Pływali zimą kajakami po Warcie. Nie żyje 74-letnia uczestniczka ekstremalnego spływu. Tragedia koło Zakrzówka Szlacheckiego

Matylda Witkowska
Matylda Witkowska
Tragedia na ekstremalnym spływie kajakowym po Warcie. Nie żyje 74-letnia kobieta, która w sobotę (6 lutego) wpadła do wody. Strażacy podjęli trudną walkę, by dotrzeć do ofiary.Zdjęcie ilustracyjne: pomoc topiącym się zimą jest bardzo trudnaCZYTAJ DALEJ >>>>.. Archiwum Polska Press
Tragedia na ekstremalnym spływie kajakowym po Warcie. Nie żyje 74-letnia kobieta, która w sobotę (6 lutego) wpadła do wody. Strażacy podjęli trudną walkę, by dotrzeć do ofiary.

Tragedia podczas ekstremalnego spływu kajakiem po Warcie. Nie żyje 74-latka

Nie żyje 74-letnia uczestniczka zimowego spływu kajakowego po Warcie. Do tragedii doszło w okolicy Zakrzówka Szlacheckiego w powiecie radomszczańskim.

Na ekstremalny, zimowy spływ kajakowy po Warcie wybrała się w sobotę (6 lutego) grupa 19 seniorów z Bielska Białej. Stworzyli grupę 11 kajaków. Z relacji uczestników wynika, że w pewnym momencie dwa kajaki zaczęły zostawać w tyle i odłączyły się od grupy. W jednym z nich płynęły dwie seniorki 65-latka i 74-latka.

Około godz. 14 kajak obu pań się przewrócił. 65-latce udało się złapać kajaka, 74-latka została w wodzie. Kobietom na pomoc pośpieszył mężczyzna płynący sąsiednim kajakiem, a także pozostali uczestnicy spływu, którzy zaczęli się niepokoić o maruderów.

Seniorkę udało się wyciągnąć na brzeg i rozpocząć reanimację. W rejonie rzeki były trudności z zasięgiem, dlatego z dużym trudem udało się zawiadomić o wypadku straż pożarną.

Na miejsce ruszyli druhowie OSP z pontonem, a także zastępy państwowej straży pożarnej. W drodze byli też nurkowie strażaccy z Radomska. Jednak dojazd do rzeki był niemożliwy. Strażacy zatrzymali się na tamie znajdującej się około 2 km w dół rzeki, następnie ruszyli pontonem pod prąd na ratunek.

Kobietę przeniesiono na ponton i kontynuując reanimację, przetransportowano do tamy. Tam przejęła ją karetka. Kobiecie udało się przywrócić krążenie i oddech, jednak w kilka godzin po dotarciu do szpitala zmarła. Przyczyny jej śmierci będzie wyjaśniać prokuratura.

Asp. sztab. Radosław Gwis z biura prasowego KW Policji w Łodzi zauważa, że prawdopodobnie doszło do nieszczęśliwego wypadku, którego jednak można było uniknąć. Dlatego apeluje o rozwagę i zaniechanie ekstremalnych sportów zimowych.

- Rzeka zimą jest niebezpieczna, woda bardzo zimna, do tego kry lodu. Łatwo może dojść do wypadku i szybkiego wychłodzenia organizmu. Pamiętajmy, że pasażerowie Titanica w większości nie utopili się, lecz umarli z wychłodzenia - mówi obrazowo asp. sztab. Gwis.

Mł. bryg. Jędrzej Pawlak, rzecznik prasowy KW Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi też podkreśla, że pływanie zimą chybotliwym kajakiem po rzece jest ekstremalnie niebezpieczne. A uczestnicy takich wypraw powinni mieć odpowiedni ekwipunek. - Strażaccy nurkowie ćwiczą też zimą, ale mają suche kombinezony, które zabezpieczają przed utratą ciepła - mówi.

W wodzie o temperaturze 1 stopnia można przeżyć około 15 -30 minut. Jednak wcześniej słabną mięśnie i koncentracja. Dużo może zmienić odpowiednie ubranie.

W ostatnich tygodniach rozwija się moda na ekstremalne aktywności zimowe takie jak morsowanie lub chodzenie po górach w kostiumach kąpielowych. W każdy weekend w wielu miejscowościach regionu łódzkiego, m.in. w Łodzi, Radomsku, Piotrkowie odbywa się morsowanie w zamarzniętych akwenach wodnych.

Nowością jest tzw. górskie morsowanie, czyli zimowe wyprawy w góry w letniej odzieży. Kilka tygodni temu głośno było o turystce, która weszła na Babią Górę w samej bieliźnie przy 14 stopniach mrozu. Dostała hipotermii, temperatura jej ciała spadła do 26 stopni. Ale GOPR-owcom udało się ją ściągnąć na dół i uratować.

Nie zniechęciło to naśladowców. Dwa tygodnie temu grupa miłośników ekstremalnych przeżyć sportowych „Jelenie w Terenie Pędziwiatry” ze Skierniewic weszła w nocy, w czasie śneżnej zamieci na Babią Górę, by pomóc w leczeniu chorej Karoliny. Niektórzy uczestnicy wyprawy byli tylko w szortach...

Majówka pijanych kierowców

Wideo

Materiał oryginalny: Pływali zimą kajakami po Warcie. Nie żyje 74-letnia uczestniczka ekstremalnego spływu. Tragedia koło Zakrzówka Szlacheckiego - Dziennik Łódzki

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
oczywiste

Spływ organizował ZUS dla chorych na Alzhaimera bo przecież zdrowi na umyśle nie wsiedli by na kajaki o tej porze dobrowolnie .

Dodaj ogłoszenie