Pielęgniarkom po kieszeni

Magdalena Nowacka
Tragiczna sytuacja niektórych szpitali  powoduje, że wisi nad nimi widmo likwidacji
Tragiczna sytuacja niektórych szpitali powoduje, że wisi nad nimi widmo likwidacji olgierd górny
Starostwo Powiatowe w Zawierciu chce w przyszłym tygodniu ogłosić przetarg na niezależny audyt, który zbada stan finansowy zadłużonego na ponad 20 milionów złotych tamtejszego szpitala powiatowego.

Wydało też polecenie dyrekcji, aby przygotowała plan naprawczy szpitala. Podczas jednego z ostatnich spotkań z przedstawicielami szpitalnych związków Teresa Bieńko, dyrektorka szpitala, zaproponowała pracownikom dobrowolne zrzeczenie się od 150 do 200 złotych z pensji. Propozycja nie dotyczyła jednak lekarzy i pracowników OIOM-u. Reszta załogi jest oburzona. Szpital otrzymał nakazy sadowe na ok. 200 tys. złotych. To właśnie na ich zapłacenie szybko potrzebne są pieniądze m.in. z pensji.

- Pani dyrektor ma do 20 kwietnia przygotować plan oddłużenia szpitala. Część oszczędności będzie można znaleźć nie przedłużając na przykład umów okresowych czy umów zleceń. To dotknie około 30 osób, a oszczędności wyniosą około 90 tysięcy - dodaje Małgorzata Grabowska, szefowa szpitalnej "Solidarności.

A to kropla w morzu potrzeb.

Pracownicy mówią propozycji "nie" i chcą, aby związki zawodowe złożyły w ich imieniu votum nieufności dla całego zarządu szpitala. Decyzji, czy tak się stanie, jeszcze nie ma, ale pracownicy myślą o tym poważnie.

- Rozumiemy, że sytuacja szpitala jest zła i z pewnością wielu pracowników jest w stanie zacisnąć pasa i pójść na jakieś ustępstwa, ale musi się to odbywać solidarnie, czyli zaciskać pasa powinni wszyscy pracownicy, a nie z wyłączeniem jakiejś ich grupy np. lekarzy. Zdajemy sobie sprawę, że podstawowe uposażenia lekarzy nie są wysokie, ale wiemy też, że ich wynagrodzenia wraz z dyżurami pochłaniają pokaźną część funduszu płacowego. Nie może być tak, że solidarność korporacyjna dyrekcji (dyrektorka i wicedyrektor są lekarzami) ma wpływ na dzielenie pracowników na dwie grupy, które w różnym stopniu mają ponosić skutki złej kondycji szpitala - mówi Małgorzata Benc, szefowa Biura Terenowego NSZZ Solidarność w Zawierciu.
Temat ewentualnych obniżek pensji personelu był także poruszany podczas wczorajszej powiatowej sesji.

Związkowcy zapowiadają, że ratowanie szpitala w tak chaotyczny sposób tylko go jeszcze bardziej pogrąży. Członkami "Solidarności" są też np. 32 spośród 38 osób, pracowników zewnętrznej firmy sprzątającej w szpitalu (Intergros). Szpital zalega firmie ok. 800 tys. zł. Nie jest wykluczone, że jeśli dyrekcja nie porozumie się z firmą, to od pierwszego kwietnia nie będzie miał kto sprzątać placówki.

Teresa Bieńko, dyrektorka szpitala była wczoraj nieuchwytna. Czesław Kawecki, zastępca dyrektora ds. lecznictwa przyznał, że sytuacja w szpitalu jest trudna, ale o szczegółach mówić nie chciał.

Leszek Wojdas, wicestarosta powiatu (powiat jest organem prowadzącym szpitala) przyznaje, że z ostatnich analiz wynika, iż zadłużenie szpitala od stycznia rośnie i coś trzeba z tym zrobić.

- W przyszłym tygodniu zorganizujemy przetarg na wyłonienie niezależnej firmy, która zorganizuje audyt w szpitalu. Poprosiliśmy też dyrekcję o przygotowanie programu naprawczego - wyjaśnia.

Co do pomysłu oddłużania poprzez zabieranie części pensji, starosta nie ma zdania.

- Nie wiem czy to jest dobry pomysł. Jeżeli jednak w kontrakcie płace stanowią ponad 60 procent, to jest to chore. Gdzie pieniądze na leki, diagnostykę? Trzeba to jakoś znormalizować - mówi wicestarosta.

Konkretne kroki starostwo zapowiada ewentualnie dopiero po przeanalizowaniu przyszłego audytu.

Nad sposobami zmniejszenia zadłużenia zastanawiają się także w Powiatowym Zespole Zakładów Opieki Zdrowotnej w Będzinie. Tu pomysłem na ratowanie szpitala jest przekształcenie go w spółkę prawa handlowego ze 100-procentowym udziałem powiatu. Wcześniej przeprowadzono wśród pracowników szpitali sondażowe referendum. W środę na zebraniu Rady Społecznej szpitali opiniowano projekt uchwały dotyczący przekształceń. Członkowie rady mieli jednak wątpliwości. Pięć osób było przeciwnych projektowi uchwały o przekształceniu, pozostałe siedem wstrzymało się od głosu.
Zdaniem Jacka Kołacza, dyrektora PZZOZ, jeśli nie zmieni się sposób finansowania szpitali (obecnie zadłużenie szpitala wynosi około 14 milionów złotych) będzie coraz trudniej i w konsekwencji mogłoby to doprowadzić do likwidacji placówek. Jego zdaniem zgoda na przekształcenia i wejście w rządowy plan B to szansa na pieniądze i wyjście z impasu finansowego. Mariusz Kozłowski z Rady Społecznej, który był przeciwny opiniowaniu uchwały stwierdził, że zrobił to dlatego, że nie chce wydawać opinii, dopóki nie ma Uchwały Rady Ministrów i nie wiadomo, ile konkretnie pieniędzy rząd przeznaczony dla szpitali.

Projekt uchwały trafi teraz na sesję Rady Powiatu.

Hanna Szotowska, reprezentująca szpitalną "Solidarność" wyraziła zdanie załogi, która ma jednak obawy przed przekształceniami. - Wciąż nie mamy szczegółów jak to przekształcenie by wyglądało, stąd nasze wahania. Chcemy też gwarancji pracy - dodaje Hanna Szotowska.

Bez pośpiechu

Śląskie samorządy chcą przekształcać szpitale w spółki i skorzystać z zaoferowanego im przez rząd planu B.

Dla przekształcających się placówek w tym roku przeznaczono ponad 1 mld zł. W kraju akces zgłosiło już 80 szpitali. W regionie decyzje w sprawie dalszego losu placówek zaczęli właśnie podejmować radni, którzy też liczą na otrzymanie środków. Zarząd województwa chce jednak swoje placówki komercjalizować powoli. W pierwszej kolejności chce stworzyć listę szpitali strategicznych, które muszą zabezpieczyć zdrowotne potrzeby mieszkańców województwa.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

x
xxx

Panie Starosto , jaki audyt? wystarczy zobaczyć jak wygląda gospodarka lekiem i stan obiektu, głównie energetyczny i na co pieniądze są wydawane w zakresie realizacji przetargów, zamówień itd... to mogą wykonać urzędnicy starostwa, chyba nie ma potrzeby sięgać pielęgniarkom i innemu personelowi do kieszeni, a i Pańscy pracownicy z działu finansowego mogą wskazać przyczyny zadłużenia a pieniądze z audytu przeznaczyć na sprzęt medyczny...ojjj Panie Starosto troszkę pomyślunku a nie chowanie się za ...audytora...

Dodaj ogłoszenie