Poczta Polska przechodzi transformację i likwiduje dług technologiczny

Materiał informacyjny Poczty Polskiej
Udostępnij:
Rozmowa z Tomaszem Zdzikotem, prezesem Poczty Polskiej

Poczta Polska to jedna z najstarszych firm w Polsce, w swojej historii przeszła już kilka wielkich przemian. Jaki jest dziś pomysł na przyszłość firmy: rewolucja czy ewolucja?

Firma rzeczywiście ma bardzo długą i bogatą historię. W tym roku obchodziliśmy jej 463-lecie istnienia. Z racji wieku, Poczta Polska wiele razy musiała się dostosowywać do zmieniających się okoliczności i często dostosowywanie musiało się odbywać jednocześnie na wielu rynkach, na których spółka działa. Ostatni czas, zwłaszcza ten liczony od marca 2020 roku, związany z epidemią koronawirusa, uwypuklił wiele trendów konsumenckich, do których musimy się przystosować i na które musimy odpowiedzieć.

O co konkretnie chodzi?

Po pierwsze - cyfryzacja, której katalizatorem była epidemia, czyli czas lockdownów i związana z nimi telepraca, a także rozwój form komunikacji elektronicznej. Dla Poczty Polskiej, opartej w głównej mierze na obsłudze tradycyjnej korespondencji, był to trudny czas, ponieważ usługi listowe czy usługi finansowe, w tym np. wpłaty i przekazy pieniężne, stanowią przeszło 70 proc. naszych przychodów. Tymczasem usługi z obszarów rozwojowych to w naszym portfolio jedynie nieco ponad 20 proc. przychodów, dlatego musimy doprowadzić do odwrócenia tych proporcji. Dla nas oznacza to głęboką transformację, jaką firma musi przejść, bo rynek listów ma charakter zanikający. Wolumen przesyłek listowych w Polsce w przeciągu ostatnich czterech lat spadł o przeszło 30 proc. a w perspektywie następnych lat zmniejszy się o kolejne 50 proc. w stosunku do dzisiejszego stanu. To już nie jest pytanie o to „czy”, ale „jak szybko” musimy i możemy na to odpowiedzieć.

W jaki sposób?

Naszą odpowiedzią jest strategia Poczty Polskiej, która opiera się na trzech filarach. Chcemy być bardzo aktywni na rynkach, które są uznawane za wzrostowe. Pierwszy z nich, określany mianem KEP, czyli rynek usług kurierskich i paczkowych, który wręcz wystrzelił w trakcie pandemii. Na rynku obsługi e-commerce musimy być bardzo aktywni i to jest rynek, który w perspektywie przyszłych lat powinien stanowić nasze główne źródło przychodów.

Drugi rynek to usługi logistyczne. Na pocztę patrzy się przede wszystkim przez pryzmat placówek i tzw. okienka, a Poczta Polska to też bardzo duża firma logistyczna. Mamy w Polsce jedną z największych flot samochodów dostawczych, jest ich ponad 5 tysięcy. Wymieniamy je systematycznie na coraz nowsze, bardziej przyjazne dla środowiska. Także na rynku przesyłek wielkogabarytowych chcemy być bardzo aktywni.

Trzeci sektor to cyfryzacja, o której już wspominałem ale dodam, że Poczta Polska musi być tutaj aktywnym graczem. Wymaga od nas tego rynek oraz prawo, ponieważ weszła w życie ustawa o doręczeniach elektronicznych, której operatorem jest Poczta Polska. Ten segment będzie dla nas coraz istotniejszy, wraz z wchodzeniem kolejnych etapów ustawy, co będzie trwało przez wiele lat.

Na jakim etapie obecnie znajduje się ta usługa?

5 października br. był start produkcyjny, a dla sektora administracji rządowej będzie dostępna od lipca przyszłego roku - obligatoryjnie. Kontakt między administracją a obywatelem będzie się odbywał za pośrednictwem tego kanału. Następnie będą aktywowane kolejne etapy. Ustawa o doręczeniach elektronicznych posiada także komponent komercyjny, który ruszy w przyszłym roku. Mowa tu o komunikacji B2B (business-to-business, czyli między firmami – red.) lub też B2C (business-to-consumer – między firmą a klientem indywidualnym – red.) czy C2B. Wokół tego, co stworzyliśmy, będziemy chcieli budować portfolio cyfrowych usług. Natomiast patrząc nieco szerzej, o czym wspomniałem już na początku, Poczta Polska jawi się jako operator pocztowy wyłącznie, a to firma, która działa na wielu rynkach.

Na jakich jeszcze?

Takim ciekawym i perspektywicznym dla nas jest rynek ochrony. W domenie Skarbu Państwa jesteśmy największą firmą ochroniarską. Mamy ponad 3 tysiące kwalifikowanych pracowników ochrony, którzy świadczą usługi na rzecz naszej firmy, bo jesteśmy największym pracodawcą w kraju, ale także na zewnątrz. Nie mówię tylko o ochronie fizycznej, ale także o ochronie technicznej. Bardzo mocni jesteśmy też w logistyce gotówki. Należymy do liderów na polskim rynku i chcemy na tym rynku mocno rosnąć.

Składając te wszystkie elementy, Poczta Polska musi przejść transformację, która jest pochodną okoliczności rynkowych, zmian cywilizacyjnych i społecznych, przyspieszonych przez pandemię koronawirusa, zastępując usługi tradycyjne, które świadczymy i będziemy świadczyć dotąd, dokąd klienci będą chcieli z nich korzystać. Usługi, które mają charakter schodzący, musimy zastępować tymi rozwojowymi i w tym kierunku działamy i inwestujemy.

Jak Poczta radziła sobie pana zdaniem w okresie pandemii?

Epidemia i związane z nią lockdowny stanowiły dla nas ogromne wyzwanie. Musieliśmy zapewnić ciągłość usług, co przy skali i rozległości naszej działalności było zadaniem bardzo wymagającym. Pamięć jest ulotna, a wystarczy przywołać wspomnienia z kwietnia ubiegłego roku - jak wtedy wyglądała Polska i jej duże miasta. Wymarłe ulice, wysoki poziom obaw społecznych, a jednak w tym czasie Poczta Polska funkcjonowała. Dlaczego? Bo jesteśmy instytucją zaufania publicznego, gwarantujemy bezpieczeństwo procesów sądowych, gospodarczych, doręczamy korespondencje w dużej mierze od sądów, administracji i prokuratur do obywateli i te procesy nie mogły się zatrzymać.

Temu zadaniu sprostaliśmy na tyle dobrze, że byliśmy w stanie wesprzeć państwo polskie w działaniach, w których nasza firma mogła się przydać, np. jako firma logistyczna - zapewnialiśmy i zapewniamy transport na potrzeby Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych. Jesteśmy dużą państwową firmą, która w kryzysowych sytuacjach jest potrzebna.

Jednocześnie okres pandemii w oczywisty sposób miał niekorzystny wpływ na nasze wyniki biznesowe. Pomimo otwartości placówek, notowaliśmy mniejszą ilość klientów. Spadały też dramatycznie wolumeny przesyłek listowych w związku z trendem masowego zastępowania tradycyjnych korespondencji listowych czy reklamowych przez kanały elektroniczne.

Cały czas natomiast rośnie rynek handlu internetowego i na tym rynku działamy, jesteśmy aktywni, nasza oferta dostępna jest w większości działających w Polsce platform sprzedażowych i sklepów internetowych. Żeby jednak świadczyć te usługi lepiej, szybciej i taniej oraz bezpieczniej, potrzebne są inwestycje. Pandemia dała silny impuls motywujący nas do podjęcia inwestycji, które w Poczcie Polskiej przez wiele lat były odkładane na później. Udało się je nam w końcu wdrożyć do realizacji.

Proces cyfryzacji firmy w jakiś sposób wpłynie na funkcjonowanie palcówek pocztowych? Zmienią swoją działalność lub będą zamykane?

Z jednej strony nie chcemy tego robić, ponieważ – choć z perspektywy dużych miast może to być mniej zauważalne - Poczta Polska ma największą sieć placówek w skali kraju: 7,6 tysiąca. Jesteśmy dostępni praktycznie wszędzie i codziennie docieramy do każdego obywatela. W wielu miejscach w Polsce poczta nie stanowi tylko okienka do nadania listu, ale jest miejscem ważnym kulturowo (np. poprzez zastąpienie zamykanych księgarni i sprzedaż książek) i społecznie. Można powiedzieć, że jest to element naszej misji, a także element systemu polskiego porządku prawnego - jesteśmy zobowiązani przepisami prawa do utrzymywania obecnej sieci placówek.

W jaki sposób Poczta Polska odnajduje się w cyfrowym świecie? Do tej pory, delikatnie mówiąc, nie była postrzegana jako nowoczesna korporacja?

Zgoda. Z naszych cyklicznie przeprowadzanych badań wśród klientów wiemy, co musimy poprawić. Poczta Polska ma ogromny dług technologiczny i to jest bardzo szerokie zagadnienie. Z jednej strony nasze kluczowe systemy informatyczne, które służą do zapewnienia ciągłości działalności, mają ponad 20 lat. W dziedzinie IT to epoka, o której trudno nawet poważnie rozmawiać w odniesieniu do tego, czym do tej pory dysponowała spółka. Jednak już poczyniliśmy znaczne inwestycje i dotychczasowe systemy będziemy pisać od nowa.

Wcześniej podjęliśmy też kluczową decyzję, że skoro jesteśmy tak dużą strukturą i mamy tak duże potrzeby cyfrowe, to powinniśmy mieć zdolności, aby gro zadań z obszaru IT realizować samodzielnie.
Z tego powodu stworzyliśmy w ramach naszej grupy kapitałowej własny software house,
czyli firmę, która zajmuje się realizacją potrzeb Poczty z obszaru szeroko rozumianego IT. Chodzi m.in. o wytwarzanie i utrzymywanie naszych systemów teleinformatycznych. Działania te realizuje nasza spółka działająca pod marką Envelo, której powierzyliśmy zadania dotyczące m.in. stworzenia systemu na potrzeby obsługi celno-podatkowej przesyłek spoza UE, które wcześnie realizowane były przez państwo, a teraz to zadanie wykonuje Poczta Polska.

A tak podstawowa rzecz, jaką jest aplikacja mobilna?

Tak, nie posiadamy jeszcze aplikacji mobilnej, a dzisiaj po prostu nie można jej nie mieć. Dlatego jej stworzenie też zleciliśmy i aplikacja będzie dostępna dla klientów w przyszłym roku. Niestety Poczta Polska ma nieodpowiadającą wyzwaniom rynku wizualizację i odsłonę internetową swojej działalności. Na tym odcinku poczyniliśmy także kilka starań. W połowie listopada tego roku uruchomiliśmy nową odsłonę strony www.pocztex.pl, czyli naszej marki usług kurierskich w ramach trzech kanałów, czyli dostawy pod adres – Pocztex Kurier, dostawy z odbiorem w punkcie – Pocztex Punkt i - od przyszłego roku - dostawy do naszych automatów paczkowych – Pocztex Automat.

Do końca roku automatów paczkowych miało być pół tysiąca, a w 2022 roku 2 tysiące. Jak wygląda sytuacja?

Umowa z dostawcą została już zawarta, w przyszłym roku będziemy mieli 2 tysiące automatów paczkowych, zaczną się pojawiać w pierwszym kwartale 2022 r. Jeżeli automaty spotkają się z pozytywnym odbiorem naszych klientów, będziemy sukcesywnie zwiększać ich ilość. Cieszymy się też z tego, że będziemy mieli dobre lokalizacje. Dzięki współpracy z Jeronimo Martins Polska mamy gwarancję, że co najmniej 750 automatów stanie przy Biedronkach. To są dobre lokalizacje, które będziemy uzupełniali o umowy z innymi naszymi partnerami. Automaty pojawią się także przy naszej sieci własnej. Podkreślam, że mówimy o automatach dostępnych 24h na dobę, 7 dni w tygodniu.

Nie ma Pan poczucia, że jest to spóźniony pomysł? Część klientów przyzwyczaiła się już do automatów konkurencji. Chyba ciężko będzie się rozpychać na tym rynku?

Ja mogę odpowiadać tylko za swoje działania w Poczcie Polskiej, w której jestem prezesem od 18 miesięcy. Uważam, że Poczta powinna mieć automaty już kilka lat wcześniej. Ocena sytuacji biznesowej, a co za tym idzie – decyzje – były wtedy jednak zupełnie inne. Teraz nadrabiamy te zaległości. A ponieważ zmiany w Poczcie muszą się odbywać w drodze ewolucji, bardzo mocno stawiamy na multikanałowość, bo mamy już rozwinięte struktury i w tym obszarze górujemy nad konkurencją.
Na dziś mamy już największą sieć ponad 17 tysięcy punktów odbioru w skali kraju i ta sieć cały czas rośnie.
Naszymi partnerami w tym obszarze jest np. sieć sklepów Żabka, oczywiście Biedronka, ale jest też grupa Eurocash, czyli sklepy ABC, Delikatesy Centrum i markety Lewiatan, stacje paliw Orlen wraz z kioskami Ruchu. To nie koniec, zakładamy, że niebawem będziemy mieli 20 tysięcy punktów odbioru, a automaty Pocztex będą stanowiły uzupełnienie tej sieci.

W jaki sposób Poczta Polska chce rywalizować z konkurencją, która na rynku jest ogromna?

Tak jak wynika z naszej rozmowy, Poczta Polska niekoniecznie kojarzy się dzisiaj z nowoczesnością oraz cyfrowością i to chcemy zmienić. Z drugiej strony poczta bardzo często kojarzy się z bezpieczeństwem, polskością i tradycją. To pula skojarzeń, wokół których wizerunek Poczty Polskiej zawsze był kształtowany. Druga strona to wielokanałowość. My nie jesteśmy firmą, która oferuje tylko jedną formę czy metodę, my jesteśmy dostępni dla każdego, a wkrótce już na wszystkie możliwe sposoby, w jakie są świadczone usługi kurierskie.

Poczta cały czas zmienia się na lepsze. Wiemy, które obszary musimy jeszcze poprawić i robimy wszystko co możemy, żeby stało się to jak najszybciej. Ogłoszona przez nas w listopadzie tego roku nowa odsłona znanej klientom usługi kurierskiej – Pocztex, to duży krok w transformacji portfela usług Poczty Polskiej w kierunku obsługi rozwijającego się sektora e-commerce. Pocztex przyspiesza - paczki będziemy doręczać w standardzie D+1, czyli następnego dnia od nadania, a w dużych miastach nawet D+0, czyli tego samego dnia. Nowy Pocztex będzie tańszy i znacznie przyjaźniejszy klientom. Zapewniamy łatwiejsze poruszanie się po naszej ofercie produktowej, udostępniamy nową stronę internetową, która w sposób optymalny umożliwi zrealizowanie potrzeb w zakresie przesyłek paczkowych.

Wiemy czego oczekują nasi klienci i nadrabiając dług technologiczny, chcemy im to zapewnić.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Poczta Polska przechodzi transformację i likwiduje dług technologiczny - Dziennik Bałtycki

Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie