Pasażer PKP z Bielska-Białej nie dotarł do Warszawy

JAK
Tomasz Borówka
Kilkunastu pasażerów nie dojechało wczoraj z Bielska-Białej do Warszawy, bo najpierw z rozkładu wypadł jeden pociąg do Katowic, a później - mimo gorących zapewnień kolejarzy - nie poczekał na nich skład Inter Regio, odjeżdżający z Katowic do Warszawy. Te informację uzyskaliśmy na alert@dz.com.pl

Cała sytuacja to ciąg fatalnych wydarzeń, których nie sposób logicznie wytłumaczyć bez podejrzenia, że zostały sprowokowane nonszalancją i brakiem elementarnej odpowiedzialności ze strony samych kolejarzy. Ludzie do tej pory są wściekli, a spółka PKP Przewozy Regionalne przeprasza pasażerów i obiecuje, że zajmie się sprawą.

- Miałem wczoraj w Warszawie ważne spotkanie biznesowe. Nie dotarłem na nie - opowiada bielszczanin Andrzej K.

Co się takiego wydarzyło? Najpierw PKP PR odwołało bez podania przyczyny pociąg z Bielska-Białej o godz. 7.56. Poirytowani pasażerowie ruszyli do Katowic kolejnym składem. Obsługa pociągu przez całą drogę zapewniała ich, że na pewną zdążą na pociąg Inter Regio, odjeżdżający z Katowic do Warszawy o godz. 9.25. Tak się jednak nie stało. Kiedy dotarli do Katowic, Inter Regio, jak na złość, odjechał. Poszli więc interweniować w okienku i u starszego konduktora, nikt jednak nie potrafił im sensownie wyjaśnić, dlaczego pociąg na nich nie zaczekał, mimo że ponoć było to dograne.

- Straciłem pół dnia, kilkadziesiąt złotych, trochę nerwów, a odwołanie spotkania w Warszawie może mnie kosztować naprawdę bardzo drogo - dodaje Andrzej K.

Krzysztof Kuś z Obywatelskiego Komitetu Obrony Kolei na Śląsku i w Małopolsce mówi, że to skandal.

- Przepraszamy pasażerów. Zawiniła kierowniczka pociągu jadącego z Bielska do Katowic. Zgłosiła, żeby Inter Regio poczekał, ale później nie przekazała informacji, że będą mieli spóźnienie, więc odjechał. Pasażerowie mogą składać reklamacje - mówi Piotr Olszewski, rzecznik PKP Przewozy Regionalne.

Zapewnia, że w poniedziałek postarają się tak dograć rozkład jazdy, by na przyszłość nie było problemów z porannym dojazdem z Bielska do Katowic, a później przesiadką do Warszawy.

Poniżej relacja naszego Czytelnika z jego przygód z PKP, jaką otrzymaliśmy na alert@dz.com.pl. Warto ją poczytać, bo pokazuje, jak PKP traktuje swoich pasażerów.

Dzisiaj, tj. piątek 05.02.2010 r. na godzinę 14.00, miałem umówione w Warszawie ważne spotkanie biznesowe. Planując podróż, wybieram takie pociągi, których przyjazd do Warszawy zgodnie z internetowym rozkładem jazdy, planowany jest ok. godziny 12.00. Daję sobie ok. 2 godziny czasu, to już czwarta w tym roku moja podróż do warszawy z PKP i nigdy jeszcze nie przyjechałem tam punktualnie, więc trzeba mieć zapas.
Są dwa takie pociągi 9.09 i 9.25, oba z Katowic, wydaje się, że nie jest źle. Muszę tylko dojechać do Katowic, z Bielska mam również dwa pociągi 7.56 i 8.10, czuję się bezpiecznie. Rano przyjeżdżam na dworzec Bielsko-Biała Główna już o 7.40 i tutaj pierwszy szok - PKP Przewozy Regionalne odwołuje pociąg o 7.56 bez podania przyczyny. Co mam robić? Już wiem, że na 9.09 do Katowic nie dojadę, pani kasjerka wzrusza ramionami. Pan w informacji mówi, że jadąc z Bielska o 8.10 powinienem zdążyć na 9.25 do Katowic, to jest pociąg tej samej spółki i powinien czekać, ale lepiej powiedzieć o tym jeszcze kierownikowi pociągu, on zadzwoni i załatwi.

Wsiadam do pociągu i pierwsze kroki kieruję do pani kierownik, która od razu dzwoni do dyspozytora. Dyspozytor, jak widzę z reakcji pani kierownik, nie czuje się w obowiązku załatwienia tej sprawy w Katowicach, dopiero postraszona telefonem do dyrektora, mówi, że zadzwoni, czy dzwoni nie wiadomo. Pani kierownik uspokaja, mówi, że ona jedzie tylko do Czechowic, ale poinformuje koleżankę, która pojedzie z nami do Katowic. Kolejna pani kierownik dzwoni do dyspozytora, informuje, że kilku pasażerów musi zdążyć na 9.25 do Warszawy i żeby ten pociąg zaczekał. Nas pasażerów informuje, że na pewno zdążymy. Dojeżdżamy do Katowic z ok. 5-minutowym opóźnieniem, czyli 9.25, w tej samej chwili odjeżdża 9.25 do Warszawy i odjechał punktualnie, nie zaczekał na nas ani sekundy! Wysiadłem z naszego pociągu jako pierwszy i widziałem właśnie odjeżdżający z peronu nr 3 pociąg 9.25 Inter Regio do Warszawy.

Zadaję sobie pytanie czy to złośliwość czy głupota? Na pewno brak kompetencji osób odpowiedzialnych!

W tej samej sytuacji jak ja jest około15 osób, spotykamy się pod okienkiem Starszy Konduktor na dworcu w Katowicach. Pani w okienku wykonuje kilka telefonów bez żadnego skutku, ktoś kłamie, że pociąg o 9.25 czekał na nas, ktoś inny mówi, że odjechał punktualnie, ale winna jest konduktor z naszego pociągu, bo nie poinformowała o opóźnieniu, kpiny. Moi współpasażerowie mają jeszcze inny problem, mieli kupione bilety na 9.25,dużo tańsze niż Inter City, a teraz muszą dopłacić do biletu IC po kilkadziesiąt złotych, żądają zwrotu tych kosztów. PKP przewozy regionalne ustami pani z okienka mówi, że nie czuje się odpowiedzialne. Prośba o wezwanie przełożonego pozostaje bez odpowiedzi tak samo, jak prośba o podanie nazwiska osoby odpowiedzialnej za odjazd bez nas pociągu o 9.25. Kolejne połączenie do Warszawy to pociąg IC o 11.09 przyjazd do Warszawy o 13.50, nie mam szans dotrzeć na spotkanie o 14.00, a zakładając zwyczajowe opóźnienie pociągów IC o 30 minut, to nawet na 15.00 ciężko będzie dojechać.

Pozostawiam moich współpasażerów przed okienkiem i postanawiam wrócić do domu. Pociąg do Bielska o 10.19 odjeżdża punktualnie i punktualnie przyjeżdża na miejsce, ale to żadne pocieszenie. Straciłem pół dnia, kilkadziesiąt złotych, trochę nerwów, a odwołanie spotkania w Warszawie może mnie kosztować naprawdę bardzo drogo. Ze strony PKP przewozy regionalne prawdopodobnie nikt nie poniesie za tą sytuację żadnej odpowiedzialności.

Andrzej K.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
jadzia

zawinił dyspozytor jak zwykle. nie trzymają pociągów i taka jest prawda, bo choćby kierownik stanął na głowie to i tak dyspozytorzy nie trzymają pociągów bo spółka zapłaciła by nie daj Boże więcej za postój na stacji. OD rewolucji z podziałami i zwolnieniami zaczął się bałagan w tym dziwnym podmiocie. Zamiast oskarżać kierowniczkę powinni zwolnić dyspozytora który wie o której dany pociąg wjeżdża na stację i może dokonać skomunikowania. Pracowałam tam i więcej nie chcę. Tam zawsze wini się za wszystko kasjerów, konduktorów, kierowników poc. zamiast karać naprawdę winnych. Już niedługo nikt tam nie przyjdzie pracować w takich warunkach.

t
toms

Nie rozumie słów że zawiniła kierownik pociągu z Bielska, a co w Katowicach nie ma zawiadowcy stacji, który by nie wiedział że pociąg z Bielska ma opóźnienie? a kierownik pociągu do Warszawy nie mógł się zapytać czy ten z Bielska już przyjechał?Widać że na kolei rozum to towar deficytowy

k
kotyk

Miałem podobny przypadek. Najpierw pociąg spóźnił się do Katowic z Rybnika o godzinę. Potem czekałem na połączenie do Warszawy - oczywiście też godzinne opóźnienie. I w efekcie spóźniłem się na wylot do Hamburga. 1 tysiąc złotych poszło w cholerę. A PKP to nie interesuje. Pewnie przecież zawsze można jechać dzień wcześniej.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3