Podpalacz z Jastrzębia oburzony dożywociem. W pożarze zginęła jego pięcioosobowa rodzina

Teresa SemikZaktualizowano 
Syn Dariusza P. skazanego na dożywocie za podpalenie rodziny w Jastrzębiu Zdroju też prosi sąd o uniewinnienie ojca. Bezgranicznie wierzy w jego niewinność, a sąd pierwszej instancji skazał Dariusza P. także za usiłowanie jego zabójstwa, jedynego dziecka, które uratowało się z tej tragedii.

Przed Sądem Apelacyjnym w Katowicach toczyła się dziś rozprawa odwoławcza 45-letniego dziś Dariusz P. skazanego przez sąd w Gliwicach na dożywocie za zabójstwo pięcioosobowej rodziny poprzez podpalenie ich domu w Jastrzębiu Zdroju 10 maja 2013 roku. Skazany domaga się uniewinnienia.

– Zapewniam, że czynu tego nie popełniłem, zaprzeczam tym zarzutom z całą stanowczością – mówił w ostatnim słowie. – Z cierpliwością i pokorą znoszę trudy aresztu, bo widzę działanie dobrego Boga. Dobro, ciepło, miłość, to zawsze były moje wartości. Proszę sąd, żeby pochylił się nade mną i dał mi szanse wrócić do mojego kochanego syna.

PISALIŚMY:
Dożywocie dla podpalacza z Jastrzębia: "Ohydna, wstrętna zbrodnia"
Proces podpalacza z Jastrzębia: Matka Dariusza P. kłamie, żeby kryć syna?

Wyrok dla podpalacza z Jastrzębia: Dariusz P. skazany za śmi...

W pożarze, do którego doszło w majową noc 2013 roku zginęła żona Dariusza P. oraz ich czwórka dzieci w wieku od 3 do 17 lat. Justyna zginęła na miejscu, Agnieszka w drodze do szpitala, żona Joanna i syn Marcin – dzień po pożarze, a Małgorzata – trzy dni po pożarze; ją strażacy znaleźli na podłodze przywaloną elementami stropu. Miała poparzone 25 proc. ciała.

CZYTAJCIE TEŻ:
Pożar w Jastrzębiu: Wstrząsające wyznania Dariusza - ojca i męża ofiar pożaru
Proces Dariusza P. z Jastrzębia: "Pozwólcie mi wrócić do syna"
Proces podpalacza z Jastrzębia: Klątwa rodziny Dariusza P.

Proces Dariusza P.: Szokujące zeznania kolejnych świadków [FOTO]

Syn Wojciech, dziś ma 20 lat. Spał na poddaszu przy otwartym oknie i otwartych drzwiach. To go uratowało. Źródło ognia było na pierwszym piętrze. Pozostali członkowie rodziny byli tam bez szans. Ślady pięści na zamkniętych żaluzjach wskazują, że matka próbowała się wydostać z płonącego domu, z zasuniętymi żaluzjami. Najmłodsze dziecko, które spało z nią w sypialni, strażacy znaleźli na podłodze przykryte kocykiem.

Dariusz P. w tym czasie miał być w swoim warsztacie stolarskim w Pawłowicach. Z zawodu jest technikiem budowlanym, ukończył także teologię na KUL-u, zawsze podkreślał swoje przywiązanie do wiary.

Ale postępowanie dowodowe wykazało, że gdy płonął dom, jego telefon logował się do stacji BTS-u w Jastrzębiu Zdroju. Prawdopodobnie więc widział ogień. O godzinie 1.42 dzwonił do niego syn Wojtek, że płonie dom, ale ojciec nie odebrał telefonu. Odebrał go dopiero godzinę później już w Pawłowicach w warsztacie, odległych od ich domu około 15 km.

Zdaniem biegłych doszło do podpalenia domu. Ogień został podłożony w sześciu miejscach, ale najgroźniejszy okazał się ogień podłożony w szafie ubraniowej na pierwszym pietrze.

Dariusz P. został aresztowany prawie rok później pod zarzutem, że podpalił dom, żeby pozbyć się rodziny i zacząć nowe życie. Motywem były pieniądze. Krótko przed tragedią żona wykupiła polisy. Liczył na milionowe odszkodowanie.

Prokuratura domaga się utrzymania w mocy wyroku dożywocia, a dodatkowo 1 mln złotych zadośćuczynienia dla syna Wojciecha P.

Obrońca skazanego wnosił o uniewinnienie lub uchylenie wyroku i zwrot sprawy do ponownego rozpoznania, by zbada ją dogłębniej, a zwłaszcza przyczyny wybuchu pożaru. Mogło bowiem dojść do tej tragedii z powodu źle wykonanej instalacji elektrycznej. Dom już płonął dwa lata wcześniej.

Oskarżycielami posiłkowymi są w tym procesie: ojciec żony skazanego podpalacza oraz jej siostra. Również domagają się utrzymania wyroku w mocy.

Dariusz P. napisał swoją osobista apelację od wyroku na stu stronach. Przemawiając do sądu mówił pewnie, szybko i beznamiętnie. Wyrok skazujący uznał za „absurdalny i niedorzeczny”, uzasadnienie wyroku za „manipulację i kłamstwa”, a zarzut o podpaleniu za „fatalną hipotezę”.

– Ból po stracie rodziny może jest mniejszy, ale niezmienny – przekonywał sąd. – Przy takim morzu obłudy, muszę się bronić. Jestem zbulwersowany wyrokiem sądu pierwszej instancji. Proszę o uniewinnienie.

Sąd Apelacyjny ogłosi wyrok 21 listopada br. Składowi orzekającemu przewodniczy sędzia Marek Charuza.

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

24 zawody deficytowe. Sprawdź, których specjalistów szukają

Czy dostałbyś się do policji? PRAWDZIWE PYTANIA TESTU MULTISELECT

Ile zarabiają nauczyciele, lekarze, policjanci i służby mundurowe SPRAWDŹ LISTĘ PŁAC

Znasz język śląski? Przetłumacz te zdania QUIZ JĘZYKOWY II

Magazyn tyDZień Informacyjny program Dziennika Zachodniego

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 5

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

r
robol

Kto na tym zyskał może syn to zrobil

D
DNO

zamiast dowodami naukowymi. Ciekawe ile osób liczy sekta tatusia?

e
ewidentnie poszlakowo

nigdy nie oznacza sprawiedliwie, to tylko poszlaki

J
Jack Napier

Nie ma nawet cienia wątpliwości w tej sprawie, wszystko wskazuje przeciwko niemu, a gość kłamie na każdym kroku i liczy, że uda mu się to, tak jak udawało się przy wcześniejszych sprawach. Całe szczęście jest w tym wyjątkowo nieudolny, a prokuratura i sędziowie nie są idiotami. Rozpoznała go między innymi pracownica banku, gdzie przelewał na własne konto pieniądze od rzekomego "podpalacza". Dobrze, że siedzi, i oby już nigdy nie wyszedł - za zabranie 5 żyć powinna być czapa.

z
zzz@gmail.com

w sumie to dziwne, ale mam jakies dziwne wrazenie ze on jest niewinny faktycznie,...

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3