Pobożność po naszemu. W niedzielę wielkie liczenie wiernych

    Pobożność po naszemu. W niedzielę wielkie liczenie wiernych

    Agata Pustułka

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Pobożność po naszemu. W niedzielę wielkie liczenie wiernych

    ©FOT. LUCYNA NENOW

    Najliczniej do kościoła chodzą wierni z diecezji bielsko-żywieckiej, gdzie udział w mszach świętych deklaruje połowa wiernych, ale to w diecezji katowickiej najwięcej osób przystępuje do komunii świętej, bo co piąty uczestnik niedzielnego nabożeństwa. Na mapie wojewódzkiej religijności Ślązak-katolik to nadal ostoja wiary.
    Pobożność po naszemu. W niedzielę wielkie liczenie wiernych

    ©FOT. LUCYNA NENOW

    - Specyfiki tej wiary nie szukałbym w wysokich wskaźnikach praktykowania, ale w dość wyraźnej stabilności tych wskaźników - mówi dr Andrzej Kasperek socjolog z Uniwersytetu Śląskiego, który bada procesy religijne wśród mieszkańców Górnego Śląska w przekroju czasowym 1987 - 2008.

    Z analizy dotychczasowych badań wynika, że mieszkańcy Katowic częściej praktykują niż mieszkańcy Łodzi, Wrocławia, czy Warszawy, a w trudnych sytuacjach częściej modlą się do Boga od mieszkańców Zielonej Góry, czy Poznania.
    - Dziś więcej katowiczan niż w latach 80-tych deklaruje zwyczaj poszczenia w Wielki Piątek i Środę Popielcową, zamawianie intencji mszalnych,czy przyjmowania księdza po kolędzie - ocenia Kasperek.

    O dziwo, choć w diecezji częstochowskiej , stolicy polskich katolików, 96 proc. deklaruje się jako osoby wierzące, to co trzeci chodzi do kościoła.

    W najbliższą niedzielę, we wszystkich kościołach w Polsce rozpocznie się coroczne liczenie wiernych. Ich analiza pokaże, czy Polak to praktykujący katolik.

    Katolicyzm kulturowy kontra katolicyzm meteorologiczny - tak najkrócej można by (oczywiście w wielkim uproszczeniu) opisać to, co odróżnia religijność Ślązaków od religijności Polaków z pozostałych regionów kraju. Na czym polega ta opozycja?

    - Fenomen tzw. katolicyzmu kulturowego manifestuje się poprzez trwałe przywiązanie do pewnych praktyk, trwałość wzorów religijności - mówi dr Andrzej Kasperek, socjolog z Uniwersytetu Śląskiego. Ten uczony od lat zajmuje się religijnością Ślązaków i właśnie kończy obszerną pracę poświęconą analizie tego zjawiska. Książka, na razie pod roboczym tytułem Sekularyzacja na Górnym Śląsku. Podsumowanie badań socjologicznych (1987-2008), ukaże się w najbliższych tygodniach.
    1 3 »

    Czytaj treści premium w Dzienniku Zachodnim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (5)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    judeochrześcijanie się liczą

    sim (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 42 / 43

    wyznawcy żydowskich bóstw na ziemiach słowiańskich,

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    korrekta

    richtigSLONZOK forever (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 33 / 33

    > sięgająca zaborów
    Slask nie byl pod zaborem, a sam zaborca !

    I nie ma czegos takiego jak "Podbeskidzie" !

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ur.

    richtigSLONZOK forever (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 31 / 45

    Andrzej Kasperek - * 1973, Międzybrodzie Bialskie

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Barany beda liczone

    diablik (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 44 / 53

    Pastuchy policza ile baranow maja do strzyzenia.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    wiara

    zz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 36 / 40

    Co wy tu piszecie za bzdury? Wiara moze byc chrzescijanska ,katolickie moze byc wyznanie jako jedno z wielu wiary chrzescijanskiej.Poduczcie sie troche ,wstyd pisac takie bzdury.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    DZ poleca

    Wideo