Pod Jasną Górą będą łapać na czerwonym. Mają bat na piratów, ale czy go wykorzystają?

Bartłomiej Romanek
Na skrzyżowaniu zamontowano już specjalne kamery, #ale zdaniem MZDiT na razie wykonują tylko zdjęcia testowe
Na skrzyżowaniu zamontowano już specjalne kamery, #ale zdaniem MZDiT na razie wykonują tylko zdjęcia testowe Piotr Ciastek
Udostępnij:
Wideorejestrator batem na drogowych piratów. Do grudnia. MZDiT ma już urządzenie rejestrujące kierowców przejeżdżających na czerwonym świetle. Nie wiadomo jednak, czy kierowcy będą karani.

Nowoczesne urządzenie do rejestracji samochodów przejeżdżających skrzyżowanie DK1 i ulicy Rejtana w Częstochowie na czerwonym świetle jest gotowe do walki z drogowymi piratami. Wideorejestrator w tym tygodniu będzie robił pierwsze zdjęcia testowe. Na razie kierowcy mogą liczyć na pobłażliwość strażników miejskich, ale wkrótce się to zmieni. Jedziesz autem Warszawy? Uważaj, bo możesz słono zapłacić.

Czy jednak wideorejestrator nie pojawił się pod Jasną Górą zbyt późno? W miniony piątek prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę, na mocy której straże gminne od 1 stycznia 2016 roku będą pozbawione możliwości przeprowadzania kontroli fotoradarowej. To oznacza, że w Częstochowie kierowcy będą karani zaledwie przez kilka miesięcy. - Dla nas liczy się bezpieczeństwo, nie zajmujemy się na razie tym, kto będzie mógł karać kierowców. Poza tym nasze urządzenie ma wiele innych zastosowań - twierdzi Maciej Hasik, rzecznik prasowy Miejskiego Zarządu Dróg i Transportu w Częstochowie.

Tymczasem strażnicy żalą się, że ustawa podpisana przez prezydenta to bubel. Nie wiadomo, co mają zrobić gminy z zakupionymi fotoradarami. - Nie mamy podstaw prawnych, aby przekazać je policji - mówi Arkadiusz Białas, komendant Straży Gminnej w Kamienicy Polskiej.

Nowoczesne urządzenie rejestrujące kierowców przejeżdżających na czerwonym świetle na skrzyżowaniu DK 1 i ulicy Rejtana w Częstochowie jest już gotowe na walkę z piratami. Miejski Zarząd Dróg i Transportu zapewnia, że na razie rejestrator będzie robił tylko zdjęcia testowe, ale po fazie prób ten bat na kierowców łamiących przepisy drogowe trafi w ręce częstochowskiej Straży Miejskiej, a wtedy posypią się mandaty. Tylko, czy wobec faktu podpisania przez prezydenta ustawy o odebraniu 1 stycznia 2016 roku strażom gminnym możliwości dokonywania kontroli fotoradarowej, ta kosztująca kilkaset tysięcy złotych inwestycja ma w ogóle sens? MZDiT przekonuje, że tak.

Kiedy będą pierwsze kary?

MZDiT nie chce precyzować terminu, od kiedy kierowcy przejeżdżający DK 1 w Częstochowie będą karani za łamanie przepisów drogowych. Ma to nastąpić po przeprowadzeniu odpowiednich testów oraz dokonaniu uzgodnień między MZDiT, Strażą Miejską oraz firmą, która ma pomagać w obsłudze urządzenia.

- Zależy nam na bezpieczeństwie, a nie na zaglądaniu do kieszeni kierowcy, bo o montażu rejestratora informujemy od wielu miesięcy. Kwestia procedur i tego, kto będzie karał kierowców, jest sprawą, o której na razie nie będziemy się wypowiadać - mówi Maciej Hasik, rzecznik prasowy częstochowskiego MZDiT, który wskazuje, że urządzenie będzie miało również inne funkcje. - Będzie badało natężenie ruchu, będzie miało również specjalny moduł do wykrywania pojazdów poszukiwanych przez policję - dodaje Hasik.

I choć w świetle nowych przepisów inwestycja MZDiT nie wydaje się do końca trafiona, to zarząd dróg nie powinien na tym stracić. Urządzenie kosztowało bowiem ponad 400 tysięcy zł, a w gminie Kamienica Polska, gdzie na DK1 działa podobny rejestrator, dziennie karanych jest 70 kierowców. Ten wydatek powinien się więc do końca roku zwrócić z zyskiem, choć w MZDiT myśleli na pewno o długofalowym karaniu kierowców, o czym świadczy fakt, że zarząd dróg podpisał z firmą umowę na obsługę urządzenia do końca 2017 roku.

Jest znacznie bezpieczniej

W tym roku, w ramach Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym, zainstalowanych zostanie w Polsce 20 rejestratorów przejazdu na czerwonym świetle. W woj. śląskim ustawiono je już w Pyskowicach i Łaziskach Górnych. Policjanci ostrożnie wypowiadają się o poprawie bezpieczeństwa w miejscach, gdzie ustawiono rejestratory.

- Na pewno na skrzyżowaniu w Łaziskach Górnych jest teraz bezpieczniej, bo kierowcy ograniczają prędkość, ale nie dochodziło tam do tak dużej liczby zdarzeń, jak np. na skrzyżowaniu DK 44 z DK 81 - mówi st. sierż. Magdalena Wiśniewska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Mikoło-wie. Straż Gminna w Kamienicy Polskiej przekonuje jednak, że fotoradary i rejestratory poprawiają bezpieczeństwo i na dowód przedstawia statystyki.

- W Wanatach kiedyś karaliśmy kierowców, którzy jeździli 115-120 km/h, teraz prędkość spadła do 80 km/h. Liczba kierowców karanych za przejechanie na czerwonym świetle spadła ze 140 do 70 dziennie - wylicza komendant Arkadiusz Białas.

Co zrobić z fotoradarami?

Strażnicy nazywają jednak ustawę podpisaną przez prezydenta prawnym bublem. - Pierwotnie znajdował się w niej zapis, że stacjonarne fotoradary przekażemy Inspekcji Transportu Drogowego, a mobilne policji, ale w przyjętej ustawie go nie ma, w związku z czym gmina nie ma podstawy prawnej, aby to uczynić. Jeśli nic się nie zmieni, to fotoradary zamiast dbać o bezpieczeństwo, będą bezużyteczne - mówi Arkadiusz Białas.

Nie wiadomo, co zrobić z kierowcami, którzy złamią przepisy pod koniec grudnia. Ich ukaranie już w 2016 roku może być niemożliwe. Teoretycznie straże będą mogły przekazywać sprawy policji, która nie będzie mogła odmówić ścigania, jeśli będzie dysponować takim materiałem dowodowym. Ale to nierealne, żeby np. częstochowska policja zajmowała się dodatkowo kilkoma tysiącami spraw miesięcznie. Zabranie fotoradarów samorządom to wielki cios dla takich gmin, jak Kamienica Polska, która rocznie zarabiała na mandatach nawet 3,5 miliona zł. Z powodu zmian, w przyszłym roku w całej Polsce pracę stracić może nawet 3 tysiące strażników.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

M
Michał
Jestem ostatnią osobą, która życzyłaby komuś utraty pracy ale strażnika miejskiego nie żałuję w ogóle jakby stracił pracę. Szczególnie tego, który siedzi w aucie i niby obsługuje fotoradar. Do prawdziwej roboty leserzy i pociotki burmistrzów.
k
kacper
jasna gora jest na końcu Aleji ,a radar na skrzyzowaniu Krakowskiej i Rejtana !!!!!! weź kup mapę i zobacz gdzie to jest ! kolejny pseudopismak
w
wstyd
zaczął prezydent ładnym prezentem, zwolnienia dla kilkunastu tysięcy pracowników straży gminnych w całej polsce, ale KOGO TO OBCHDZI - kaczka dalej do celu, po trupach !!!! gratulacje
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie