Polonia wie, o co gra

Tomasz Kuczyński
W rundzie jesiennej Polonia Bytom wygrała z Cracovią w Krakowie 1:0
W rundzie jesiennej Polonia Bytom wygrała z Cracovią w Krakowie 1:0 Fot. Wojciech Matusik
Polonia Bytom - Cracovia, piątek, godzina 17.45

Na stadionie przy Olimpijskiej spotkają się dziś zespoły poważnie zagrożone spadkiem z ekstraklasy. Obie ekipy bardzo chcą zgarnąć całą pulę, dlatego znów można mówić o meczu za sześć punktów. Do Bytomia w roli trenera Cracovii przyjeżdża były zawodnik niebiesko-czerwonych - Artur Płatek. Jak to zwykle w takich momentach bywa, sentymenty muszą zostać odłożone na bok.

W Krakowie w tym tygodniu pożegnano Macieja Murawskiego, co jest karą za słabą postawę w meczu ze Śląskiem Wrocław. W Bytomiu po porażce z Górnikiem w Zabrzu również zrobiło się nerwowo, o czym mogą świadczyć słowa trenera Jurija Szatałowa, skierowane do drużyny, a zarejestrowane przez mikrofony telewizji TVS: - Ja mam tylko nadzieję, że każdy z was rozumie jaka jest sytuacja. Sami widzicie, że nie jest różowo - mówił szkoleniowiec w czasie jednego z treningów.

- Nam nie trzeba tego tłumaczyć, dobrze wiemy, o co gramy - przekonuje powracający do zdrowia kapitan Polonii, Jacek Trzeciak. - Sytuacja nie jest tragiczna, zostało przecież jeszcze sześć meczów. Wszystko jest w naszych nogach, głowach i rękach. Jeśli będziemy zdobywać punkty, nie trzeba będzie na nikogo się oglądać.

Trzeci nie zagrał w Zabrzu z powodu kontuzji, teraz znalazł się już w meczowej kadrze. - Jacek normalnie trenuje. Do zajęć wrócił również Jurek Brzęczek, jednak na mecz z Cracovią nie jest jeszcze brany pod uwagę. Może będzie do gry za tydzień - ocenia kierownik bytomskiej drużyny, Jerzy Szpernalowski.

- Czuję się coraz lepiej, ale nie wiem, czy zagram od pierwszej minuty - zastrzega Trzeciak. - Wiem, że wszędzie przypomina się, że Cracovię trenuje Artur Płatek, który grał w Polonii. My nie patrzymy na takie sprawy. Gramy kolejny mecz i niezależnie od tego, kto jest po drugiej stronie barykady, chcemy wygrać.

Trener Płatek w wywiadzie opublikowanym na oficjalnej stronie Polonii nie kryje swych miłych wspomnień związanych z bytomskim klubem: - Sentyment do Polonii na pewno pozostał. Zawsze będąc na meczu w Bytomiu i patrząc na murawę przypominam sobie, jak kiedyś ciężko było przebiec z piłką od jednej bramki do drugiej.

Płyta boiska była nachylona, a po grząskiej murawie ciężko się biegało. To były trudne czasy dla Polonii, niemniej zawsze mogliśmy liczyć na kibiców, którzy dodawali nam otuchy - wspomina Płatek, a poproszony o ocenę graczy Polonii odpowiada: - Bardzo sobie cenię Jacka Trzeciaka. Jeżeli dobrze pamiętam, to mój ojciec ściągnął go do Radzionkowa, gdzie debiutował w pierwszej lidze. Dobrze znam Jerzego Brzęczka, który swoją osobowością potrafi wpłynąć na każdą drużynę. Z Sokolenką miałem okazję pracować w Łęcznej, od tego czasu poczynił duże postępy. Jest Podstawek i Zieliński, którego dawno temu obserwowałem w halowym turnieju zorganizowanym przez Jurka Owsiaka. Zapadł mi w pamięć - założyłem się nawet z Marcinem Broszem, że Michał będzie grał kiedyś dobrze w piłkę. Nie sposób nie wymienić Radzewicza, który nie schodzi poniżej swojego, dobrego poziomu oraz Grzyba, którego swego czasu chciałem ściągnąć z Wiernej Małogoszcz. Warto również wspomnieć o tak doświadczonych graczach jak Bażik, Klepczyński i Broniewicz.

Bytomianie po czwartkowym popołudniowym treningu wyjechali na zgrupowanie. Chcieli pojechać do Pszczyny, ale ubiegła ich... ekipa Cracovii!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie