekiwań graczy wobec Paralives. Tytuł jest bowiem jeszcze w fazie produkcji i developer oznajmił, że interesuje go opinia graczy i są oni najlepszym kierunkowskazem do tego, co powinno się w danej grze znaleźć.

Premiera Paralives

Jak już wspomniano, Paralives jest jeszcze w fazie produkcyjnej, wobec czego gra nie otrzymała jeszcze daty premiery. Nie wiadomo jeszcze nawet, w którym roku zadebiutuje tytuł. Po dotychczasowych zapowiedziach wielu już jednak teraz wskazuje Paralives, jako następcę The Sims, który może po latach niepodzielnych rządów zdetronizować najpopularniejszy dotąd symulator życia.

Sprawdź też:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Paralives to nowy konkurent The Sims. Zobacz, pod jakimi względami ten symulator życia przewyższa popularne Simsy - GRA.PL

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie