Polacy skoczyli na rekord

Rafał Musioł
Łukasz Kruczek: sezon był świetny, ale zawsze może być lepiej
Łukasz Kruczek: sezon był świetny, ale zawsze może być lepiej Paweł Relikowski
Udostępnij:
Do pełni szczęścia Łukaszowi Kruczkowi zabrakło podium w Pucharze Narodów. Trzecia Słowenia wyprzedziła biało-czerwonych o 612 punktów. Za rok będzie lepiej?

Nasz cel jest prosty: chcemy być lepsi z roku na rok - taką zapowiedź selekcjoner Łukasz Kruczek wygłasza na każdej konferencji poprzedzającej inaugurację sezonu skoków narciarskich. I za każdym razem dotrzymuje słowa. Tym razem poprzeczka znów poszła w górę: jego podopieczni pobili m.in. rekord w ilości punktów zgromadzonych w Pucharze Narodów (3790) i miejsc na podium w ciągu jednego sezonu (15), a Kamil Stoch oprócz triumfu w PŚ zdobył dwa złote medale olimpijskie.
Do pełni szczęścia selekcjonerowi zabrakło jedynie miejsca w czołowej trójce Pucharu Narodów - ustąpiliśmy Austriakom, Niemcom i Słoweńcom oraz drużynowego podium w Soczi. W przypadku PN wciąż nie udało się więc wyrównać osiągnięcia z cyklu 2010/11, gdy jedyny raz w historii Polska finiszowała na trzeciej pozycji.

Pod ręką Kruczka progres jest systematyczny. W sezonie 2008/09 biało-czerwoni zgromadzili w sumie 1574 punkty, a potem kolejno 1806, 3239, 2638, 3447 i obecnie 3790.

- Ten sezon był wyjątkowy, ale przecież zawsze może być lepiej, więc w następnym chcemy zdobyć chociaż o jeden punkt więcej - zapowiada w swoim stylu Kruczek.

Indywidualny pucharowy dorobek Stocha to 1420 punktów. O 467 więcej niż w sezonie 2012/13, gdy zajął trzecie miejsce. W historii polskich skoków więcej - trzykrotnie - zdobywał tylko Adam Małysz: 1531 w 2000/01, 1475 w 2001/02 i 1453 w 2006/07. Sam skoczek z Zębu wielokrotnie podkreśla, że z Orłem z Wisły nie zamierza się ścigać, ale dla kibiców to kolejny element tej zaocznej rywalizacji, w której trudno uciec od porównań. Sporo energii odebrał jej jednak sam Małysz przyznając, że oddałby wiele swoich sukcesów za olimpijskie złota, jakie już zgarnął obecny lider biało-czerwonych.
W czasach Małysza jego dominacja nad resztą zespołu była ogromna, a wybór pozostałych trzech skoczków do turnieju drużynowego opierał się na zasadzie mniejszego zła. Teraz sytuacja się zmieniła na korzyść: znak zapytania stawiany jest tylko przy zawodniku numer 4. I właśnie jego znalezienie będzie zapwne jednym z celów selekcjonera na sezon 2014/15.
Zasadnicze pytanie odnosi się jednak do przyszłości samego Kruczka. On sam nie odpowiedział na nie jednoznacznie, ale sporo wskazuje, że chce kontynuować pracę z polską kadrą. - Też mamy taką nadzieję, myślę, że sprawa wyjaśni się bardzo szybko - zapowiada Grzegorz Mikuła, sekretarz Polskiego Związku Narciarskiego.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie