Polacy w Serie A. Rekordowa liczba i nie tylko po to, żeby statystować

Tomasz Biliński
Tomasz Biliński
Zaktualizowano 
Mariusz Stępiński udanie rozpoczął sezon Serie A. Przeciwko Juventusowi strzelił gola.
Mariusz Stępiński udanie rozpoczął sezon Serie A. Przeciwko Juventusowi strzelił gola. ANSA/Associated Press/EAST NEWS
Polacy są obecnie szóstą siłą włoskiej ekstraklasy. W drużynach, które w miniony weekend rozpoczęły sezon 2018/19 jest aż 16 piłkarzy znad Wisły.

Największa liczba obcokrajowców w Serie A w tym sezonie to Brazylijczycy, których jest aż 32. Argentyńczyków jest 27, Chorwatów 20, Serbów i Francuzów po 19. Następni w kolejce są Polacy. A jeszcze dziesięć lat temu w składach włoskich klubów próżno było szukać naszych. Wcześniej w nich byli, ale raczej wyjątkami niż regułą, jak Zbigniew Boniek, Marek Koźmiński czy Piotr Czachowski. Z kolei w sezonie 2009/10 pojawiło się dwóch. W kolejnych ta liczbach częściej rosła niż spadała. W tym jest rekordowa. Sprawdziliśmy, kto i ile może grać, dzieląc ich na trzy kategorię.

Pierwsi do gry

To grupa Polaków, która powinna stanowić o sile swoich zespołów, o ile nie przydarzy się im jakieś nieszczęście. Przede wszystkim to bramkarze - Wojciech Szczęsny i Łukasz Skorupski. Pierwszy jeszcze w poprzednim sezonie został ogłoszony następcą Gianluigiego Buffona. Mimo, że Juventus latem kupił Mattię Perina, uważanego w niedalekiej przyszłości za numer jeden w bramce kadry Włoch.

Jeśli więc Szczęsny nie powtórzy błędów z Arsenalu, powinniśmy oglądać go w nie tylko w każdej kolejce ligi włoskiej, lecz także w meczach Ligi Mistrzów. Te dla Juventusu będą niezwykle ważne, bo chce wygrać rozgrywki. Głównie po to został sprowadzony Cristiano Ronaldo. Jeśli Polak usiądzie na ławce, to prawdopodobnie w spotkaniach Pucharu Włoch.

Skorupski przeszedł do 15. zespołu poprzedniego sezonu. AS Roma sprzedała go do Bolonii, choć z klubu odszedł też Alisson Becker (do Liverpoolu). Władze klubu postanowiły zastąpić go Szwedem Robinem Olsenem, który miał dobry sezon w FC Kopenhaga i udany mundial w Rosji. Z kolei 27-letni Polak niemal cały poprzedni sezon był rezerwowym. Ten w nowym klubie rozpoczął w pierwszym składzie. O ile transfer z Romy do Bolognii można ocenić jako krok w tył, to po sezonie regularnej gry Skorupski może zrobić dwa do przodu.

Na razie spokojny gry może być Arkadiusz Milik. Napoli nie ma dla niego zmiennika z prawdziwego zdarzenia. W poprzednim sezonie w ataku występował Dries Mertens, ale trener Carlo Ancelotti woli, by Belg grał na skrzydle. Ponadto szkoleniowiec jest zadowolony ze współpracy z Polakiem. Po zwycięstwie nad Lazio (2:1) w pierwszej kolejce, w którym Milik strzelił gola, chwalił go za ustawianie się i pracę na boisku. Życzył mu takiej kariery, jaką zrobił jego były zawodnik Andrij Szewczenko.

Jeśli nie wydarzy się nic niespodziewanego, w krótce Łukasz Teodorczyk powinien zaczynać mecze Udinese od pierwszej minuty. 27-letni napastnik dołączył do zespołu dopiero w piątek. Im szybciej nadrobi zaległości, tym szybciej wskoczy do składu. W niedzielę, w meczu przeciwko Parmie, wszedł na boisku przy wyniku 0:2. Wprawdzie gola nie strzelił, ale Udinese doprowadziło do remisu.

Regularnej gry możemy się też spodziewać po Thiago Cionku, Bartoszu Salomonie i Bartoszu Bereszyńskim. Ten ostatni miał udaną drugą część poprzedniego sezonu. Chciało go Napoli. Władze Sampdorii stanowczo poinformowały, że 26-latek nie jest na sprzedaż. Cionek i Salamon to doświadczeni obrońcy w zespołach, odpowiednio SPAL i beniaminka Frosinone.

Pierwsi do zmiany

Piotr Zieliński, Karol Linetty, Dawid Kownacki, Krzysztof Piątek i Mariusz Stępiński. Wydaje się, że to zawodnicy, którzy mogą rozpoczynać mecze w pierwszym składzie, ale będą ściągani mniej więcej po godzinie gry lub będą zaczynać na ławce, ale pierwsi będą się z niej podnosić. Tak było w pierwszej kolejce w przypadku Zielińskiego i Stępińskiego. Pierwszy podobną rolę miał w ostatnim sezonie, gdy trenerem Napoli był Maurizio Sarri. Drugi w Chievo Werona powinien dostawać więcej szans niż rok temu. W składzie nie ma już Roberto Inglese, a w meczu z Juventusem strzelił gola.

Piątek, Linetty i Kownacki sezonu ligowego nie zaczęli, bo mecze Genoi i Sampdorii zostały przełożone ze względu na tragedię w Genui. Jednak Piątek pokazał się ze świetnej strony w trzeciej rundzie Pucharu Włoch, strzelając aż cztery gole. Mogłoby się wydawać, że to daje mu przepustkę do gry w pierwszym składzie, ale rywalizacja w ataku Genoi jest bardzo duża.

Podobnie jak w przypadku Linettego w środku pola w Sampdorii. Z kolei jego klubowy kolega Kownacki musi deptać po piętach Fabio Quagliarelli i wypożyczonemu z Romy Gregoire Defrelowi.

Poczekalnia

Oprócz Piątka na debiut w lidze włoskiej czekają Arkadiusz Reca i Michał Marcjanik. Choć były obrońca Wisły Płock w Atalancie już zagrał, ale na razie w rewanżowym starciu trzeciej rundy eliminacji Ligi Europy. Przed nim czas, by nauczyć się języka i stylu drużyny. Trener Gian Piero Gasperini na pewno da mu szanse, bo lubi stawiać na młodych graczy. Jednak w pierwszym sezonie będą to zapewne epizody.

Tak samo jak w przypadku Marcjanika, który do Empoli przeniósł się z Arki Gdynia. Paweł Jaroszyński z tej grupy pewnie zagra najwięcej meczów, ale nie ma co się nastawiać na regularność. Chyba że wykorzysta którąś z szans. Te z pewnością będą, bo obrona Chievo została przebudowana. W poprzednim sezonie zagrał 11 meczów.

Najgorzej wygląda sytuacja Bartłomieja Drągowskiego, który dwa poprzednie sezony przesiedział na ławce rezerwowych, a częściej na trybunach. W tym nic się nie zmieni, bo klub sprowadził „francuskiego Donnarummę”, czyli Albana Lafonta. Ratunkiem może okazać się transfer lub wypożyczenie.

Polacy w Serie A
Atalanta: Arkadiusz Reca (obrońca),
Bologna: Łukasz Skorupski (bramkarz),
Chievo: Paweł Jaroszyński (obrońca), Mariusz Stępiński (napastnik),
Empoli: Michał Marcjanik (obrońca),
Fiorentina: Bartłomiej Drągowski (bramkarz),
Frosinone: Bartosz Salamon (obrońca, wypożyczony ze SPAL),
Genoa: Krzysztof Piątek (napastnik),
Juventus: Wojciech Szczęsny (bramkarz),
Napoli: Piotr Zieliński (pomocnik), Arkadiusz Milik (napastnik),
Sampdoria: Bartosz Bereszyński (obrońca), Karol Linetty (pomocnik), Dawid Kownacki (napastnik),
SPAL: Thiago Cionek (obrońca),
Udinese: Łukasz Teodorczyk (napastnik).

Jerzy Brzęczek: Szkoda, że Łukasz Piszczek zrezygnował z kadry, ale liczyłem się z tą decyzją

Wideo

Materiał oryginalny: Polacy w Serie A. Rekordowa liczba i nie tylko po to, żeby statystować - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

s
sssssssss

jakim dawidzie

W
Wieslaw

Zapomnieliście jeszcze o Dawidzie. Można poszperać i go znaleźć

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3