Piast: A już ich skreślono

Tomasz Kuczyński
Bramkarz Piasta Grzegorz Kasprzik był pewnym punktem drużyny beniaminka
Bramkarz Piasta Grzegorz Kasprzik był pewnym punktem drużyny beniaminka Mikołaj Suchan
Zmuszony do gry w Wodzisławiu przez całą jesień i część wiosny gliwicki beniaminek, właśnie na wodzisławskim boisku zapewnił sobie utrzymanie w ekstraklasie. Wygrana 2:0 z Odrą okazała się kropką nad "i", drużyny która dokonała niezwykłego wyczynu. Strzeliła tylko 17 goli, czyli najmniej ze wszystkich zespołów! Tak mizerny dorobek strzelecki wystarczył jednak na pozostanie wśród najlepszych.

Zimą Piast stracił swoją ostoję obrony, czyli Adama Banasia, który przeszedł do Górnika Zabrze. Mimo tego formacja defensywna była najbardziej chwalona również w rundzie wiosennej. Obok Kamila Glika, w roli stopera świetnie radził sobie wypożyczony z Wisły Kraków Mateusz Kowalski. Kapitalnie do drużyny wprowadził się Kamil Wilczek, sprowadzony z GKS-u Jastrzębie. Finisz ligi był bardzo udany dla kolejnego żółtodzioba - Jakuba Smektały, który godnie zastąpił Marcina Bojarskiego ("Bojar" złamał kość strzałkową w meczu z Lechem Poznań). O zawodnikach z Gliwic coraz częściej mówiono: młode wilczki.

Możliwość gry przy Okrzei, ucieszyła kibiców, szczelnie wypełniających trybuny gliwickiego stadionu. Podopieczni trenera Dariusza Fornalaka właśnie u siebie dzielnie walczyli z możnymi naszej ekstraklasy - Lechem Poznań (1:2), Legią Warszawa (0:1) i z mistrzem Polski, Wisłą Kraków (1:1). Wcześniej, 3 kwietnia w historycznym, pierwszym meczu ekstraklasy w Gliwicach, Piast pokonał Górnika Zabrze 1:0!

Jak podkreśla sam trener Fornalak (przejął drużynę zimą po Marku Wleciałowskim), przełomowym momentem była porażka 0:1 z Cracovią w Krakowie, od której zaczęła się runda wiosenna. To po niej gliwicka drużyna została już skazana przez futbolowych fachowców na spadek z ekstraklasy. Wtedy szkoleniowiec dokonał zmian w składzie, pokazał swym piłkarzom wycinki z gazet, co tak ich zmobilizowało, że pokonali GKS Bełchatów!

Sezon mógł być jeszcze lepszy, gdyby nie porażka nie koniec z Lechią Gdańsk, którą trener określił słowem kompromitacja. Jednak cel "utrzymanie", został osiągnięty.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie