Podziemna mgła chroni górników

    Podziemna mgła chroni górników

    Aldona Minorczyk-Cichy

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Przełom w walce z pyłem węglowym w kopalniach. Jedno z największych zagrożeń pod ziemią można zwalczyć - mgłą!
    W należącej do Kompanii Węglowej kopalni Halemba-Wirek zainstalowano specjalny labiryntowy system kurtyn mgłowych, który wyłapuje 70 procent pyłu. Skutecznie ogranicza on zagrożenia wybuchem, a także zachorowalność górników na pylicę płuc.

    -Wyniki są bardzo zachęcające, by nie powiedzieć rewelacyjne - podkreśla Janusz Malinga, dyrektor departamentu warunków pracy Wyższego Urzędu Górniczego.

    Największe katastrofy, do jakich dochodziło w kopalniach, spowodowane były właśnie wybuchem pyłu węglowego i metanu. Wymyślony w należącej do Kompanii Węglowej kopalni system wytwarzania sztucznej mgły składa się z kilku przysłon z bardzo drobnej siatki. Są one zainstalowane w chodniku, jedna za drugą. Przesłony wypełniają 60 procent przekroju wyrobiska. Prześwit jest raz z jednej jego strony, raz z drugiej. Dzięki temu powietrze płynie jak przez labirynt. Na siatki przez specjalne dysze umieszczone w przywieszonych do stropu belkach rozpylana jest woda z dodatkiem substancji chemicznych. Ma ona prędkość dwóch machów (dwukrotnie szybciej niż wynosi prędkość dźwięku!).

    - Powstaje mgła. To kropelki wody o wielkości 20 mikronów. Cząsteczki pyły węglowego sklejają się i wpadają na kurtyny siatkowe. Następnie spływają z nich w postaci szlamu - opowiada Zdzisław Augustyniak, kierownik działu bhp i szkoleń z kopalni Halemba-Wirek, pomysłodawca "labiryntu mgły".
    To właśnie w Halembie 21 listopada 2006 roku w wyniku wybuchu metanu, a następne także pyłu węglowego - zginęło 23 górników. W tej kopalni wiele osób pracujących przy wydobyciu zapada na pylicę płuc.

    - Rozwiązanie jest bardzo dobre. Dlatego chcemy je wdrożyć także w innych kopalniach spółki. System będziemy instalować tam, gdzie zapylenie jest zwykle największe czyli w chodnikach wentylacyjnych ścian wydobywczych - podkreśla Zbigniew Madej, rzecznik Kompanii Węglowej. Szczegółowego harmonogramu prac niestety jeszcze nie ma.
    « 2

    Czytaj treści premium w Dzienniku Zachodnim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (3)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Augustyniak Wielki Boże

    przyjaciel Augustyniaka (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 79 / 60

    Jasne kurtyny powietrzne i co jeszcze. A gdzie był p. Augustyniak gdy ginęli górnicy z Halemby? Dlaczego osoba odpowiadająca za bezpieczeństwo tychże górników nie poniosła żadnej...rozwiń całość

    Jasne kurtyny powietrzne i co jeszcze. A gdzie był p. Augustyniak gdy ginęli górnicy z Halemby? Dlaczego osoba odpowiadająca za bezpieczeństwo tychże górników nie poniosła żadnej odpowiedzialności? Takiego oszołoma to świat nie widział. Ten chłop doprowadził do takiej sytuacji, że na Halembie mechanizacja wydobycia węgla praktycznie nie istnieje. Nikt niczego nie używa i niczego nie włącza bo mogą się pojawić deb...e z BHP i wlepić naganę albo mandat. Przypominam iż służba BHP na kopalni ma przede wszystkim obowiązek pomagać załodze w bezpiecznej pracy, konsultować z nią niejasne przepisy, a niekiedy (niestety) przymykać oko na drobne uchybienia w wykonywaniu obowiązków. Kto nie pracował w górnictwie nigdy tego nie zrozumie. Gdyby praca na kopalni odbywała się w 100% w zgodzie z przepisami, w Polsce nie byłoby ani jednej tony węgla na powierzchni. Tymczasem ci pożal się Boże inspektorzy zachowują się jak kapo w Oświęcimiu. Dla nich złapanie kogoś na czymkolwiek co wydaje się im nieprawidłowe to jak ustrzelenie kaczki na polowaniu. A potem jeszcze tryumfują jak nieludzie bo innego określenia nie mam. Sam byłem świadkiem jak jeden z tych półgłówków złapał górnika na braku przyłbicy na hełmie (to coś co ma chronić oczy przed nie wiadomo czym a z reguły przeszkadza w pracy bo po tygodniu na dole jest tak porysowane że nic nie widać przez to ustrojstwo) i kazał mu pisać 100 razy na kartce " będę nosił opuszczoną przyłbicę ....itd.". Ludzie pytam czy to przedszkole? jak można tak upokarzać dorosłych ludzi. Czy dyrekcja tego nie widzi co te osły wyprawiają? Przecież to się kwalifikuje do sądu pracy i na Halembie jest nagminne. Jak to jest że dział BHP na kopalni de-facto paraliżuje jej pracę? Mam nadzieje że nowy DT na kopalni zainteresuje się tym dziwnym organizmem. I nie mogę pojąć jak taki ba..n może zajmować tak ważne stanowisko. Górników z Halemby zapraszam do opisania pomysłów tych pseudo inspektorów. A każdy zaznaczam kasuje niebagatelne pieniądze do kieszeni. Co do pomysłów tego pana ... nie komentuję przeczytajcie komentarz "mgła wodna" pisał to chłop który jak widzę ma pojęcie i o warunkach na dole i pyle węglowym. Z opisu wynika że ta instalacja wymaga jakichś wysokociśnieniowych pomp i rurociągów co stworzy dodatkowe koszty i zagrożenia nie wspomnę o wilgotności powietrza + temperatura + brak tlenu i będą wywozić po 10 zemdlonych na zmianę. Bo Halemba to przecież bogata kopalnia. A wystarczy raz na godzinę skontrolować zraszacze na kombajnie i przesypach ale.... tam ich nie ma prawda? panowie z BHP? Zobaczymy jak potoczy się dyskusja.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Mgła wodna

    Johe (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 70 / 62

    Przełom w walce z pyłem węglowym w kopalniach. Jedno z największych zagrożeń pod ziemią można zwalczyć - mgłą!

    Mgła - tzw. nowoczesna kurtyna powietrzno-mgłowa, która wyłapuje większość...rozwiń całość

    Przełom w walce z pyłem węglowym w kopalniach. Jedno z największych zagrożeń pod ziemią można zwalczyć - mgłą!

    Mgła - tzw. nowoczesna kurtyna powietrzno-mgłowa, która wyłapuje większość groźnego dla bezpieczeństwa górników pyłu węglowego w kopalnianych chodnikach, to wynalazek Zdzisława Augustyniaka z Kompanii Węglowej. Kurtyny będą zabezpieczać chodniki przed wybuchami pyłu, a także chronić zdrowie górników, bo z nim nie jest najlepiej...To jest tak nowatorskie jak zgłoszenie jutro w Urzędzie Patentowym wynalazku pod tytułem "KOŁO". Wynalazca i znawcy z WUG powinni wiedzieć, a jeżeli nie wiedzą to są niewłaściwą obsadą na ich pozycjach, że pylicę powodują "cząstki" pyłu,których wielkość wynosi 3-7 "mi" (tysięczne milimetra).Sprawność wynosząca 70% jest śmieszna. Wszystko co jest poniżej 99,99 % to nie jest zwalczanie zagrożenia pyłowego tylko poprawianie widoczności. Pył zwalczany kroplami o wielkości 20 Mikronów jest tak samo skuteczny jak strzelanie z procy na F16 (te spadają same). Pył (wszelki!!!) musi być zwalczany tam gdzie powstaje czyli: m.i. na kombajnach, strugu, obudowie ścianowej, zamkniętych przesypach taśm etc. Zwalczanie pyłu w ten wyżej opisany sposób to akcjonizm, który tak przy tych zagrożeniach pyłowych pomaga, jak choremu na raka skóry Nivea. Tylko to inne m.i w/w oraz dodatkowe technologie kosztuje pieniądze dzisiaj za pylicę płacą wszyscy podatnicy i obywatele...później. Znam z autopsji te problemy i mogę jeżeli jest prawdziwe zainteresowanie jak naprawdę i poważnie zwalcza się pył węglowy i kamienny. Pytanie o ten składnik chemiczny: jak się nazywa, z czego się składa i czy może jako mieszanka aerosolowa (mgła) znajdować się w wentylacji kopalni, jak jest oczyszczana z niego woda kopalniana,kto go dopuściłetc.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Rak

    oli (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 66 / 76

    Woda z domieszką substancji chemicznych.Za parę lat zamiast pylicy górnicy będą mieli nowotwory,a to nie choroba zawodowa,więc państwu zostanie więcej kasiory.Biednym zawsze wiatr w oczu.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    DZ poleca

    Wideo