Podpalacz z Jastrzębia odpowie za spalenie rodziny. Jest poczytalny!

Jacek BomborZaktualizowano 
Dariusz P. podczas wizji lokalnej w marcu Kasia Spyrka
Podpalacz z Jastrzębia, Dariusz P. odpowie za spalenie rodziny - czwórki dzieci i żony. Jest poczytalny - orzekli biegli psychiatrzy ze szpitala psychiatrycznego przy Areszcie Śledczym we Wrocławiu. Ich opinia liczy 100 stron.

Podpalacz z Jastrzębia, Dariusz P. odpowie za spalenie rodziny - czwórki dzieci i żony. Jest poczytalny - orzekli biegli psychiatrzy ze szpitala psychiatrycznego przy Areszcien Śledczym we Wrocławiu. Ich opinia liczy 100 stron.

Przypomnijmy, mężczyzna w marcu został aresztowany, a gliwicka prokuratura postawiła mu zarzuty. Dariusz P. przyznał się jedynie do utrudniania śledztwa w tej sprawie. Przez dwa miesiące mężczyzna przebywał na obserwacji psychiatrycznej. Potwierdziły się nieoficjalne informacje przed kilku dni.

WIĘCEJ O SPRAWIE:
Dariusz P. stanie przed sądem? Osoba psychicznie chora nie byłaby w stanie tak zaplanować zbrodni

Dzisiaj, we wtorek 30 grudnia, o godzinie 12 do Prokuratury Okręgowej w Gliwicach wpłynął oficjalny dokument biegłych - dwóch psychiatrów i psychologa - którzy na 100 stronach dokładnie opisali przypadek Dariusza P. W ich opinii mężczyzna, gdy podkładał ogień w swoim domu, w którym spała cała rodzina, był świadomy tego czynu i może odpowiadać przed sądem. Obserwowali mężczyznę przez 8 tygodni w swoim szpitalu.

- Dla nas to oznacza, że wkrótce skończymy śledztwo w tej sprawie. Mamy do przesłuchania jeszcze kilku świadków, czekamy na wnioski dowodowe stron, w tym samego Dariusza P. - wyjaśnia nam prokurator Michał Szułczyński z Prokuatury Okręgowej w Gliwicach.

Pożar w Jastrzębiu: Dariusz P. już dwa razy był uznany za niepoczytalnego [ZDJĘCIA]

Akt oskarżenia przeciwko Dariuszowi P. zostanie wysłany do sądu w marcu przyszłego roku - prokuratura chce zdążyć przed 26 marca, do tego dnia P. ma ustalony areszt, który trwa już rok.

Przypomnijmy, do tej tragedii doszło w maju 2013 roku. Dariusz P. został zatrzymany w związku z podejrzeniem o celowym spowodowaniu pożaru.
Przypomnijmy, na skutek zatrucia dymem pożarowym, zginęła matka i czwórka dzieci. Podejrzanego w tym czasie nie było w domu. - Nie mam z tym pożarem nic wspólnego. Rodzina jest dla mnie najważniejsza - powiedział Dariusz P. wyprowadzany przez mundurowych w czasie wizji lokalnej w marcu.

Podobno Dariusz P. na trzy tygodnie przed tragedią ubezpieczył żonę na wypadek śmierci! Eksperci z zakresu pożarnictwa jednoznacznie wykazali, że budynek został podpalony - równocześnie w sześciu miejscach. P. zeznał, że rzekomy podpalacz wysłał do niego kilka sms-ów z kondolencjami i przeprosinami za zbrodnię. Policja ustaliła jednak, że to Dariusz P. sam wysyłał do siebie sms-y z dwóch różnych telefonów.

Wykazano też, że telefon mężczyzny logował się podczas pożaru w pobliżu domu. Sam Dariusz P. utrzymywał tymczasem, że gdy płonął jego dom przebywał w oddalonym o kilkanaście kilometrów warsztacie stolarskim.

W wywiadzie dla Dziennika Zachodniego, w lipcu ubiegłego roku, na pytanie o podejrzenia kierowane względem niego przez prokuraturę odpowiedział tak:

- Ani ja, ani mój syn nie mamy z tym pożarem nic wspólnego. Też chciałbym wiedzieć na pewno, czy w tym zdarzeniu nie było osób trzecich. Mój syn uważa, że obudziła go córka Gosia, która była piętro niżej i Justyna, za ścianą. Syn zdążył zamknąć drzwi i wychylić się przez okno, skąd wezwał pomoc. Chciałbym wiedzieć, jakie było ułożenie ciał, czy Justynka i Gosia też próbowały uciekać, choć to już nic nie zmieni - mówił podejrzany dziś ojciec rodziny. W tej samej rozmowie, podejrzany podkreślał, że będzie miał wyrzuty sumienia do końca życia.

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

S
Stańczyk

Nic tak nie uczy doskonałej obłudy jak bliskie osobiste kontakty z Kościołem. Katarzyna Waśniewska też była ministrantką i aktywistką ruchów oazowych. A taki jeden hochsztapler z Torunia jest nawet zakonnikiem i księdzem.

d
dobra jest

rodzina wkurwia!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3