Piłka nożna: W Zabrzu znów przyszła wiosna, czyli... strach się bać

Rafał Musioł
Górnik Zabrze wiosną zmierza w złą stronę. Po dwóch porażkach w klubie zrobiło się nerwowo
Górnik Zabrze wiosną zmierza w złą stronę. Po dwóch porażkach w klubie zrobiło się nerwowo Arkadiusz Ławrywianiec
A może powinienem pójść na mszę? - zastanawia się trener Ryszard Wieczorek mówiąc o pechu prześladującym Górnika. Jednak pech wszystkiego nie tłumaczy

Po znakomitej jesieni 2012 roku wiosną 2013 Górnik Zabrze zaliczył sportową katastrofę i rozczarowanie. Pół roku później jesień znów była świetna, ale obecna runda rewanżowa zaczęła się na Roosevelta koszmarnie - dwie klęski po 0:3 sprawiły, że kibice obawiają się powtórki z historii.

Na domiar złego w sobotę do długiej listy kontuzjowanych zawodników dołączył Pavels Steinbors - wczoraj łotewski bramkarz przeszedł zabieg zespolenia kości jarzmowej. Sprawca jego nieszczęścia, Antoni Łukasiewicz, doznał złamania nosa, który nastawiono mu jeszcze na boisku, ale nie wiadomo, czy obrońca - w masce - będzie gotowy do gry przeciwko Koronie Kielce.

Znaki zapytania pojawiają się też przy Macieju Mańce i Mateuszu Zacharze, którzy mają problemy mięśniowe, a pauza za kartki czeka Prejuce Nakoulmę. Co w zamian? Możliwy, ale niepewny powrót Mariusza Przybylskiego, który lecząc kontuzje wypadł z rytmu meczowego.

- Może powinienem pójść na mszę, bo pech, który nas prześladuje, jest nieprawdopodobny - zastanawiał się już w sobotę trener Ryszard Wieczorek.

Pech pechem, ale jego zespół gra przede wszystkim w kiepskim stylu. O ile brak jakości można tłumaczyć problemami kadrowymi, to kolosalna - w porównaniu z jesienią - różnica w determinacji i zaangażowaniu piłkarzy - rzuca się już w oczy.

Szkoleniowca czekają niewątpliwie trudne chwile, niezależnie od rozmów z zarządem. Już po meczu z Legią wysłuchał sporo gorzkich słów z trybun, a przecież dzień później w tabeli minął go rozpędzony Ruch Chorzów, co dla kibiców i całego klubu ma spore znaczenie prestiżowe.

W przerwie zimowej w Zabrzu podkreślano, że - nieco przypadkowo, bo przecież transferowa epopeja Nakoulmy ocierała sięo kabaret - udało się utrzymać potencjał zespołu, a może nawet go wzmocnić, bo Krzysztofa Mączyńskiego zastąpił Robert Jeż, z którym wiązano spore nadzieje. Tymczasem Słowak przeciwko Legii wypadł fatalnie i w niczym nie przypominał piłkarza, który w Zabrzu zaczynał swoją polską przygodę imponując techniką i precyzją strzału.

W kontekście falstartu sobotni mecz z Koroną nabiera niebagatelnego znaczenia. Jest jasne, żenawet remis będzie w nim porażką, a wtedy żadna msza może już nie uratować posady szkoleniowca, który zaczynał pracę z trudem zdobytym kredytem zaufania i już go niemal wyczerpał.

*SOCZI 2014 - IGRZYSKA OLIMPIJSKIE - RELACJE, ZDJĘCIA, CIEKAWOSTKI
*Najlepsze studniówki 2014 w woj. śląskim ZDJĘCIA + GŁOSOWANIE
*TVP ABC I TV TRWAM NA MULTIPLEKSIE. Jak odbierać, jak przeprogramować dekoder?
*Tak kochają tylko Ślązacy ŚLĄSKI SŁOWNIK MIŁOSNY

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie