MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Po Bolku i Lolku, Kopernik z Bielska

Wanda Then
Gwiazda Kopernika trafi do kin w całej Polsce w jesieni
Gwiazda Kopernika trafi do kin w całej Polsce w jesieni Fot. ARC
W Studiu Filmów Rysunkowych dobiegają końca prace nad Gwiazdą Kopernika, animowaną opowieścią o największym polskim astronomie.

Wejdzie na ekrany kin w jesieni. To pierwsza od 1986 roku, gdy powstał Bolek i Lolek na Dzikim Zachodzie, pełnometrażowa produkcja.

Trwa obróbka laboratoryjna, gotowe są muzyka, efekty dźwiękowe, dialogi. Gdy powstanie kopia robocza, będą zgrywane w jedną całość.

Ostateczny tytuł filmu brzmi Gwiazda Kopernika, a nie jak planowano wcześniej Gwiazda Mikołaja. Kojarzyło się to bowiem zbyt mocno z marketingiem świątecznym i Mikołajem komercyjnym. Nazwisko w tytule dla nikogo nie jest mylące.

Pomiędzy sposobem w jaki powstawał Bolek i Lolek na Dzikim Zachodnie, a tym jak wyglądają prace obecnie, różnica jest bardzo duża. Głównie w możliwościach technicznych.

- Ilość wymagań sprzętowych, skomplikowanie programów są ogromne. Inna jest taśma, obraz, zapis w cyfrowej rozdzielczości. Dzięki temu jednak film może być wyświetlany w kinach cyfrowych, a jego jakość jest nieporównywalnie wyższa - mówi dyrektor SFR, Zdzisław Kudła.

Ponieważ obraz o Koperniku jest historyczny, animacja pozbawiona jest elementów modernistycznych, skrótowych czy udziwnianych artystycznie. Opowieść toczy się w sposób klasyczny, więc animacja niewiele się różni od tej sprzed lat. - Inna jest natomiast cała obróbka. Nie ma stołów zdjęciowych, nie ma zdjęć robionych klatka po klatce. W poprzedniej technice zmiany były niemalże niemożliwe. Można było jedynie bardziej nasycać kolory i barwy. Teraz do ostatniej chwili w komputerze można poprawiać, przesuwać, podmieniać obrazy. To duże ułatwienie twórcze i wzbogacenie obrazu - objaśnia Kudła, który scenariusz Gwiazdy Kopernika napisał razem z Andrzejem Orzechowskim, wspólnie też reżyserowali.

W najnowszej produkcji część dekoracji zrobiona została w technice 3D. Kiedyś w takim przypadku trzeba by zastosować stół kukiełkowy. Teraz wystarczył komputer. Na zrobienie całego obrazu w trójwymiarze nie było pieniędzy.

W produkcję Kopernika zaangażowanych było 70 osób rysujących, ponad 20 aktorów do dialogów, 40 muzyków. Niektórzy angażowani byli na krótko, inni na dłużej. Przy Bolku i Lolku mniej było rysujących, ale pracowali dłużej. Budżet filmu o Koperniku to 2 mln zł. Ile kosztował Bolek, trudno dziś przeliczyć. Był natomiast rekordzistą jeśli chodzi o sprzedaż polskiego filmu za granicę. Kupiło go 86 krajów. Trwał 105 minut, Kopernik 90.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni