Po ataku zimy w woj. śląskim: Powalone drzewa, brak prądu i mróz. Najgorzej w pod Częstochową

AKC
Niegowa, powiat myszkowski. Strażacy usuwają powalone drzewa
Niegowa, powiat myszkowski. Strażacy usuwają powalone drzewa osp niegowa
Jedno województwo, dwa klimaty - chciałoby się powiedzieć po środowym ataku zimy. Podczas gdy w centralnej części woj. śląskiego i w... Beskidach śnieg ledwie prószył, w północnej części regionu: w powiatach częstochowskim, myszkowskim, kłobuckim, lublinieckim i zawierciańskim odnotowano rekordowe opady, które sparaliżowały cały region.

Największe straty odnotowano w drzewostanie, drzewa łamały się pod ciężarem mokrego śniegu, przy okazji zrywając sieć elektryczną. Wielu kierowców pozostawiło samochody pod domami i miało problem z dotarciem do pracy, bo w Częstochowie zabrakło wolnych taksówek. Funkcjonowała komunikacja miejska, chociaż także z utrudnieniami.

CZYTAJCIE TEŻ:
Atak zimy po Wielkanocy

Gwałtowne załamanie pogody w woj. śląskim. Wiele dróg jest nieprzejezdnych z powodu zalegającego śniegu i połamanych drzew

Atak zimy po Wielkanocy ZDJĘCIA + WIDEO Śnieg w woj. śląskim...

- Od środy nie mamy w domu prądu. To powoduje, że marzniemy, bo bez energii elektrycznej nie jesteśmy w stanie włączyć pieca - mówi pan Tomasz z Żarek-Letniska w powiecie myszkowskim.

CZYTAJCIE TEŻ:
Atak zimy 19.4.2017: 70 tys. gospodarstw domowych bez prądu
Atak zimy 19.4.2017 w Częstochowie: Zajęcia odwołane. Fatalne warunki na drogach regionu

Atak zimy 19.4.2017 w Częstochowie: Zajęcia odwołane. Fataln...

W środę rano w województwie śląskim energii elektrycznej pozbawionych było blisko 70 tysięcy odbiorców. W czwartek ta liczba zmalała do 20 tysięcy. Najgorsza sytuacja była w gminach Konopiska, Mstów i Olsztyn w powiecie częstochowskim oraz w gminie Poraj.

- Mam malutkiego synka, dlatego musiałam przyjechać do znajomych do Częstochowy, bo nie miałam się nim jak zaopiekować - mówiła Joanna Kowal, mieszkanka gminy Olsztyn.

Wczoraj sytuacja stopniowo się normowała. Nie padał śnieg, a dodatnia temperatura przyniosła odwilż. Ale to nie oznaczało końca problemów. Strażacy wypompowywali wodę z piwnic, służby miejskie liczyły straty w drzewostanie. Energetycy usuwali kolejne awarie, obiecując, że prąd wróci do każdego domu najpóźniej w czwartek wieczorem. Wszyscy szacowali również straty.

- Według naszych służb samo usuwanie połamanych drzew będzie kosztować Urząd Miasta 100 tysięcy zł. Te szacunki nie obejmują oczywiście strat w drzewostanie - mówi Włodzimierz Tutaj, rzecznik prasowy UM w Częstochowie. Straż pożarna w samym powiecie częstochowskich odnotowała ponad 500 interwencji. Koszty odśnieżania dróg po sezonie szacują również drogowcy.

ZOBACZCIE FILM:

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie