Podbeskidzie - Garbarnia 0:0. Górale bez pomysłu na...

    Podbeskidzie - Garbarnia 0:0. Górale bez pomysłu na beniaminka [GALERIA, RELACJA]

    Przemysław Drewniak

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Jedno z niewielu spięć pod bramką gości. W tej sytuacji Jakub Bąk nie potrafił minąć Marcina Cabaja
    1/25
    przejdź do galerii

    Jedno z niewielu spięć pod bramką gości. W tej sytuacji Jakub Bąk nie potrafił minąć Marcina Cabaja ©Łukasz Klimaniec

    W sobotnim meczu Fortuna 1. ligi Podbeskidzie Bielsko-Biała bezbramkowo zremisowało u siebie z Garbarnią Kraków. W trzech z rzędu spotkaniach rozegranych przed własną publicznością Górale zdobyli zaledwie punkt.
    Po porażce ze Stomilem Olsztyn i bezbramkowym remisie z Garbarnią Kraków nie ma już śladu po dobrym wrażeniu, jakie Podbeskidzie wywarło w pierwszych dwóch meczach sezonu. W sobotę Górale nie potrafili zaprezentować żadnych atutów, które pozwoliłyby im pokonać beniaminka z ostatniego miejsca w tabeli.

    Goście, którzy w poprzedniej kolejce przegrali z Bytovią Bytów aż 0-3, mogli pokusić się w Bielsku-Białej nawet o komplet punktów.
    Nie odstawali poziomem od rywali, potrafili kilka razy zmusić ich do popełnienia błędów w obronie, ale zabrakło im skuteczności. W pierwszej połowie Rafał Leszczyński dwukrotnie ratował swój zespół w niemal beznadziejnych sytuacjach, w których Szymon Kiebzak i Patryk Serafin powinni byli zdobyć bramki z zamkniętymi oczami. - Szkoda, że nie potrafimy udokumentować dobrej gry strzeleniem gola. Jako beniaminek cały czas się uczymy. Większość tych chłopaków jeszcze niedawno występowało na trzecioligowych boiskach - tłumaczył trener gości, Mirosław Hajdo.

    Fani Podbeskidzia mieli prawo oczekiwać, że w starciu z tak mało doświadczonym rywalem ich drużyna narzuci beniaminkowi swój styl gry i będzie przeważać, ale nic takiego nie miało miejsca. Przez większość meczu gospodarze wyglądali apatycznie, grali zbyt wolno, bez wyraźnego pomysłu na rozpracowanie defensywy krakowian. A jeśli już im się to udało, to nie potrafili zachować zimnej krwi. W pierwszej połowie stuprocentową okazję zmarnował Valerijs Sabala. - Bardzo szkoda kilku sytuacji, które stworzyliśmy. Sabala miał akcję ze schematu i jej nie wykorzystał. Skuteczność w ofensywie to nasza największa bolączka - żałował Brede.

    Trener gospodarzy miał na spotkanie z beniaminkiem nieco inny pomysł. Do debiutu w wyjściowym składzie szykował Hiszpana Roberto Gandarę, który nadrobił już zaległości treningowe, ale na ostatnich zajęciach przed meczem odnowił mu się uraz. Z tego względu w roli rozgrywającego wystąpił nominalny skrzydłowy Przemysław Mystkowski, który nie do końca odnalazł się na nowej pozycji.

    Młodzieżowego reprezentanta Polski w drugiej połowie zmienił Kacper Kostorz. W końcówce 18-latek zdobył bramkę, ale sędzia jej nie uznał, dopatrując się spalonego. Chwilę później piłkę meczową zmarnował Aleksander Komor, który nie trafił główkując... dwa metry od bramki.

    W trzech kolejnych meczach u siebie Podbeskidzie zdobyło zaledwie punkt. Nic dziwnego, że do bólu przeciętnej gry swojej drużyny mają już dość kibice. Jeszcze w zeszłym sezonie stadion w Bielsku-Białej był drugim najbardziej zapełnionym obiektem w lidze, ale teraz z meczu na mecz coraz bardziej świeci pustkami. W sobotę niewiele zabrakło, by frekwencja na meczu Podbeskidzia po raz pierwszy od ośmiu lat spadła poniżej dwóch tysięcy.

    Poziom gry Górali mają poprawić kolejne posiłki z zewnątrz. Trener Brede przyznał, że Podbeskidzie wykorzysta ostatnie dni okienka transferowego na dokonanie kolejnych wzmocnień. - Mamy zamiar pozyskać defensora i napastnika. Przyglądamy się zawodnikom z ekstraklasowym doświadczeniem. Dajmy sobie czas, bo chcemy uniknąć robić pochopnych ruchów i podjąć właściwe decyzje - podkreślił szkoleniowiec bielszczan.

    Podbeskidzie Bielsko-Biała 0-0 Garbarnia Kraków

    Podbeskidzie: Rafał Leszczyński - Bartosz Jaroch, Aleksander Komor, Dominik Jończy, Paweł Moskwik - Jakub Bąk (64' Przemysław Płacheta), Guga Palavandishvili, Adrian Rakowski, Przemysław Mystkowski (56' Kacper Kostorz), Łukasz Sierpina - Valerijs Sabala (73' Grzegorz Goncerz).

    Garbarnia: Marcin Cabaj - Norbert Piszczek, Michał Czekaj, Arkadiusz Garzeł, Łukasz Pietras - Grzegorz Gawle, Przemysław Lech, Karol Kostrubała (67' Wojciech Wojcieszyński), Patryk Serafin (85' Marcin Siedlarz), Szymon Kiebzak (78' Serhij Krykun) - Tomasz Ogar.

    żółte kartki: Bąk, Moskwik, Palavandishvili - Kostrubała, Kiebzak, Ogar.

    sędziował: Piotr Lasyk (Bytom)

    widzów: 2071


    POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:




    Najnowszy program sportowy Dziennika Zachodniego KIBIC



    Czytaj treści premium w Dzienniku Zachodnim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    DZ poleca

    Wideo