Podrażniona duma Argentyny. W Rosji trwają przygotowania do...

    Podrażniona duma Argentyny. W Rosji trwają przygotowania do fazy pucharowej

    Kaja Krasnodębska

    Aktualizacja:

    Polska

    Podrażniona duma Argentyny. W Rosji trwają przygotowania do fazy pucharowej

    ©EASTNEWS

    Mundial wkracza w decydującą fazę. Chorwaci pewni swego przed meczem z Danią, Francja ma plan na Leo Messiego, a Cristiano Ronaldo chce zdobyć swojego pierwszego gola w 1/8 finału mistrzostw świata.
    Podrażniona duma Argentyny. W Rosji trwają przygotowania do fazy pucharowej

    ©EASTNEWS

    - Na tym etapie wszyscy są przygotowani na sto procent i uzbrojeni w umiejętności na tyle, że będą w stanie pokonać każdego - powiedział reprezentant Francji Steve Mandada. Jego ekipa jako pierwsza stanie do walki o ćwierćfinał. W sobotę o 16 zmierzy się w Sarańsku z Argentyną, która po fazie grupowej uplasowała się na drugim miejscu w grupie D.

    - Nie mogę doczekać się tego spotkania. Uwielbiam grę w meczach o najwyższą stawkę.
    Dodatkowa presja tylko mnie motywuje - przyznał Presnel Kim-pebe, dla którego debiutem w mistrzostwach świata okazało się starcie z Danią. Środkowy obrońca liczy na możliwość zmierzenia się z Lionelem Messim. - To zawodnik nie z tej ziemi, nie da się zatrzymać go w pojedynkę. Całym zespołem musimy zagrać dobrze w defensywie.

    Jak dotąd kapitan reprezentacji Argentyny wystąpił w trzech spotkaniach, ale zdołał zdobyć zaledwie jedną bramkę. Ta sztuka udała mu się dopiero w ostatnim meczu przeciwko Nigerii, wcześniej nie wykorzystał też rzutu karnego. - Duma Argentyńczyków po fazie grupowej jest podrażniona. Przeciwko nam wyjdą pełni sportowej złości - dodał Kimpebe. Podopieczni Jorge Sampaoliego wykonali plan minimum, jakim był awans do 1/8 finału, ale swoją boiskową postawą nieco rozczarowali. Aktualni jeszcze wicemistrzowie świata zremisowali z ostatnią w grupie Islandią, natomiast z Chorwacją przegrali aż 0:3.

    W ekipie Zlatko Dalicia nie brakuje optymizmu. W czasie eliminacji doszło do zmiany szkoleniowca, do samego turnieju podeszli krótko po aresztowaniu szarej eminencji rodzimego futbolu Zdravko Mamicia, z która bezpośrednio związany był gwiazdor zespołu Luka Modrić, a po pierwszym meczu do domu wrócił Nikola Kalinić. Napastnik AC Milan odmówił wejścia z ławki w starciu z Nigerią i kolejne zwycięstwa swoich kolegów oglądał sprzed telewizora. Chorwaci zwyciężyli wenwszystkich trzech spotkaniach, pożegnali czarnego konia Euro 2016 Islandię i wyrośli na jednego z faworytów do podium turnieju w Rosji. Zwłaszcza, że przed nimi stosunkowo prosta drabinka. W niedzielę o 20 zmierzą się z Danią, później najprawdopodobniej z Hiszpanią, która jest faworytem rozgrywanego kilka godzin wcześniej meczu z Rosją.

    - Umiemy grać przeciwko Skandynawom. Niedawno mierzyliśmy się ze Szwecją czy Norwegią, a to drużyny o podobnej charakterystyce do Danii. Jesteśmy na nią przygotowani - zapewniał Dejan Lovren.

    Po udanej fazie grupowej zawodnik Liverpoolu otwarcie mówi, że jego celem jest co najmniej powtórzenie sukcesu z 1998 roku, kiedy to z mundialu we Francji Chorwaci wracali z brązowymi medalami. - Miałem to szczęście, że trenowali mnie środkowi obrońcy tamtej drużyny: Slaven Bilić i Igor Stimać. Wiele się od nich nauczyłem, ale teraz czas, by uczeń pokonał mistrzów. Chcę, żeby w przyszłości pamiętano moje nazwisko, nie ich.

    Dwadzieścia lat temu tryumfowali gospodarze. Aby powtórzyć ten sukces, teraz Francuzi muszą pokonać nie tylko Argentynę, ale i zwycięzcę sobotniego starcia pomiędzy Urugwajem, a Portugalią. W tym meczu bardzo ciężko wyłonić faworyta. Ci pierwsi już przeszli do historii, stając się czwartym zespołem, który do fazy pucharowej przeszedł nie tracąc nie tylko punktu, ale też gola. Mimo to wciąż niewiele wiadomo na temat ich formy. Zwyciężyli w stosunkowo najłatwiejszej grupie A, ich umiejętności na dobrą sprawę zweryfikują dopiero Portugalczycy.

    Cristiano Ronaldo jeszcze nigdy nie zdobył bramki w fazie pucharowej mundialu. W 2006 wraz z Portugalią zajął czwarte miejsce, ale nie zdołał wówczas wspomóc swojej drużyny bramką. Teraz jest jej prawdziwym liderem. W fazie grupowej zdobył cztery gole i praktycznie sam zapewnił Portugalii awans do kolejnej rundy.

    Zwycięskie pożegnanie. Co dalej z reprezentacją? MAGAZYN SPORTOWY MUNDIAL

    Czytaj treści premium w Dzienniku Zachodnim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Tabela Ekstraklasy

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    1 Lechia Gdańsk Live 15 31 9 4 2 25-15
    2 Jagiellonia Białystok Live 15 28 8 4 3 26-18
    3 Legia Warszawa Live 15 26 7 5 3 25-18
    4 Wisła Kraków Live 15 25 7 4 4 28-19
    5 Piast Gliwice Live 15 25 7 4 4 21-18
    6 Korona Kielce Live 15 25 7 4 4 18-15
    7 Pogoń Szczecin Live 15 22 6 4 5 22-18
    8 Lech Poznań Live 15 21 6 3 6 21-21
    9 Arka Gdynia Live 15 20 5 5 5 21-17
    10 Wisła Płock Live 15 18 4 6 5 23-24
    11 Zagłębie Lubin Live 15 17 5 2 8 22-26
    12 Śląsk Wrocław Live 15 16 4 4 7 24-22
    13 Cracovia Live 15 14 3 5 7 11-18
    14 Górnik Zabrze Live 15 13 2 7 6 15-25
    15 Miedź Legnica Live 15 13 3 4 8 16-32
    16 Zagłębie Sosnowiec Live 15 11 2 5 8 21-33