Policja udaremniła spotkanie przedsiębiorców w hotelu w Rybniku. Chcieli rozmawiać o tarczy antykryzysowej

Aleksander Król
Aleksander Król
Policja udaremniła spotkanie przedsiębiorców w hotelu w Rybniku. Chcieli rozmawiać o tarczy antykryzysowej
Policja udaremniła spotkanie przedsiębiorców w hotelu w Rybniku. Chcieli rozmawiać o tarczy antykryzysowej arc
Udostępnij:
W środę 13 maja w hotelu przy ulicy Miejskiej w Rybniku spotkała się grupa przedsiębiorców, którzy – jak twierdzą - mieli dyskutować przede wszystkim o tarczy antykryzysowej. Spotkanie spacyfikowała policja. - Policja polityczna wbiła na spotkanie grupy "Szkolenia tarcza antykryzysowa Śląsk w Rybniku" i zakazała przedsiębiorcom rozmów dotyczących ratowania biznesów – grzmi Małgorzata Achtelik, właścicielka jednej z firm.

Policja udaremniła spotkanie przedsiębiorców w hotelu w Rybniku. Chcieli rozmawiać o tarczy antykryzysowej

W środę 13 maja w hotelu przy ulicy Miejskiej w Rybniku spotkała się grupa przedsiębiorców, którzy – jak twierdzą - mieli dyskutować przede wszystkim o tarczy antykryzysowej, ale spotkanie spacyfikowała policja.

- Policja polityczna wbiła na spotkanie grupy "Szkolenia tarcza antykryzysowa Śląsk w Rybniku" i zakazała przedsiębiorcom rozmów dotyczących ratowania biznesów oraz odpowiedzi dla wiceminister Emilewicz na zadane dziś przedsiębiorcom pytania – grzmi na facebooku Małgorzata Achtelik, właścicielka jednej z firm.

Według relacji pani Achtelik w ciągu 2 godzin policja spisała wszystkich obecnych, po czym kazała się rozejść w maksymalnie 30 minut. Dodaje, że przedsiębiorcy biorący udział w spotkaniu zachowywali odstępy.

Kto mógł, był w maseczce, a płyny dezynfekcyjne znajdowały się w każdym miejscu. Było to spotkanie służbowe. Mimo to rozkaz z Warszawy jest nadrzędnym prawem – opisała na Facebooku sytuację Małgorzata Achtelik

W rozmowie z naszym dziennikarzem pani Małgorzata tłumaczy, że jechała do hotelu w Rybniku na ulicy Miejskiej, ale nie dojechała, bo dostała informację, że policja otacza cały hotel i niestety nie da się prowadzić żadnych rozmów, konferencji.

- Ja sobie odpuściłam. Natomiast mam informację od kolegów i koleżanek, które były w środku, jak to wyglądało – tłumaczy. - Policja stwierdziła, że jest zakaz zgromadzeń i nie możemy przebywać w hotelu, w sali konferencyjnej.

Zaznacza, że były zachowane wszelkie procedury - Krzesła porozstawiane, 40 osób maksymalnie na sali, ludzie w maseczkach, rękawiczki niektórzy mieli, płyny dezynfekujące – opisuje pani Małgorzata Achtelik.

Skąd policja wiedziała o spotkaniu przedsiębiorców?

- Albo dostali cynk, albo szukali na ślepo wszędzie, nie sądzę by przeszukiwali wszystkie sale konferencyjne. Ktoś ich poinformował – zauważa.

Tłumaczy, że przedsiębiorcy założyli sobie grupę na Facebooku, by rozmawiać o pomocy z tarczy antykryzysowej.

- To nie jest grupa Strajk Przedsiębiorców, która zrzesza 5 tysięcy osób. To nasza mała grupa robocza, jest kilkudziesięciu członków, by można się było spotkać, porozmawiać na temat ratowania tych naszych firm – mówi.

Musisz to znać

Dodaje, że postanowili się spotkać by rozmawiać o pomocy z tarczy ale też dlatego, że pan Paweł Tanajno rozmawiał z panią wiceminister Emilewicz. - Ona prosiła o informacje. To było dla nas istotne by się spotkać porozmawiać, udzielić jakiejś odpowiedzi – dodaje.

Przyznaje, że część osób, która przyjechała na spotkanie w hotelu w Rybniku była wcześniej na strajku w Warszawie.

- Zostali tam spisani. Ja sama również byłam i zostałam pod kancelarią premiera otoczona kordonem z ludźmi i ściśnięta w małe kółeczka. Większość tych ludzi może być namierzana przez policję. Wiemy, że mamy w tej chwili policję polityczną – mówi Achtelik.

Przekonuje, że głównym tematem nie był jednak planowany na 16 maja kolejny strajk przedsiębiorców, ale były typowo pomocowe aspekty, w jaki sposób uzyskać pomoc z tarczy bo – jak twierdzi - mało osób ją uzyskuje.

Spotkanie przedsiębiorców w Rybiku w hotelu zostało przerwane przez policję.

07.05.2020 warszawa koronawirus w warszawie - ogolnopolski strajk przedsiebiorcown/z fot. adam jankowski / polska press

Strajk przedsiębiorców w Warszawie pacyfikuje policja. Prote...

Na jakiej podstawie stróże prawa interweniowali w hotelu na Młyńskiej w Rybniku?

Wczoraj rybniccy policjanci uzyskali informację, że w jednym z hoteli na terenie miasta ma odbywać się spotkanie, w którym uczestniczy kilkadziesiąt osób. W związku z podejrzeniem naruszenia przepisów Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (§7 ust. 1 pkt 1 lit. b oraz §14 ust. 1 pkt 2) policjanci podjęli legitymowanie ponad 30 osób, które przebywały w sali konferencyjnej.
Byli to głównie mieszkańcy różnych miast województwa śląskiego. Żadna z osób uczestniczących w spotkaniu nie została ukarana mandatem karnym. Czynności trwały ok. 2 godzin i zakończyły się w spokojnej atmosferze. Rybniccy policjanci będą teraz ustalać czy doszło do naruszenia prawa – informuje Dariusz Jaroszewski, zastępca oficera prasowego policji w Rybniku.

Obejrzyj dokładnie

Zobacz koniecznie

Bądź na bieżąco i obserwuj

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polacy posiadają coraz droższe smartfony

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Jak im nie wstyd (policjantom, a raczej milicjantom)...

o
od władzy

Jak się ni będzięta słuchać to wam mienie skonfiskujemy ustawa już jest.

P
Panewnik

Czyli policja spacyfikowała spotkanie, spisała uczestników, a teraz jak twierdzi Dariusz Jaroszewski, zastępca oficera prasowego policji w Rybniku: "policjanci będą teraz ustalać czy doszło do naruszenia prawa". Interesująca kolejność postępowania. Zatem na jakiej podstawie działali nadal nie wiadomo.

Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie