Podbeskidzie Bielsko-Biała - Lechia Gdańsk [RELACJA NA ŻYWO]

Paweł Stankiewicz
Łukasz Klimaniec
Udostępnij:
Biało-zieloni są w trudnej sytuacji po kompromitującej porażce w Limanowej. Aby zmniejszyć rozmiary kar, które planuje nałożyć na na nich zarząd klubu, muszą w piątek wygrać z Podbeskidziem.

ŚLEDŹ RELACJĘ LIVE OD GODZ 18.00 W PORTALU EKSTRAKLASA.NET


Już teraz dla biało-zielonych gra nie toczy się przede wszystkim o kolejne trzy punkty i awans w tabeli ekstraklasy, ale o stopniowe odzyskiwanie twarzy i poprawę bardzo mocno nadszarpniętego wizerunku. Dla gdańskich piłkarzy najważniejsze, to aby pozbierać się szybko psychicznie po ostatnich wydarzeniach. Najpierw była porażka w Kielcach z Koroną 0:1. Kielczanie to lider, więc wynik wstydu nie przynosi, ale styl gry biało-zielonych już zdecydowanie tak. Gospodarze wygrali, bo zagrali ambitniej, włożyli w mecz więcej walki i serca.

WSZYSTKO O PIŁCE NOŻNEJ W WOJEWÓDZTWIE ŚLĄSKIM!

Do znacznie większej kompromitacji doszło we wtorek w Limanowej. Lechia przegrała awans do 1/8 finału Pucharu Polski z grającą o trzy klasy rozgrywkowe niżej Limanovią. O tym wyniku mówiło się w całej Polsce i tak naprawdę gdańszczanie powinni zapaść się ze wstydu pod ziemię. Zawodowcom, którzy biorą pieniądze za grę w piłkę nożną, mającym przed sezonem ambicje awansu do europejskich pucharów, porażka z półamatorami - przy całym szacunku dla Limanovii - zwyczajnie nie miała prawa się przytrafić.

Teraz Podbeskidzie
Tak się jednak stało i może nawet lepiej, że Lechia po tym meczu nie miała w planach powrotu do Gdańska. Piłkarze zostali na południu Polski i tam przygotowują się do meczu z Podbeskidziem. Gdańszczanie mogą się odciąć od tych wszystkich komentarzy, we własnym gronie przedyskutować dlaczego źle się dzieje i, oby, wyciągnąć z tego właściwe wnioski. Czy tak się stanie? Czy zobaczymy znowu Lechią walczącą do upadłego? Czy gdańszczanie ponownie pokażą, że potrafią wciąż grać, tak jak przyzwyczaili kibiców, czyli szybką grę z dużą wymianą podań i utrzymywaniem się przy piłce? O tym wszystkim przekonamy się już dziś.

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

WSZYSTKO O PIŁCE NOŻNEJ W WOJEWÓDZTWIE ŚLĄSKIM!

Kłopot Kafarskiego
Do tego dochodzą jeszcze kolejne ważne aspekty. Lechia gra słabo, wyników nie ma, więc i pozycja trenera Tomasza Kafarskiego w gdańskim klubie wcale nie musi być aż taka mocna. Piłkarze tymczasem, jak można usłyszeć, stoją murem za swoim szkoleniowcem i zależy im na tym, aby to Kafarski nadal prowadził drużynę biało-zielonych. Będą mieli idealną okazję, aby na boisku w Bielsku-Białej udowodnić, że tak jest naprawdę. Właśnie w spotkaniu z Podbeskidziem będą mogli pokazać, że chcą pracować z Tomaszem Kafarskim. Poza tym w klubie szykuje się bardzo gorący poniedziałek. Po blamażu w Limanowej zarząd Lechii spotka się z trenerem Kafarskim oraz Łukaszem Surmą, kapitanem biało-zielonych. Kary są nieuchronne i na pewno zostaną wyciągnięte konsekwencje. Mówi się o karach finansowych, ale też o przesunięciu niektórych zawodników do zespołu rezerw. Wygrana z Podbeskidziem może w jakiś sposób załagodzić atmosferę i te kary nie będą aż tak surowe, a rozmowy przebiegną w nieco spokojniejszej atmosferze. Jeśli jednak biało-zieloni poniosą trzecią porażkę z rzędu, to sytuacja będzie bardzo nerwowa, a wówczas w zespole może dojść do trzęsienia ziemi.

Wszystko, co najlepsze
Trener Kafarski na te trzy mecze wyjazdowe zabrał 20 piłkarzy, ale na piątkowy mecz będzie miał do dyspozycji 19 graczy. Pod uwagę nie będzie brany Vytautas Andriuskevicius. Litwin dostał czerwoną kartkę za brutalny faul w meczu z Koroną i czeka go przymusowa przerwa. Zapewne na lewej obronie zastąpi go Lewon Hajrapetjan. Do zmian w składzie z pewnością będzie musiało dojść. Być może szansę otrzyma w defensywie Krzysztof Bąk. Może też jednocześnie na boisku od pierwszej minuty pojawią się Josip Tadić oraz Fred Benson. Lechia musi strzelać gole, aby wygrywać, a z tym ma największy problem. Szkoleniowiec biało-zielonych może zatem puścić w bój, to co ma najlepszego w ofensywie.

Mecz Lechii z Podbeskidziem będzie też okazją do spotkania starych znajomych. W bramce zespołu z Bielska-Białej stoi Mateusz Bąk, który z biało-zielonym przebył drogę od A klasy do ekstraklasy. Z klubem nie rozstał się w najlepszej atmosferze i w tym meczu będzie chciał pokazać się z jak najlepszej strony. W kadrze Podbeskidzia jest jeszcze jeden były piłkarz biało-zielonych, Maciej Rogalski. On jednak na pewno nie zagra, bowiem za słabsze wyniki zespołu na własnym boisku, został karnie przesunięty do drużyny Młodej Ekstraklasy.

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie