Policjant nie prosi o pieniądze. Dzwoni oszust. Mnożą się oszustwa na policjanta i na wnuczka

Sławomir Cichy
Trwa wielka akcja, uświadamiająca niebezpieczeństwa oszustw na wnuczka. Plakaty mają uczulić, zwłaszcza osoby starsze na oszustów wykorzystujących metody "na wnuczka" i "na policjanta". A czasem "na urzędnika". Plakaty są eksponowane w widocznych miejscach, a ulotki rozdawane przez pracowników poczty starszym osobom.Bardzo rzadko sprawy kończą się zatrzymaniem i skazaniem sprawców oszustw.
Trwa wielka akcja, uświadamiająca niebezpieczeństwa oszustw na wnuczka. Plakaty mają uczulić, zwłaszcza osoby starsze na oszustów wykorzystujących metody "na wnuczka" i "na policjanta". A czasem "na urzędnika". Plakaty są eksponowane w widocznych miejscach, a ulotki rozdawane przez pracowników poczty starszym osobom.Bardzo rzadko sprawy kończą się zatrzymaniem i skazaniem sprawców oszustw. Andrzej Zgiet
Udostępnij:
Specjalne plakaty i ulotki trafiły już do wszystkich 4500 placówek Poczty Polskiej w Polsce. Mają uczulić, zwłaszcza osoby starsze na oszustów wykorzystujących metody "na wnuczka" i "na policjanta". A czasem "na urzędnika". Plakaty są eksponowane w widocznych miejscach, a ulotki rozdawane przez pracowników poczty starszym osobom.

Od stycznia do czerwca bowiem policjanci odnotowali w całym kraju aż 1 572 próby wyłudzenia pieniędzy tymi metodami. Niestety aż 562 oszustwa były udane, w tym "na policjanta" - 401. Łączne straty wyniosły ponad 17,5 mln. złotych. Zatrzymano 137 sprawców, ale pieniądze trudno odzyskać.

W województwie śląskim w tym czasie doszło do 323 takich oszustw, które w 66 przypadkach okazały się skuteczne i w ich wyniku mieszkańcy naszego regionu stracili ponad 1,8 mln zł.

Statystycznie w trakcie jednego przestępstwa, ofiary oszustw tracą ponad 11 tys. złotych. Najwyższa strata poniesiona do tej pory sięgnęła kwoty 370 tys. złotych.

Chociaż policja i media stale informują o zagrożeniu, na jakie oszuści narażają osoby starsze i coraz więcej z nich jest świadomych zagrożenia, przestępcom wciąż się udaje. Oszukują kolejne osoby, do których telefonują i wyłudzają pieniądze. Tymczasem wystarczy stosować zasadę ograniczonego zaufania w sytuacji, gdy głos w słuchawce nie należy do nikogo znajomego. Tak zareagowała 68-letnia Halina Chmura z Piekar Śląskich.

Oszustwo na wnuczka
- Telefon zadzwonił wczesnym popołudniem. W słuchawce usłyszałam lament. Rzekomo moja wnuczka Majka miała poważny wypadek, a policjant obok niej radził polubowne załatwienie sprawy za 25 tysięcy złotych, które mieliśmy pożyczyć - opowiada.
Mimo szoku pani Halina wątpiła, czy dziewczyna z drugiej strony słuchawki, to rzeczywiście jej wnuczka. - Poza tym, gdyby coś złego się wydarzyło, to wiem, że powiedziałaby o tym najpierw rodzicom - dodaje.

Halina Chmura sprawdziła zatem, że z wnuczką jest wszystko w porządku, po czym zgłosiła sprawę na policję, która namierzyła oszusta.

Oto kolejny przykład oszustwa na wnuczka
Policja poszukuje sprawców nieudanego oszustwa "na wnuczka". 78-letni mieszkaniec Białegostoku odebrał telefon od mężczyzny, który podając się za brata ciotecznego, przekonał go do przelania na swoje konto prawie 20 tys. złotych. Dzięki reakcji pracowników banku przelew został zablokowany.

Oprócz kradzieży na wnuczka, popularne stały się oszustwa na policjanta. Polegają one na tym, że osoba dzwoniąca przedstawia się jako funkcjonariusz policji, prowadzący sprawę oszustw starszych ludzi. Oznajmia następnie, że być może po nim zadzwoni przestępca i będzie próbował dokonać oszustwa. Ponieważ na owego przestępcę prowadzona jest właśnie obława, należy wydać mu pieniądze, które będą dowodem przeciwko niemu. Mówi, że zostaną one zwrócone tuż po akcji.
- Prawdziwi policjanci nigdy nie informują o prowadzonych sprawach telefonicznie i nie proszą o przekazanie pieniędzy nieznanej osobie. Takie zachowanie to wskazówka, by zadzwonić na numer alarmowy 112 albo 997 - mówi st. sierżant Marcin Michalik z Komendy Miejskiej Policji w Świętochłowicach.

Naciągacze starają się oszukać nie tylko seniorów. Ostatnio w naszym regionie usiłowali wyłudzić pieniądze od przedsiębiorców za wpis do Centralnego Rejestru Płatników, który... nie istnieje. W pismach oszuści pisali: "Każdy podmiot, będący przedsiębiorcą zgodnie z art. 4 ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. (Dz. U z 2013 poz. 672), celem rejestracji w nowo powołanym Centralnym Rejestrze Płatników, uiszcza opłatę woluntarną w wysokości 195 zł" i zakreślano termin wpłaty.
Zdarzały się też oszustwa na Certyfikat Polskiej Inspekcji Pracy za 185 zł, co od razu pachniało próbą naciągania, bo nie istnieje instytucja pod nazwą Polska Inspekcja Pracy. Jest za to Państwowa Inspekcja Pracy.
Współpraca: Iwona Makarska

Rozbity gang oszustów

Śląscy policjanci mają na swoim koncie sporo sukcesów w walce z oszustami. Rozbili m.in. zorganizowaną grupę przestępczą, zajmującą się oszustwami metodą na członka rodziny.

W marcu tego roku w ręce stróżów prawa wpadły dwie kobiety, w wieku 29 i 49 lat oraz 23 letni mężczyzna - mieszkańcy Śląska. Jak ustali śledczy, grupa działała od 2014 roku w całej Polsce. W tym czasie oszukała przynajmniej 21 starszych osób, wyłudzając od nich blisko 440 tys. zł. Sprawcy dzwonili do seniorów, podając się za krewnych lub funkcjonariuszy policji i CBŚ. Informowali, że ktoś z bliskich osób miał wypadek i aby uniknął odpowiedzialności karnej potrzebne są pieniądze.
W śledztwie, powierzonym do prowadzenia Prokuraturze Okręgowej w Katowicach, policjanci zebrali materiał dowodowy, pozwalający na przedstawienie zatrzymanym łącznie 35 zarzutów. Decyzją sądu jedna z zatrzymanych osób, 49-letnia kobieta,została tymczasowo aresztowana na 3 miesiące. Całej trójce grozi kara do 12 lat więzienia. Jak zapowiadają śledczy, sprawa jest rozwojowa i planowane są kolejne zatrzymania.

W innych sprawach o podobne oszustwa zatrzymano w regionie w pierwszym półroczu kolejnych 7 osób.

Przykład oszustwa na wnuczka
Policja poszukuje sprawców nieudanego oszustwa "na wnuczka". 78-letni mieszkaniec Białegostoku odebrał telefon od mężczyzny, który podając się za brata ciotecznego, przekonał go do przelania na swoje konto prawie 20 tys. złotych. Dzięki reakcji pracowników banku przelew został zablokowany.


*Pod Wałbrzychem odkryto podziemne miasto. Złoty pociąg będzie wydobyty ZDJĘCIA
*Nowy Supersam w Katowicach zaprasza na wielkie otwarcie
*Uchodźcy z Syrii już na Śląsku. Rodziny mieszkają w Chorzowie
*Tak się okrada w sklepie. Uważajcie na zakupach WIDEO Z MONITORINGU

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie