Poczekamy na metropolię rok? A może jeszcze dłużej

Marcin Zasada
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Wbrew hurraoptymistycznym prognozom, to samorządy, a nie metropolia jako całość, będą największymi beneficjentami ustawy metropolitalnej

Czy nasi samorządowcy zamierzają budować metropolię w oparciu o uchwaloną i podpisaną przez prezydenta ustawę? Kiedy do tego dojdzie i w jaki sposób skorzystają z dodatkowych pieniędzy, które metropolia pozwoli im zaoszczędzić? Co dokładnie z ustawą zamierza zrobić PiS, zapowiadający, jeszcze przed wyborami jej nowelizację? To tylko kilka istotnych pytań, na które poznamy odpowiedzi podczas dzisiejszej debaty metropolitalnej w redakcji DZ.

Na co czekają prezydenci?

Dziś już nie można udawać, że to zagadnienie nie istnieje. Ustawa wchodzi w życie, przyznaje konkretne pieniądze z budżetu centralnego (według różnych szacunków, to ok. 200-230 mln zł). Byłoby dużą nierozsądnością, gdyby prezydenci nie chcieli z tej okazji skorzystać - mówi Marek Wójcik, śląski poseł PO, autor ustawy o związkach metropolitalnych.Wójcik będzie dziś jednym z gości naszej dyskusji. Stronę samorządową reprezentować będą prezydenci Gliwic i Katowic: Zygmunt Frankiewicz oraz Marcin Krupa. Dziś to między innymi od nich zależeć będzie, czy w ciągu najbliższego półrocza nasze miasta utworzą metropolię na terenie aglomeracji śląsko-dąbrowskiej. Gdyby do kwietnia przyszłego roku prezydenci zawnioskowali o to w rządzie, teoretycznie od stycznia roku 2017 mielibyśmy w regionie związek metropolitalny na nowych zasadach. Ale dziś samorządowcy unikają jednoznacznych deklaracji w tej kwestii.

- To krok w dobrą stronę i należy doprowadzić do realizacji metropolii. Ale ustawę trzeba dopracować i niewykluczone, że po przeanalizowaniu jej w gronie przyszłych wnioskodawców będziemy postulować o zmiany - mówi prezydent Krupa.

Warto przypomnieć, że przed wyborami środowiskom samorządowym udało się przeforsować wiele zapisów w ustawie - zniknął superpowiat (zastąpiony przez związek metropolitalny), zniknęły wybory bezpośrednie do władz związku oraz ograniczono jego zakres zadań. Mimo to nie słychać, by prezydenci palili się do wnioskowania w rządzie o metropolię. Dlaczego? O tym osobiście powiedzą nam dziś samorządowcy.

Co PiS zrobi z ustawą?

Z drugiej strony nie brakuje też prezydentów, którzy optują za taką kolejnością: najpierw wprowadźmy metropolię i skorzystajmy z pieniędzy, a potem ją poprawiajmy. To może być uzasadnione działanie w obliczu obaw, jakie towarzyszą zapowiedziom poprawek w ustawie z obozu Prawa i Sprawiedliwości. PiS, co zapowiadał między innymi poseł Grzegorz Tobiszowski podczas przedwyborczej debaty w redakcji DZ, chce ustawę znowelizować. Pojawiają się jednak wątpliwości. Jakie? Nieoficjalnie: liczba metropolii w Polsce czy zakres kompetencji.

Najważniejsze rozwiązania ustawy:

Powiat metropolitalny?
Nie, śląsko-dąbrowska metropolia ma być teraz związkiem gmin.

Jakie to zadania?
Głównie transport publiczny. Nie KZK GOP, a związek zajmie się organizowaniem komunikacji.

Czego brakuje?
Wspólnego zarządzania oświatą i służbą zdrowia. Z metropolii zniknęło też zarządzanie drogami, choć np. gminy, na terenie których leży DTŚ mogą umówić się, że przekazują zarząd nad nią do związku.

Kto ma rządzić metropolią?
Zgromadzenie związku metropolitalnego składające się z delegatów gmin oraz powiatów (po dwóch z każdej jednostki samorządu terytorialnego) oraz 3-osobowy zarząd, w tym przewodnicy (wybierze ich zgromadzenie).

Skąd pieniądze?
Związek ma dysponować 400 mln zł pochodzącymi z 5-proc. bonusu z PIT oraz składki gmin w wysokości 4 proc. PIT. Znika składka na KZK GOP, więc w kasach samorządów powinno pozostać ok. 200 mln zł. To samorządy będą największymi beneficjentami tej ustawy.

Rządowa tarcza antyinflacyjna

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

123
wiecej urzedów ale silesia to dobry krok tak naprawde zyjemy w wielkim miescie nie ma takiego skupiska miast w polandi ale wracajac z niemiec mozna sie załamac widzac pustki na zachodzie polski i brudne miasta slaska i zaglebia jednak musimy remontowac nasz kraj choc juz nie ma w nim polskiego procz czesci zywnosci i urzednikow
K
Kazik
Urżnąc łeb tehj hydrze !
123
Urząd wojewódzki, urząd marszałkowski, GZM. metropolia...
Pasożyt pozostanie pasożytem nawet jak mu się nazwę zmieni!
p
prawda w oczy
Każdy pretekst jest dobry. Spadek liczby mieszkańców w miastach "metropolii" jest wprost proporcjonalny do rozrastającej się mafii administracyjnej !!! Np w Katowicach w ciągu 6 lat ubyło 16 tys ludności. A kto wie ile w tym czasie przybyło biurw pożerających budżet miasta?
Od roku 1987 w Katowicach zmniejszyła się liczba ludności o 72 tysiące a kto zgadnie ile przybyło etatów urzędniczych, metrów kwadratowych powierzchni biurowej dla wysoko wyszkolonych kadr, sprzątaczek, dozorców, komputerów i limuzyn?
O procentowy wzrost nakładów na biurokrację nawet nie pytam bo nie ma sensu.
Dodaj ogłoszenie