Polscy templariusze pasują w Panewnikach nowych rycerzy

PARA
Taki wizerunek templariuszy trwa w naszej wyobraźni do dziś
Taki wizerunek templariuszy trwa w naszej wyobraźni do dziś braun&schneider
Czterech nowych rycerzy wstąpi w poczet Dam i Kawalerów Zakonu Rycerzy Chrystusa i Świątyni Jerozolimskiej, czyli polskich templariuszy. Stanie się to w czasie dorocznej Inwestytury, 1 października 2011 roku w bazylice ojców franciszkanów w Katowicach-Panewnikach, podczas mszy świętej o godzinie 18.30.

Polscy templariusze twierdzą, że są kontynuatorami i dziedzicami tradycji legendarnego Zakonu Ubogich Rycerzy Świątyni. Odcinają się natomiast od legend i powiązań z okultyzmem i astrologią, czyli od wyobrażeń wykreowanych w literaturze i filmie.

Wokół powołanego w 1118 roku w Jerozolimie zakonu templariuszy narosło wiele fałszywych opowieści. Łączy się ich z masonami, okultystami, a nawet różokrzyżowcami. Choć od niemal 200 lat byli jednym z ulubionych tematów autorów teorii spiskowych, prawdziwy renesans moda na templariuszy przeżyła po książce Dana Browna "Kod Da Vinci". Ze szkodą dla samego zakonu zresztą.

Bo zakon templariuszy wcale nie zniknął wraz ze spaleniem Wielkiego Mistrza Jakuba de Molay. Rozsiani po całym znanym świecie bracia zakonni znaleźli schronienie w innych zakonach rycerskich, a w Portugalii po prostu zmienili nazwę i dotrwali do dziś, choć już nie jako zakon duchowny.

W Polsce szczyt popularności templariuszy przypadł niemal pół wieku wcześniej, po publikacji przygodowej książki Zbigniewa Nienackiego "Pan Samochodzik i templariusze", a potem po nakręceniu serialu pod tym samym tytułem. To właśnie Nienacki zasugerował, że skarb templariuszy, którym chciał zawładnąć francuski król Filip Piękny, został ukryty w Polsce.

Dla zabytków związanych z templariuszami była to katastrofa. Co roku kolejni odkrywcy usiłowali penetrować pozostałości ich komandorii w Chwarszczanach i Rurce, a co sezon ogórkowy ktoś usiłował dopisywać "templarny" rodowód zabytkom wystarczająco starym, by istniały w czasach świetności zakonu.

Dziś o zamkach i kaplicach z ukrytymi podziemiami nie ma już mowy. Siedziba współczesnych polskich templariuszy znajduje się w Katowicach. Nie zajmują się już, jak w średniowieczu, ochroną szlaków pielgrzymkowych i bankowością, ale pomocą ubogim.

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Templariusz

Templariusze są, ale na pewno nie działają i nawet nie współdziałają z kościołem rzymskim. Klemens V zniósł wieczyście a nie zawiesił zakon, a każdego kto będzie chciał wstąpić do zakonu lub będzie siebie nazywać Templariuszem skazuje na EKSKOMUNIKĘ. Tak więc ci Państwo nie dość, ze nie są Templariuszami to na dodatek bezprawnie znajdują się w kościele ponieważ z mocy prawa kościelnego są EKSKOMUNIKOWANI.

H
Holdek F.

Chochlik przekręcił.
Miało być oczywiście:
Templariuszy od 700 lat już nie ma!

H
Holdek F.

"papież Klemens V zawiesił zakon w 1312 (...), po zawieszeniu zakonu templariuszy dobra jego zostały przez papieża przekazane joannitom"

Sorry, ale piszecie nt. jakichś oszustów.
Templariuszy od 800 lat już nie ma!

Dodaj ogłoszenie