Podbeskidzie - Puszcza 3:1. Górale odkuli się po laniu w Łodzi [ZDJĘCIA]

Przemysław DrewniakZaktualizowano 
Valerijs Sabala może wkrótce odejść z Podbeskidzia, ale w środę przełamał się i trafił do siatki po raz pierwszy od listopada Łukasz Klimaniec / Dziennik Zachodni Polska Press Śląsk
W środowym, zaległym meczu 25. kolejki Fortuna 1. Ligi Podbeskidzie Bielsko-Biała pokonało Puszczę Niepołomice 3-1. Bramki dla Górali, którzy zrehabilitowali się po wysokiej porażce z ŁKS-em Łódź, zdobyli Paweł Oleksy, Valerijs Sabala i Adrian Rakowski.

W Bielsku-Białej emocje sięgnęły zenitu, ale bynajmniej nie ze względu na mecz z Puszczą. Zaczęło się od lekkiego tąpnięcia, czyli poniedziałkowej wiadomości o nieprzedłużeniu na dotychczasowych warunkach kontraktu ze najlepszym strzelcem klubu, Valerijsem Šabalą. We wtorek nastąpiło już prawdziwe trzęsienie ziemi, bo prezes Bogdan Kłys zwolnił dyrektora sportowego, Andrzeja Rybarskiego. Wszystko to miało miejsce po piątkowym blamażu 0:3 w Łodzi z ŁKS-em, po którym Podbeskidzie może spisać ten sezon na straty. Trener Krzysztof Brede nie ukrywał, że wydarzenia z ostatnich dni miały wpływ na przygotowanie do spotkania z drużyną z Niepołomic. - Dla drużyny to był trudny czas pod względem psychicznym. Piłkarze czuli się częściowo odpowiedzialni za to, co się wydarzyło, ale nie zabrakło nam determinacji - podkreślił trener Górali.

Gospodarze pokazali tę determinację już w szóstej minucie. Stały fragment gry, jeden z zawodników świetnie opanowuje piłkę w polu karnym, wykłada ją koledze, a ten strzela z pięciu metrów wprost pod poprzeczkę - nie byłoby nic dziwnego, gdyby taką akcją popisali się Łukasz Sierpina i Šabala, ale tym razem w rolę egzekutorów wcielili się... obrońcy. Asystował Kamil Wiktorski, a do siatki trafił Paweł Oleksy.

Do przerwy mecz stał na bardzo słabym poziomie. Tempo gry było bardzo powolne, a kibice musieli oglądać mnożące się straty i niewymuszone błędy obu stron. Widowisko zaczęło się jednak po przerwie.

Piłkarze obu drużyn przyspieszyli i stwarzali okazje. Górale atakowali skuteczniej, bo bardzo słabo dysponowany był bramkarz reprezentacji Polski do lat 20, Miłosz Mleczko. Najpierw przepuścił między nogami piłkę po strzale Šabali, pozwalając Łotyszowi przełamać się po ośmiu kolejnych występach bez gola. Później golkiperowi Puszczy zabrakło refleksu przy precyzyjnym, choć niezbyt silnym strzale Adriana Rakowskiego z dystansu. W końcówce Mleczko sprokurował nawet rzut karny, ale zdołał wybronić próbę Sierpiny, który oddał bardzo słaby strzał. - Szkoda, że nie udało się zdobyć czwartej bramki, bo wtedy w końcówce byłoby spokojniej, gdy drugą żółtą kartkę dostał Paweł Oleksy. Bardzo cieszymy się jednak ze zwycięstwa z trudnym, twardo grającym rywalem, jakim jest Puszcza - podkreślił trener Brede.

Podbeskidzie drugie z rzędu zwycięstwo u siebie może zawdzięczać nie tylko słabej postawie Mleczki, ale także nieskuteczności ofensywnych zawodników Puszczy. W drugiej połowie drużyna z Niepołomic zmarnowała trzy stuprocentowe okazje - przy dwóch spośród nich bardzo dobrze spisał się bramkarz Górali, Wojciech Fabisiak. - Jako trener nie brałem jeszcze udziału w tak rozchwianym meczu. Moim zdaniem stwarzaliśmy sobie lepsze sytuacje do zdobycia bramki niż Podbeskidzie, a mimo to wracamy do domu bez punktów - mówił po spotkaniu rozżalony trener Puszczy, Tomasz Tułacz. Jego zespół stać było tylko na jednego gola - jeszcze przy stanie 2-0 Marcin Stefanik przejął przypadkowo odbitą piłkę po stałym fragmencie gry i mocnym strzałem pokonał Fabisiaka.

Zwycięstwo pozwoliło Podbeskidziu przeskoczyć w tabeli Puszczę i powrócić na piąte miejsce. Można powiedzieć, że bielszczanie praktycznie zapewnili sobie tym samym... utrzymanie, bo ich przewaga nad strefą spadkową wynosi już 12 punktów. O pogoni za drugim ŁKS-em (14 punktów straty) można już zapomnieć. - Trzeba walczyć do ostatniej kolejki. Nie pozwolę, by ktoś pomyślał, że gramy już bez celu. Walczymy o zwycięstwa i jak najwyższe miejsce w lidze - podkreślił trener Brede.

Podbeskidzie Bielsko-Biała 3-1 Puszcza Niepołomice
Paweł Oleksy 6', Valerijs Šabala 47', Adrian Rakowski 77' - Marcin Stefanik 56'

Podbeskidzie: Wojciech Fabisiak - Bartosz Jaroch (43' Filip Modelski), Kamil Wiktorski, Dominik Jończy, Paweł Oleksy - Przemysław Płacheta (53' Kacper Kostorz), Adrián Gómez (62' Guga Palavandishvili), Adrian Rakowski, Łukasz Sierpina - Marko Roginić, Valerijs Šabala.
Trener: Krzysztof Brede

Puszcza: Miłosz Mleczko - Łukasz Furtak, Mateusz Bartków, Piotr Stawarczyk, Michał Mikołajczyk - Łukasz Szczepaniak (46' Przemysław Sajdak), Wiktor Żytek, Marcin Stefanik, Konrad Nowak (58' Szymon Gwiazda), Jakub Bąk (58' Bartosz Widejko) - Marcin Orłowski.
Trener: Tomasz Tułacz

żółte kartki: Gómez, Oleksy - Orłowski.

czerwona kartka: Oleksy (83', za drugą żółtą)

sędzia: Marek Opaliński (Legnica)

widzów: 1282

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

Krzysztof Piątek o reprezentacji Polski

F1: Co się dzieje z Robertem Kubicą?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3