Pielgrzymka do Piekar z prezydentem Dudą: Wolna niedziela,...

    Pielgrzymka do Piekar z prezydentem Dudą: Wolna niedziela, zakaz reklamy alkoholu i frankowicze

    JOL

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Pielgrzymka do Piekar z prezydentem Andrzejem Dudą. W czasie pielgrzymki ponownie mocno zabrzmiało zawołanie: Niedziele Boża i nasza. Abp Wiktor Skworc zaapelował o zakaz reklam alkoholu. "Aby Polska nie była browarna, a solidarna". W homilii abp Kupny apelował o rozwiązanie sprawy frankowiczów. Pielgrzymka mężczyzn i młodzieńców rozpoczęła się godzinkami o godz. 8, a zakończyła procesją do bazyliki o godz. 16. Wydarzeniem jest prezentacja monstrancji fatimskiej, która w październiku zostanie zawieziona do Fatimy jako dar narodu polskiego na 100-lecie objawień fatimskich. Tegoroczna pielgrzymka do Piekar odbywa się pod szczególnym nadzorem, gdyż jednym z uczestników jest prezydent Andrzej Duda.
    Pielgrzymka do Piekar Śląskich z prezydentem Andrzejem Dudą
    1/96
    przejdź do galerii

    Pielgrzymka do Piekar Śląskich z prezydentem Andrzejem Dudą ©Marzena Bugała-Azarko

    We wstępie do mszy podczas powitania pielgrzymów abp Wiktor Skworc, metropolita katowicki, mówił o tym, że niedziela ma być zwrócona człowiekowi. Powiedział, że nadal aktualne jest dawne wołanie "Niedziela Boża i nasza".

    Arcybiskup mówił też o ekologii i szkodliwej niskiej emisji, przypominając, że to, co wkładamy do pieca wraca do nas. Mówił także o potrzebie trzeźwości.

    Abp Wiktor Skworc zaapelował o zakaz reklam alkoholu. "Aby Polska nie była browarna, a solidarna".

    Metropolita katowicki podziękował prezydentowi Andrzejowi Dudzie za podpisanie ustawy metropolitalnej i życzył samorządom, by dobrze wykorzystały to narzędzie.

    CZYTAJ KONIECZNIE
    MODLITWA WIERNYCH PO ŚLĄSKU NA PIELGRZYMCE W PIEKARACH


    PIELGRZYMKA DO PIEKAR Z PREZYDENTEM ANDRZEJEM DUDĄ


    Msza święta rozpoczęta. Prezydent Andrzej Duda zajął miejsce tuż przy ołtarzu

    Prezydent Andrzej Duda w Piekarach

    ZOBACZ WIĘCEJ ZDJĘĆ Z PIELGRZYMKI
    Zobacz galerię

    Metropolita wrocławski abp Józef Kupny w homilii odniósł się m.in. do problemu tzw. "frankowiczów".

    Z rodziną – dodał w homilii ks. abp Kupny – wiąże się też problem tzw. frankowiczów. Podkreślił, że jako przewodniczący Rady ds. Społecznych Konferencji Episkopatu Polski otrzymuje wiele listów od osób, które przed laty wzięły kredyty we frankach i teraz mają bardzo poważne kłopoty. Hierarcha przyznał, że to problem bardzo skomplikowany, zarówno pod względem społecznym, jak i prawnym.

    „Kościół nie ma możliwości ani kompetencji, aby rozwiązać ten nabrzmiały problem, ale ponieważ w ostatecznym rozrachunku rzecz dotyczy nie tylko ekonomii, ale człowieka, rodziny (…) dlatego prosimy o bardzo zdecydowane działania na rzecz tych wszystkich, którzy sami nie potrafią sobie pomóc i utracili już nadzieję” – podkreślił i zaapelował o wstrzymanie licytacji komorniczych do czasu systemowego rozwiązanie tej sprawy.

    Pielgrzymka mężczyzn i młodzieńców do Piekar Śląskich. Co ona daje?



    Andrzej Leśnicki z Katowic
    Przyjeżdżam tu na rowerze od 15 lat. Zacząłem pielgrzymować z prośbą o zdrowie dla żony, ale niestety, nie udało się, 13 lat temu żona zmarła. A teraz przyjeżdżam prosić o zdrowie dla przyjaciół i będę przyjeżdżał tak długo, jak tylko siły i zdrowie pozwolą. Te 100 tys. chłopa tworzy tu taką atmosferę, że chce się tu być.
    Ponadto kupuję różne gadżety i informatory dla przyjaciół w Szwecji, w Malmoe. Chcę ich zachęcić do pielgrzymki, którą chcę zorganizować stamtąd tutaj. Dwa lata podchodzę do tego tematu, ale w tym roku, w sierpniu, kiedy tam będę, zamierzam po mszy w polskim kościele powiedzieć o tym moim pomyśle.

    Adam Skorupa z Chorzowa
    Pielgrzymuję tu od ponad 20 lat. Nie, nie od dziecka. W moim rodzinnym domu nie było takiej tradycji. Dopiero kiedy ożeniłem się i zmieniłem parafię, postanowiłem spróbować i tak już zostało. Kiedy patrzy się na te tłumy pielgrzymów, czuje się, że z tą wiarą nie jest u nas jeszcze tak źle. I to cieszy.

    Andrzej Popanda z Kochłowic, ojciec 5 dzieci
    Przyjeżdżam tu od 60 lat. Po raz pierwszy zabrał mnie tu ojciec, gdy miałam 9 lat i od razu spodobała mi się ta atmosfera wspólnej modlitwy. Odtąd jestem tu co roku. Przyjeżdżam w różnych intencjach i zawsze pomaga.

    Roman Popanda z synem Piotrusiem
    Ja też zacząłem pielgrzymować z ojcem od komunii i teraz przekazuję to dalej, na małego. To taka nasza rodzinna tradycja. Mam nadzieję, że kiedyś i on przywiezie tu, do sanktuarium Matki Bożej Piekarskiej, swoje dzieci, kontynuując tę naszą rodzinną tradycję. Co to daje? Przede wszystkim wewnętrzny spokój. Jest to taki jeden dzień w roku, w którym można podziękować, ale i prosić o łaski, o zdrowie dla rodziny, o wszystko. Jest to magiczne miejsce, w którym spełniają się te moje prośby. Pielgrzymka mężczyzn i młodzieńców to wyjątkowy dzień w roku, na który się czeka. Dziś nawet specjalnie sobie urlop wziąłem, bo pracuję w soboty i niedziele. Dla mnie jest to po prostu ważny dzień w każdym roku.

    Eryk Rzeżucha z parafii św. Wawrzyńca w Wirku
    Przyjeżdżam tu od dziecka, kiedy byłem ministrantem. Przyjeżdżam co roku, z przerwami, bo wojsko lub jakieś choroby, ale jak tylko mogę, to jestem. Bo przede wszystkim trzeba dziękować za życie. Człowiekowi wiary daje ta pielgrzymka to bliższy kontakt ze Stwórcą. Jest to taka odnowa w człowieku, inaczej potem człowiek reaguje. Wprawdzie zawsze powinien być dobry, ale człowiek jest słabą istotą i musi mieć takie miejsca, gdzie może naładować akumulatory i Piekary sa jednym z takich miejsc.

    Antoni Saramak z Chorzowa
    Co roku tu jestem, od dawna. Tu człowiek czuje taki spokój wewnętrzny, tu wszystko można wyprosić i chciałbym tu móc przyjeżdżać jak najdłużej, jeśli tylko zdrowie pozwoli.


    Idźcie i głoście! Jest nadzieja!

    Słowo Arcybiskupa Katowickiego
    podczas pielgrzymki stanowej mężczyzn i młodzieńców
    do Sanktuarium Matki Bożej Piekarskiej

    Piekary Śląskie, 28 maja 2017

    Powitanie.
    U Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej witam wszystkich pielgrzymów, którzy tu przybyli kierowani duchem pokuty, pobożnością i wolą powierzenia Bogu - swoich i naszych - spraw społecznych, przez wstawiennictwo naszej Patronki. Szczęść Boże w Piekarach!
    W waszym imieniu witam – jako pielgrzyma – prezydenta Rzeczypospolitej, pana Andrzeja Dudę; Panie Prezydencie, witamy i dziękujemy za obecność w Katowicach w dniu 4 kwietnia w celu podpisania ustawy „o związku metropolitalnym w województwie śląskim”. Liczymy, że samorządy Górnego Śląska i Zagłębia, kierując się poczuciem dobra wspólnego, wykorzystają ten prawny instrument do zbudowania metropolii, służącej poprawie jakości życia mieszkańców naszej aglomeracji.
    Pielgrzymi! Witam obecnego po raz pierwszy w Piekarach nowego metropolitę krakowskiego, arcybiskupa Marka Jędraszewskiego. Wyrażamy radość, że – już na progu posługiwania w Krakowie - podjął tradycję swoich wielkich poprzedników: Karola Wojtyły i Stanisława Dziwisza, którzy byli wiernymi piekarskimi pielgrzymami.
    Księże Arcybiskupie Marku, witamy i zapraszamy za rok! Tylko wtedy już samo przewodniczenie liturgii nam nie wystarczy. Prosimy o dar Bożego Słowa!
    Dzisiaj wygłosi je do nas metropolita wrocławski, arcybiskup Józef Kupny, którego witamy jak w domu - wszak jego ojcowizna – to pobliska Dąbrówka Wielka. Witamy i już teraz dziękujemy za posługę Słowa.
    Witam wszystkich Gości: Biskupów z Górnośląskiej Metropolii, a także Biskupów z Bielska-Białej i Tarnowa. Witam Arcybiskupów Seniorów Częstochowskiego i Katowickiego oraz Gliwickiego Biskupa Seniora. Pozdrawiam Biskupów Pomocniczych, którzy jak każe tradycja, szli do Piekar z parafialnymi pielgrzymkami! Witam XX Neoprezbiterów!
    Kościół Górnośląski jest misyjny; świadczy o tym rzesza naszych misjonarzy w Zambii i Kazachstanie, a także obecność bpa Mosese Hamungole z diecezji Monze z Zambii oraz ks. Waldemara Potrapeluka, który od 25 lat pracuje jako misjonarz w Zambii.
    Jest z nami również bp Celestin-Marie Gaoua – diecezja – Sokode – Togo. Dziękujemy za obecność, świadectwo i prosimy o budzenie misyjnego ducha!
    Witam naszych senatorów i posłów oraz reprezentantów rządu – ministrów i wice-ministrów; reprezentantów władz samorządowych województwa śląskiego oraz włodarzy naszych górnośląskich miast i gmin, zwłaszcza tych, którzy z nadzieją na sukces zabiegali o metropolię a teraz przystępują do jej budowania.
    Witam was pielgrzymów! Właściwie powinni być reprezentanci każdej parafii naszej archidiecezji. Nie będziemy jednak sprawdzać obecności. Chciałbym tylko zapytać: czy są pielgrzymi z Rydułtów?!No to są wszyscy!
    +++
    Drodzy Bracia!
    Zgodnie z co najmniej 50-letnią tradycją podejmujemy tu na Piekarskim Wzgórzu ważnie społeczne tematy. Zbiera je i komentuje książka, którą nasz Wydział Teologiczny U.Śl. i Księgarnia św. Jacka przygotowały na dzisiejsze pielgrzymowanie: „Miłość i sprawiedliwość w sprawach społecznych. Przesłanie społeczne biskupów katowickich”, tak brzmi jej tytuł.
    Dzisiaj pierwszy temat tegorocznego przesłania społecznego, to paląca sprawa niedzieli.
    1.Niedziela.
    Wkrótce minie rok od złożenia w Sejmie przez ZZ Solidarność obywatelskiego projektu ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele. To rozwiązanie poparło podpisem ponad pół miliona obywateli!
    Postulowana ustawa bierze w obronę człowieka; ponad milion osób, szczególnie kobiet, pracujących – wykonujących prace niekonieczne – w niedziele i dni świąteczne. Podkreśla też wartość niedzieli, jako dobra kulturowego i dnia wolnego od pracy.
    Wolną od handlu niedzielę mają Austria, Grecja, Belgia, Francja, Luksemburg, Norwegia, Holandia, Wielka Brytania. Każde z tych państw chroni w ten sposób życie rodzinne i prywatne obywateli. W Niemczech niedziela jest chroniona zapisem w konstytucji jako wartość i spoiwo wspólnoty narodowej. I my powinniśmy – jako kraj i naród – przyjąć rozwiązania regulujące rytm pracy i odpoczynku, obowiązujące w wielu nowoczesnych krajach Europy!
    Także nasza Konstytucja i prawa Unii Europejskiej gwarantują obronę życia rodzinnego oraz ochronę pracy. To wystarczające racje prawne na rzecz wprowadzenia ograniczenia handlu.
    Niestety, w niektórych środowiskach politycznych i gospodarczych pojawiają się głosy przeciwne ustawie. Trwa zakulisowe targowanie się o niedzielę ze stroną związkową.
    Strona kościelna nie bierze w tym udziału. Przedstawia jednak jasno i stanowczo stanowiska Kościoła katolickiego i innych Kościołów w sprawie niedzieli. Uważamy, że zarówno proponowanie zmian w projekcie ustawy, jak też przeciąganie prac legislacyjnych jest formą niesprawiedliwości społecznej, także wobec tych obywateli, którzy poparli projekt swoim podpisem.
    Jan Paweł II w liście apostolskim „Dies Domini” (Dzień Pański) pisze, że niedziela, to także „Dies Hominis”, czyli „dzień człowieka”, a dokładnie: „dzień będący własnością człowieka”. I o to właśnie chodzi! By niedzielę zwrócić człowiekowi. Każdemu człowiekowi. Bo niedziela nie jest luksusem, zbytkiem dla najbogatszych i bogatych. Niedziela jest dla każdego. Jest bezcenna dla człowieka i jego rodziny, a państwo powinno ją chronić prawem, jak świętość!
    Żaden system wyzyskujący człowieka nie przyniesie prawdziwego sukcesu! Musimy się bronić przed bezmyślnym trwaniem w kieracie pracy i konsumpcji, z agresywną reklamą w tle!
    Kto się spodziewał, że piekarskie hasło z lat PRL-u: „Niedziela Boża i nasza” będzie nadal aktualne w III Rzeczpospolitej! Dzisiaj wołamy z nową siłą i nadzieją: „Niedziela Boża i nasza!”
    Rządzący!
    Pozytywnym wsparciem polskich rodzin jest program „500+”. To jednak początek drogi, bo rodzina potrzebuje też czasu dla siebie!
    Dziś Polska – kraj ochrzczonych - wygląda na mapie Europy jak wielkie targowisko! Sami do tego dopuściliśmy przez grzech zaniechania. Przypominam przykazanie Boże: „pamiętaj, abyś dzień święty święcił!”. Nie wolno tego przykazania lekceważyć, jeśli chcemy się ostać jako rodziny, społeczeństwo i państwo.
    W ostatnim czasie wiele słyszymy o zagrożeniu jakie wnieśli ze sobą do Europy migranci. Niestety tragiczne zamachy terrorystyczne wydają się być porażającym potwierdzeniem tej tezy. Słyszymy też, jakim mogą powstać zagrożeniem i w naszym kraju. Więc przypominam, co w adhortacji posynodalnej Ecclesia in Europa napisał JP II:
    „Każdy musi przyczyniać się do rozwoju dojrzałej kultury otwartości, która ma na uwadze jednakową godność każdej osoby i należytą solidarność z najsłabszymi, domaga się uznania podstawowych praw każdego migranta. Do władz publicznych należy sprawowanie kontroli nad ruchami migracyjnymi, z uwzględnieniem wymogów dobra wspólnego. Przyjmowanie migrantów winno zawsze odbywać się w poszanowaniu prawa, a zatem, gdy to konieczne, towarzyszyć mu musi stanowcze tłumienie nadużyć”.
    Bracia, musimy sobie jednak szczerze powiedzieć, że największe zagrożenie nie przychodzi z zewnątrz. Najpoważniejszym zagrożeniem jest słabość Europy i Europejczyków spowodowana „utratą pamięci i dziedzictwa chrześcijańskiego; co wywołuje u wielu Europejczyków / Polaków również, wrażenie, że żyją bez duchowego zaplecza, niczym spadkobiercy, którzy roztrwonili dziedzictwo, majątek, pozostawiony im przez przodków. A w zamian otrzymali w nad-obfitości wytwory kultury materialnej, królestwo rzeczy, skutecznie odcinające sytych od życiodajnego źródła, jakim jest chrześcijaństwo.
    Największe zagrożenie nie przychodzi z zewnątrz! Jest w nas i dochodzi do głosu, kiedy porzucamy własną tożsamość, relację z Jezusem i Kościołem, Dekalog i normy moralne; żyjemy jakby Boga nie było. Kiedy sami laicyzujemy życie aż do tego stopnia, że już nie istnieje sacrum - nic świętego; ani życie nie jest święte; ani niedziela nie jest dniem świętym; ani małżeństwo i rodzina! W jakimś sensie człowiek XXI bierze odwet za wygnanie z raju; wypędza Boga z tego „raju”, który sam tworzy na ziemi. To przede wszystkim raj wolnego wyboru, gdzie nie obowiązują żadne zakazy!
    Bracia! Pamiętajmy, aby dzień święty święcić! To dzień odzyskania równowagi i powrotu do korzeni; do osoby Jezusa i Jego miłości, jako rzeczywistej energii zdolnej kształtować nasze relacje z Bogiem i bliźnimi.
    2.Drugi temat społeczny to: Ekologia.
    Wracamy do encykliki papieża Franciszka „Laudato sì”. Ojciec święty podkreśla, że „wszystko na świecie jest ściśle ze sobą powiązane” i przypomina, że „nasze własne ciało zbudowane jest z pierwiastków naszej planety, jej powietrze pozwala nam oddychać, a jej woda ożywia nas i odnawia” (LS, 2).
    Bracia, od dawna zauważamy, że środowisko naturalne na Górnym Śląsku - poddawane w przeszłości bezwzględnej eksploatacji – poważnie choruje. Eksploatowany był człowiek-robotnik i jego środowisko naturalne. Dzisiaj sytuacja uległa poprawie i przemysł ciężki nie jest już pierwszym sprawcą zatrucia środowiska naturalnego. Dziś pierwszymi tego sprawcami jesteśmy my sami: mieszkańcy miast i gmin.
    7-go kwietnia br. Sejmik samorządowy jednogłośnie przyjął uchwałę dotyczącą „wprowadzenia na obszarze województwa śląskiego ograniczeń w zakresie eksploatacji instalacji, w których następuje spalanie paliw”. To jest tzw. uchwała antysmogowa.
    Teraz tę uchwałę trzeba nam przełożyć na działanie. I to nas wszystkich – w każdym domu. Trzeba przede wszystkim obudzić świadomość, że to, co wkładamy do pieców ogrzewających nasze domy - jeśli są to śmieci, odpady i przedmioty plastikowe - wraca do nas w postaci zatrutego powietrza, gleby i wody.
    Nie wolno, ogrzewając mieszkanie lub dom, przyczyniać się do „małych katastrof ekologicznych”! Wzywa do tego nie tylko papież Franciszek, wołając o ekologiczny rachunek sumienia, ale też zdrowy rozsądek i obowiązek przestrzegania Bożych przykazań, zwłaszcza przykazania: „nie zabijaj!”.
    Wiemy, że istnieją także ekonomiczne przyczyny opisanych wyżej zjawisk. Wielu mieszkańców naszego województwa - mimo najlepszej woli - nie stać na wymianę pieców grzewczych na bardziej ekologiczne i na zakup lepszej jakości węgla. W tym zakresie oczekujemy skutecznych i stabilnych programów wsparcia, w tym stabilnej polityki cenowej nośników energii!
    Nadszedł czas, abyśmy się zmierzyli z tym wezwaniem i wspólnie zadbali o nasz wspólny dom. Mamy być obrońcami środowiska naturalnego, a nasz ekologiczny wysiłek niech błogosławi Bóg-Stwórca, który powierzył całą ziemię człowiekowi z zadaniem, aby był rządcą dobrym i roztropnym.
    3.Nie możemy nie wspomnieć o trzeciej kwestii: jest nią trzeźwość.
    Rok 2017 jest - z woli Sejmu - Rokiem troski trzeźwość narodu. Parlamentarzyści przypominają, że „w historii Polski troska o trzeźwość była związana z dążeniem do wolności, do odrodzenia Narodu, a także z obroną godności Polaków”. Sejm apeluje do rządu, samorządów, Kościołów, związków wyznaniowych i organizacji pozarządowych o podjęcie działań na rzecz troski o trzeźwość Narodu.
    Sejm apeluje do nas, a my do Sejmu! O ustawowy zakaz reklamy alkoholu w mediach („Polska browarna”); a do samorządów o rewizje wszystkich koncesji na sprzedaż alkoholu!
    Bo spożycie łatwo dostępnego alkoholu rośnie, zwłaszcza wśród młodzieży, młodych kobiet, również przyszłych matek.
    Na Górnym Śląsku jako pierwszy inicjatywę walki o trzeźwość rozpoczął 2 lutego 1844 roku, ks. Jan Alojzy Ficek, zmarły w opinii świętości proboszcz piekarski i budowniczy tutejszego kościoła, krzewiciel kultu Matki Bożej oraz polskości. W jego ślady poszło wielu księży na Górnym Śląsku.
    Wśród nich był Sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki (1921-1987). W tym roku mija 60 lat od powstania jego „Krucjaty Wstrzemięźliwości” - wielkiego dzieła odnowy moralnej narodu.
    W roku 1960 komunistyczna Służba Bezpieczeństwa zlikwidowała centrum „Krucjaty Wstrzemięźliwości” i aresztowała ks. Blachnickiego. Na skazujący wyrok – ostatecznie w zawieszeniu - oczekiwał ponad cztery miesiące w murach katowickiego więzienia, w którym w czasie okupacji oczekiwał na wykonanie kary śmierci.
    Nie załamał się! A 19 lat później – w odpowiedzi słowa św. Jana Pawła II, wzywające do przeciwstawiania się wszystkiemu, co poniża obyczaje zdrowego społeczeństwa - powołał do życia „Krucjatę Wyzwolenia Człowieka”. Niech zatem Sługa Boży Franciszek Blachnicki będzie naszym patronem w zmaganiach o trzeźwość!

    Bracia!
    Nie możemy udawać, że problem uzależnienia od alkoholu nie istnieje i to w każdym środowisku. To sprawa dotyczy nas wszystkich. Dlatego nas wszystkich dotyczy podjęcie troski o trzeźwość, trwanie w trzeźwości i dążenie do abstynencji.
    Jestem przekonany, że ks. biskup Tadeusz Bronakowski, który jest gościem naszej pielgrzymki a z ramienia KEP kieruje Zespołem ds. Apostolstwa Trzeźwości powie nam więcej na ten temat w czasie popołudniowych nieszporów.
    4.Podejmijmy jeszcze temat Metropolii.
    4 kwietnia tego roku Prezydent RP podpisał w Katowicach ustawę o ustanowieniu metropolii dla województwa śląskiego. Doczekaliśmy się prawa, który umożliwi ponad 40 gminom naszego województwa planowanie wspólnych działań: komunikacji, planowania przestrzennego, ekologii, itd. To wyjątkowa szansa rozwoju naszego regionu!
    Apelujemy do samorządowców o wykorzystanie danej szansy, aby Górny Śląsk i Zagłębie odbudowały się w nowych strukturach i potencjale, dla dobra naszej małej ojczyzny i dla dobra Polski.
    Drodzy Samorządowcy! Wspieramy wasze wysiłki, liczymy na waszą mądrość i sprawdzoną skuteczność działania, bo jak najprędzej chcemy oglądać dobre owoce funkcjonowania samorządowej metropolii.
    5. Drodzy Bracia! Bonum facere!
    Za tydzień będę uczestniczył w Fuldzie w kościelnych uroczystościach ku czci św. Bonifacego, apostoła Niemiec. Imię tego biskupa i męczennika, żyjącego w VIII wieku znaczy: „Czyniący dobro”.
    Bracia, to nasze zadanie. Bonum facere - czynić dobro. W sprawie trzeźwości, ekologii, rodziny, niedzieli, metropolii… To nasze chrześcijańskie powołanie i zadanie: wszędzie tam, gdzie brakuje sprawiedliwości i miłości społecznej - czynić dobro! Mieć na względzie dobro wspólne!
    Czynić dobro w rodzinie i w parafii! W niedzielę 18 czerwca br. odbędą się w parafiach archidiecezji katowickiej wybory do rad duszpasterskich.. życzę każdemu, kto zostanie wybrany światła Ducha Świętego w dziele realizowania uchwał II Synodu! Wszystkim życzę świadomości ponoszenia odpowiedzialność za losy ewangelizacji, za przyszłość Kościoła.
    Czynić dobro – to także wybudować do końca wznoszony tu i bardzo potrzebny piekarski dom pielgrzyma „Nazaret”. Bóg zapłać za pomoc i ofiary.
    Błogosławieństwo
    Życzę wam odwagi i mocnej nadziei. Jest nadzieja! W tym roku Matki Bożej Fatimskiej przypomina nam o tym nasz rodak, Sługa Boży kard. August Hlond, Prymas Polski: „Zwycięstwo, jeśli przyjdzie - będzie to zwycięstwo Najświętszej Maryi Panny”. Także zwycięstwa najtrudniejsze: nad sobą, nad słabościami, grzechami, uzależnieniami...
    Niech wspiera was Matka Sprawiedliwości i Miłości Społecznej.
    Idźcie i głoście. Jest nadzieja! To Chrystus. Jedyny odkupiciel człowieka! Wszystkim błogosławię!
    Szczęść Boże!


    Dzisiejsza pielgrzymka mężczyzn i młodzieńców do Piekar Śląskich przypada w 70. rocznicę pierwszej, która odbyła się za biskupa Stanisława Adamskiego. Spotkania te w czasach komunizmu były oazą wolności dla ludzi pracy ze Śląska.

    Po raz pierwszy wybrałem się do Piekar z ojcem jako licealista. Był to rok 1971. To, co tam wtedy usłyszałem było dla mnie szokiem. Mówiło się bowiem o rzeczach, o których normalnie nikt głośno nie mówił. Mówiono o wolności dla robotników. Ludzie skandowali wolnościowe hasła, były oklaski. Nabierali tam siły i wiary w siebie, utwierdzając się, że coś jest nie tak i może warto coś z tym zrobić – wspomina Krzysztof Bołdys z Chełmu Śląskiego, który potem już przez całe liceum brał wraz z ojcem udział w tych pielgrzymkach. To był czas, gdy kazania głosił kard. Karol Wojtyła (w latach 1965-1978).

    - Kardynał Karol Wojtyła potrafił porwać tłum. Ludzie czuli jedność i siłę w tej masie. To był zalążek zmian, które miały nastąpić. Tam to się wszystko rodziło. Ludzie czuli, że trzeba zmian – wspomina Krzysztof Bołdys.

    Inne mamy czasy, ale – jak mówi – nadal jest ciekaw, co Kościół podczas tych pielgrzymek powie na różne aktualne tematy. – Nadal tam można usłyszeć to, czego nigdzie indziej się nie mówi – dodaje.

    Podczas pielgrzymek do Piekar zobaczył na żywo… Tony’ego Halika. – Był reporterem, filmował to wydarzenie – mówi Krzysztof Bołdys.

    Tegoroczna pielgrzymka mężczyzn i młodzieńców zbiega się ze 100-leciem objawień fatimskich. Z tej okazji pielgrzymi zobaczą monstrancję fatimską, która od marca peregrynuje po naszym kraju, a w październiku trafi do Fatimy jako dar narodu polskiego. Wykonana jest ze złota, srebra i platyny, a w promienie wokół hostii wtopione ma maleńkie fragmenty meteorytów certyfikowanych przez NASA, natomiast w jej podstawie jest fragment skały księżycowej, także z certyfikatem NASA.

    Wszystko rozpocznie się godzinkami o ósmej, a zakończy procesją do bazyliki o godz. 16. Msza zaplanowana jest na 10.45. Homilię wygłosi abp Józef Kupny, metropolita wrocławski. Szczególnym uczestnikiem dzisiejszej pielgrzymki ma być prezydent RP Andrzej Duda.

    Pielgrzymka mężczyzn i młodzieńców do Piekar Śląskich PROGRAM

    • 8.00 - godzinki o Niepokalanym Poczęciu NMP
    • 8.30 - modlitwa różańcowa
    • 9.30 - procesja z obrazem Matki Bożej Piekarskiej na Kalwarię. Powitanie pielgrzymów przez abp. Wiktora Skworca, metropolity katowickiego.
    • 10.45 - msza św. pod przewodnictwem abp. Marka Jędraszewskiego, metropolity krakowskiego.
    • 13.45 - godzina młodzieżowa z udziałem gościa specjalnego bp. Mesesa Humungole z Zambii
    • godz. 15 - nabożeństwo majowe pod przewodnictwem bp. Adam Wodarczyka i bp. Tadeusza Bronakowskiego, przewodniczącego Zespołu ds. Apostolstwa Trzeźwości.
    • godz. 16 - procesja do bazyliki piekarskiej



    Czytaj treści premium w Dzienniku Zachodnim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    W związku z ciszą wyborczą komentarze zostały wyłączone, zapraszamy z powrotem w niedzielę wieczorem.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    DZ poleca

    Wideo