Piecha: Nie wierzę w lansowany przez Macierewicza zamach smoleński. Wątpię, czy uda się wyjaśnić tę katastrofę Gość DZ i Radia Piekary

Marcin Zasada
Marcin Zasada
Bolesław Piecha Lucyna Nenow / Polska Press
Smoleńsk? Mam swoje zdanie na ten temat. Wiem, że najprawdopodobniej katastrofa, która miała miejsce 11 lat temu w zasadzie nigdy nie zostanie do końca wyjaśniona. Doszło zapewne do wielu zaniedbań, których najlepszą ilustracją jest widok wieży kontrolnej na lotnisku pod Smoleńskiem, która wyglądała jak bardzo zaniedbana altana na bardzo zaniedbanym ogródku - mówi Bolesław Piecha, poseł PiS, dzisiejszy Gość DZ i Radia Piekary.

Zjednoczona Prawica. Kiedy to wszystko się tak popsuło?
Nadal to jest Zjednoczona Prawica.

Bo tak się nazywa?
Napięcia są. Chyba wynikają z tego, co nazywa się zużyciem władzy, po 6 latach rządzenia. Po drugie też, z chęci wybicia się naszych koalicjantów na jakąś niepodległość. Jestem przekonany, że rzeczy, które dziś dzieją się w Zjednoczonej Prawicy, niczego dobrego na polskiej scenie politycznej nie przyniosą.

Czy pan też, jak np. Ryszard Terlecki z PiS, pozbyłby się czym prędzej ze Zjednoczonej Prawicy Porozumienia i Solidarnej Polski?
Jestem dość radykalny, ale z powodu wieku bardziej ważę słowa. Ale przychylam się do słów posła Terleckiego: albo uporządkujemy szeregi, albo zmierzamy w kierunku przedwczesnych wyborów.

Jak realny to dziś scenariusz?
Na pewno wybory przedterminowe w tym roku byłyby bardzo trudne do przeprowadzenia, ale nie niemożliwe. Nie jest to najlepsze rozwiązanie, ale jest praktykowane. Zresztą już raz taki scenariusz przeżywaliśmy.

I wiemy, co było potem. Czy brak poparcia Solidarnej Polski dla funduszu odbudowy byłby dla waszego koalicjanta krokiem, po którym nie byłoby powrotu do Zjednoczonej Prawicy?
To probierz integralności Zjednoczonej Prawicy. Jeśli fundusz nie przejdzie, byłby dla mnie osobistą porażką. To bardzo dobre rozwiązanie – dla Polski i Europy. Musimy ratować gospodarkę, dbać o rozwój i bez pieniędzy europejskich będzie to niemożliwe.

Dla Solidarnej Polski to krok w jedną stronę?
Myślę, że tak i Solidarna Polska chyba ma z tym problem, bo nie chciałaby odchodzić z rządu. To nie jest wielkie ugrupowanie. Już kiedyś próbowało startować samodzielnie w wyborach europejskich. Wynik partii Zbigniewa Ziobry, mimo ogromnej propagandy Jacka Kurskiego…

Nie przeocz

Propagandy Jacka Kurskiego? Co pan powie?!
Mimo ogromnej propagandy Jacka Kurskiego, wynik wyborczy był druzgocący dla naszych obecnych koalicjantów.

Czy w związku z rocznicą katastrofy smoleńskiej wie pan coś o publikacji obiecywanego od lat raportu komisji Antoniego Macierewicza?
Mam swoje zdanie na ten temat. Wiem, że najprawdopodobniej katastrofa, która miała miejsce 11 lat temu w zasadzie nigdy nie zostanie do końca wyjaśniona. Doszło zapewne do wielu zaniedbań, których najlepszą ilustracją jest widok wieży kontrolnej na lotnisku pod Smoleńskiem, która wyglądała jak bardzo zaniedbana altana na bardzo zaniedbanym ogródku.

Czyli pan nie wierzy w teorię zamachu lansowaną przez Macierewicza i pańską partię od 11 lat?
Jestem racjonalistą i wolę opierać się na ustaleniach naukowych. Na podstawie tego, co wiemy, trudno mi uwierzyć w teorię o zamachu.

Czy wobec tego, 11 lat badania tej katastrofy to kapitulacja albo kompromitacja państwa?
Nie. Niedopatrzenia czy braki w naszych umiejętnościach negocjacyjnych wystąpiły 11 lat temu. Reszta jest konsekwencją tamtych błędów. Do dziś nie mamy wraku. A Rosjanie tą kartą grają i grać będą.

Przypomnieć panu obietnice pańskiej partii? Komisja śledcza, międzynarodowe śledztwo, zwrot wraku, no i raport Macierewicza. Co z tego się wydarzyło?
Raport Macierewicza pewnie kiedyś powstanie. Czy on wyjaśni przyczyny katastrofy? Ja wątpię.

Ale opowieść, z którą szliście do zwycięstwa w wyborach prawie 6 lat temu zakładała śledztwa, dowody, ustalenia, sukcesy w wyjaśnianiu Smoleńska. Jest wielkie nic.
No tak, ale to nie zależy tylko od strony polskiej. Dołożyliśmy starań, by tę katastrofę wyjaśnić, ale nie wszystko się układa. Nie jesteśmy na tym świecie sami.

Dołożyliśmy starań? Komisja Macierewicza kosztuje nas ponad 2,5 mln zł rocznie. Nie wiadomo, co robi, po co i kiedy skończy. Do tego jest wewnętrznie skonfliktowana, za to Antoni Macierewicz od ponad roku twierdzi, że ma niezbite dowody.
Nie jestem członkiem tej komisji, więc nie chcę się wypowiadać. Nie uczestniczę w jej pracach, bo i po co? Po co tam ignorant?

Zobacz koniecznie

Musisz to wiedzieć

Zwierzęta też potrafią się śmiać

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie