Piwo pod parasolami w Cieszynie? Zapomnij!

Jacek Drost
fot. Łukasz Klimaniec
Udostępnij:
Właściciele restauracji i kawiarni chcą, aby parasole na rynku w Cieszynie pozostały tak długo, jak to tylko możliwe. Urzędnicy i mieszkańcy kamienic - wręcz przeciwnie. Konflikt narasta.

Gorąca jesień i zima zapowiadają się w Cieszynie. Dlaczego? Bo w najbliższych miesiącach władze miasta chcą rozwiązać problem ogródków piwnych na rynku. Temat budzi emocje wśród ludzi mieszkających przy rynku, właścicieli restauracji oraz innych pobliskich firm.

- Problem z ogródkami narasta od lat - mówi Adam Swakoń, wiceburmistrz Cieszyna.

Wyjaśnia, że ludzie mieszkający przy rynku skarżą się, iż w sezonie letnim czynne "do ostatniego klienta" ogródki zakłócają ciszę nocną. Za dnia dochodzi druga uciążliwość: stoliki, krzesełka i parasole utrudniają dostęp do działającego w podcieniach salonu fryzjerskiego, apteki, banku i innych firm usługowych.

Czy z powodu nieporozumień na linii urzędnicy - restauratorzy, z cieszyńskiego rynku znikną parasole?

Jak skończy się konflikt restauratorów i urzędników? Czytaj na stronach Cieszyn Nasze Miasto

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

a
ajkama
najmądrzejsza idea brawo za pomysł
m
myślący
budy z piwem powinny zniknąć z cieszyńskiego rynku przykładem restauracji Motelu - tak powinny wyglądać ogródki ,budy zasłaniające podcienia powinny zniknąć, wtedy na rynku powstanie więcej kawiarenek i restauracji na pewno zadowoli to turystów mieszkańców i mieszkańców rynku którym wstawione przed nosem budy blokują dostęp do lokali,zasłaniają,zaciemniają i blokują rozwój, spychają na drugi plan. Władze miejskie chcąc wynająć-skasować za każdy centymetr chodnika [ płacimy już za to podatki] i faworyzując swoich wybrańców stwarza dla nich możliwości. A przecież ich pupilek ma możliwość pięknego przy-lokalowego ogródka wewnątrz na oścież otwartych bram Domu Kultury.To właśnie rodzą chorą sytuacje w mieście,znajomości i koleśiostwo. Mówi się że to ludzie starzy protestują o ciszę - nieprawda,starzy to olewają są już nieco głusi i żądni atrakcji.Dawniej też się bawili do piątej rano ale po 22-giej zapraszano do lokalu wewnątrz a młodzi nie balujący mogli się wyspać aby następnego dnia rzetelnie pracować. Miasto powinno pomyśleć też o imprezach masowych.Święto trzech braci - może najbliższe boisko sportowe można wykorzystać.Nic się tam nie dzieje,a rynek jest za mały ,uciśnięci jak barany i żaden staruszek nie mieszka.Właśnie-miejsce wspaniałe i blisko.Boiska mamy za laskiem miejskim-nawet w nadmiarze. lepszy dojazd i więcej miejsc do parkowania blisko sąsiedzi można skoczyć tu i tam.
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie