Polscy Żydzi i Henryk Sławik w Muzeum Górnośląskim w Bytomiu

Redakcja
Udostępnij:
Dwie wystawy - fotografii polskich Żydów i poświęcona Henrykowi Sławikowi - zostaną w środę otwarte w Muzeum Górnośląskim w Bytomiu. Wystawa poświęcona Sławikowi, który w czasie II wojny światowej uratował tysiące Żydów, jest swoistym dopełnieniem tej pierwszej.

Na wystawie pt. "Fotografia Żydów polskich. I ciągle widzę ich twarze" będzie można oglądać świat polskich Żydów, uchwycony w różnych momentach - np. ślubu czy życia codziennego. Oglądający wystawę nie wiedzą, jakie były dalsze losy jej poszczególnych bohaterów, choć mogą się ich domyślać.

- Bywa tak, że z całego życia człowieka zostaje tylko chwila, utrwalona na fotografii. Ale to dotyczy jednostki. Co jednak powiedzieć, gdy z wielomilionowego narodu ocaleje to, co przetrwało na kliszy - zarys postaci, cienie domów, dawno zgasłe uśmiechy - powiedziała, cytowana w materiałach prasowych autorka projektu, Gołda Tencer.

Wystawa powstała dzięki Fundacji Shalom, która w 1994 r. ogłosiła apel "Ocalić od zapomnienia" i rozpoczęła zbieranie archiwalnych, pamiątek po Żydach mieszkających w Polsce. Napłynęło ponad dziewięć tysięcy zdjęć, dzięki czemu powstała unikalna kolekcja fotografii. Wystawa była wcześniej pokazywana w Europie, na Bliskim Wschodzie oraz Afryce.

"Henryk Sławik - zapomniany bohater trzech narodów" - to tytuł drugiej ekspozycji, poświęconej "polskiemu Wallenbergowi". Ma to być rodzaj próby dopowiedzenia losów Żydów, pokazanych na fotografiach w szczęśliwym okresie ich życia.

Urodzony we wsi Szeroka (obecnie część Jastrzębia Zdroju) Sławik był dziennikarzem, a także społecznikiem i działaczem politycznym. Po wybuchu II wojny światowej przedostał się na Węgry, gdzie został prezesem Komitetu Obywatelskiego ds. Opieki nad Uchodźcami Polskimi; był też jednym z reprezentantów polskiego rządu na emigracji.

Przy cichym poparciu władz węgierskich organizował przerzuty Polaków do armii polskiej na Zachodzie. Uratował, wyrabiając fałszywe dokumenty, co najmniej 5 tys. polskich Żydów, którzy trafili na Węgry. Zorganizował też, przy współpracy z duchowieństwem, sierociniec dla żydowskich dzieci.

Po wkroczeniu Niemców na Węgry przeszedł do pracy w konspiracji. Wydany przez Polaka, niemieckiego konfidenta, został aresztowany w lipcu 1944 r. i poddany gestapowskiemu śledztwu w więzieniu w Budapeszcie. Torturowany, nie zdradził swoich przyjaciół, w tym najbliższego współpracownika Jozsefa Antalla. Został zesłany do niemieckiego obozu w Mauthausen, gdzie zginął rozstrzelany 25 lub 26 sierpnia 1944 r.

Po wojnie władze PRL skazały Sławika na niepamięć. W 1990 r. pośmiertnie przyznano mu tytuł Sprawiedliwego wśród Narodów Świata. W 2004 r. prezydent Aleksander Kwaśniewski nadał bohaterowi Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski, a radni Katowic nadali jego imię jednemu z miejskich rond. Został też patronem szkół w Jastrzębiu Zdroju i Katowicach.

W 2010 r. Sławik został pośmiertnie odznaczony Orderem Orła Białego przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Antall otrzymał wówczas pośmiertnie najwyższe polskie odznaczenie przyznawane cudzoziemcom - Krzyż Wielki Orderu Odrodzenia Polski.

Wystawy będzie można oglądać do 30 grudnia. PAP

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie