Polski "Dom nie do poznania" może powstać w Bytomiu

Małgorzata Węgiel
arc
Amerykanie pomagają rodzinom, które straciły dom po przejściu huraganu Katrina, a Polacy wyremontują mieszkania ewakuowanym z Karbia. Polska edycja programu z udziałem celebrytów, w stylu amerykańskiego "Extreme Makeover Home Edition" to pomysł prof. Ireny Lipowicz - rzecznika praw obywatelskich.

Podczas ubiegłotygodniowej wizyty w Bytomiu, prof. Lipowicz postulowała powołanie "Projektu Bytom", który miałby uwrażliwić Polaków na problemy miasta, odczuwającego skutki bycia przez wiele lat siedzibą jedenastu kopalń. Odzew? I to jaki! Do pomocy zgłosili się już między innymi śląscy architekci: Robert Konieczny, Przemo Łukasik, Tomasz Konior, Oskar Grąbczewski oraz prof. Marian Oslislo - rektor ASP, prof. Krystyna Popiołek - psycholog oraz Michał Goli, właściciel Armady Development.

- Historia zna taki przypadek, kiedy cały kraj odbudowywał miasto - mówiła Irena Lipowicz podczas spotkania z prezydentem Bytomia, Piotrem Kojem. - Być może trzeba będzie akcji "cały kraj odbudowuje Bytom".

Wielkie odbudowywanie miasta mogłoby rozpocząć się od serialu dokumentalnego, w którym ekipa remontowa, złożona z gwiazd, pomaga ludziom z najmniejszej dzielnicy Bytomia urządzić ich nowe domu. Pomysł podsunięto prezesowi TVP Juliuszowi Braunowi. - Prezes Braun jest osobiście zainteresowany tematem programu o Karbiu - mówi Joanna Stempień-Rogalińska z TVP.

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
paweł

mamy 2014 rok a jakoś tego programu nie widziałem w tvp :

A
Anna

Mam do was ogramną prośbe o pomoc... Mam strasznie duża rodzine, jest nas dziewięcioro, i mieszkamy w małym domku, zrobiony z komurki, ktory nie jest ocieplony, znajduję sie w nim kuchnia i dwa pokoje :( nie mamy warunków do mieszkania, czy ktos nam moze pomoc? PS. Pozdrawiam

K
Karolcia

Mnie, moją mamę, ojca oraz ciężko chorego brata wyrzucili z dość dobrego domu do mieszkania w Sopocie, gdzie wydatki miesięczne(prąd, woda, gaz) na samo mieszkanie wynoszą ponad 900 zł. Tamto mieszkanie potrzebowali na jakieś biuro. Moja mama chce wyprowadzić się do jakiegoś domku na wsi, gdzie utrzymanie będzie tańsze, no ale mieszkamy w Sopocie i musimy najpierw wykupić to mieszkanie (ponad 60 000 zł!!!). Chyba ich pogięło! Prezydent po raz drugi nie wyraził zgody na zmianę mieszkania. I co mamy zrobić? Rodzice teraz biorą rozwód i prawdopodobnie ojciec się od nas wyprowadzi (i dobrze, bo mama już nie wytrzymuje z nim psychicznie), no ale co dalej? Mama nie może pracować (zostaje tylko "praca na lewo"), stan brata jest coraz gorszy i leki przestają pomagać, a ja nadal mam naukę, a zatrudnić się nie mogę bo nie będę miała czasu na naukę (lekcje teraz będę kończyć dopiero po 16, a nawet po 18).
Co prawda, jakoś sobie radzimy, no ale co będzie kiedy skończę naukę? Chcę wyjechać za granicę, bo w Polsce na pewno nie znajdę opłacalnej pracy oraz dobrego męża (bez urazy, ale po prostu mam pecha jeśli chodzi o mężczyzn). Nie prosimy o pomoc, bo dobrze wiemy, że nie jej dostaniemy. Dlatego uważam, że warto pomóc tym którzy są w bardzo złej sytuacji. Mam na myśli osoby ciężko chore, na wózku (i mieszkające np. w bloku na 5 piętrze i bez windy - uwierzcie, znam taką osobę, bardzo miła osiemdziesięciosześcioletnia pani Bożena, jak mam czas to pójdę do niej i pomogę w czymś), bezrobotne, bezdomne dzieci bite i wychowywane w patologicznych rodzinach, itp. Takich osób jest naprawdę bardzo dużo i na pewno ktoś mieszka obok was, taka osoba jak pani Bożena, która nie poradzi sobie bez waszej pomocy! Naprawdę proszę, tylko zwróćcie uwagę, głównie na osoby starsze oraz matki alkoholiczki w ciąży i z dziećmi. Może macie sąsiada, który nie chce waszej pomocy, a może potrzebuje towarzystwa? Proszę was, zwróćcie na nie uwagę.
PS. Pozdrawiam Panią Bożenkę!

K
K...

dokładnie ludzie martwią się o drogi i bogaczy, według nich teraz to jest najważniejsze, a co z takimi ludźmi jak ja czy inni którzy się tu wypowiadają. Moja rodzina składa się z 8 os. Tata nie ma pracy mama zarabia tyle co nic babcia ma rentę taką ze pożal się boże. Dom się sypie, dach dziurawy, wszędzie grzyb i pleśń, a do tego mamy tylko dwa pokoje. Niestety co gorsza moja 8 letnia siostrzyczka jest bez jednej nerki i przez te warunki ciągle choruje. i co my niby mamy zrobić? Jak ktoś znajdzie mądrą rade niech pisze karciak08@o2.pl

S
Starachowice

Moim zdaniem powinni najpierw zająć się ludzmi którzy śą chorzy i cierpiący ci którzy nie mają gdzie mieszkać bądz ci którzy mieszkają w warunkach opłakanych zagrażąjących życiu i zdrowiu a nie odbudową jaiś dróg ulic czy budowaniu nowych budowli nie ma i nie będzie pracy dla młodych ludzi dlatego że nasza polska jest chciwa i nie sprawiedliwa rachunki z każdym miesiące większe a zarobki jak stanęły w miejscu tak stoją. To jest dopiero niefart młodzi z tąd uciekają a ci którzy zostają to ćpyny bądz pijoki ktorymi nie miał kto pokierować. mi na to wszystko
BRAK SŁÓW

S
Samotna Ślązaczka

Było by super ja samotnie wychowuję dziecko bez alimentów , oprócz tego opiekuję się matką chorą na alzheimera i dwoma cichymi wylewami .Dlatego też nie mogę pracować bo co by było wtedy z moimi najbliższymi. Mieszkamy w domku 30-letnim. Cały czas coś się sypie wilgoć , grzyb ostatnio gzyms spadł by nam na głowę . Moja mama ma utrudniony dostęp do łazienki i ubikacji . Nic nie mówi bo straciła właśnie mowę i przestaje chodzić Dziennie się martwię o następny dzień a to nie mamy co jeść a to znowu muszę wybierać między ogrzewaniem a żywnością i tak cały czas . Remontuje wszystko sama a co może zrobić filigranowa kobieta , w dodatku która się nie zna . Nie mam na nic czasu cały czas zabiegana i wiem że już tak długo nie pociągnę .

N
Nowa Sól

Bardzo chciałabym żeby ktoś nam wyremontował dom. jest nas Jedenaścioro jedno juz poszło na swoje. a my siedzimy w pleśni i wilgoci w dodatku dachówki się sypią,a ja chciałabym mieć czysty dom żeby dobrze oddychać. Jestem chora na Stwardnienie rozsiane i przeszłam 2 operacje kręgosłupa. Sami sobie z remontem nie damy rady nie poradzimy sobie . Ja mam renty 540 zł gdzie mi idzie na wyjazd do Poznania żeby po lek jechać i ogólnie leki w aptece żeby kupić.Mama ma rodzinne i alimenty z OPS i to nie wystarcza na miesiąc a tym bardziej na jakiś remont dachu i domu. Błagam Proszę o jakąkolwiek pomoc. Podaje mojego e-maila kamilaa_ns@o2.pl

P
Prawie bezdomna rodzina

Bardzo szlachetne, bardzo pomysłowe ale jak ma sie to wszystko do zbliżającego się wielkimi krokami kryzysu? Jestem matką czwórki dzieci, nie mamy swojego m-4, a bardzo byśmy w końcu chcieli zamieszkać gdzieś na stałe. Ciagle zmieniamy mieszkania, jesteśmy skazani na klikuletnią tułaczkę, pójdziemy tam gdzie najtaniej, ale mamy już tego dość. Najbardziej mi szkoda dzieci, tych które chodzą już do szkoły. Przestałam juz marzyć o domku z ogródkiem, bo to realne byłoby tylko wtedy, gdybyśmy wygrali w totka. W naszym kraju strasznie długo czeka się na przydział mieszkania, a nie trzeba nam wielkiego metrażu, zależy mi tylko na trzech pokojach, by dzieci mogły mieć trochę spokoju. Wiem, że to wszystko brzmi jak wpis do księgi życzeń albo marzenia nie do spełnienia ale zrozumie mnie tylko ten, kto jest w podonej sytuacji. Za co niby mam kupić mieszkanie? Za co mam je wynajmować, skoro takie bezrobocie? Kto za niewielkie pieniądze wynajmie sześcioosobowej rodzinie mieszkanie o metrażu minimum 50mkw? Stać mnie na czynsz, stac mnie na media ale nie stać mnie na odstępne, a przecież moje dzieci kiedyś będą pracowały na nasze emerytury, a gdzie mają znaleźć prace skoro nie mają warunków do nauki?Ja i tak nie odpuszczę, wykształcę je i wychowam jak należy choćby mieli pisac na kolanie czy podłodze, ale pod mostem nie mam zamiaru mieszkac, one na to nie zasłużyły. Musze czekać ok. 10lat na przydział, a co do tej pory? Dla mnie to wszystko jest bez sensu, bo po co miasta płacą dodatki za wynajęte prywatnie mieszkanie, skoro mogłyby te pieniądze dostać wprost na swoje ręce? Po co finansować i tak już bogatych? Przecież wynajmując potrzebującym rodzinom miejskie zasoby mieszkaniowe, budżet miejski mógłby wiele zyskać. Ja osobiście jestem w stanie nawet przysłużyć się miastu od którego w przyśpieszonym tempie otrzymałabym schronienie dla mojej całej gromadki...mogłabym nawet pracować za darmo. Wszystko mogłabym rozsadnie odpracowac ale w naszym kraju nikt nie wpadł jeszcze na pomysł jak rozwiazać takie problemy. Może znajdzie się ktoś kto sfinansuje nam mieszkanie w tebeesach? Ja jestem w stanie oddać w niewielkich miesięcznych ratach co do grosza, spisac umowe itd. ale gdzie znajdzie się ktoś kto moje pomysły weźmie pod uwagę?Wezmę nawet mieszkanie do remontu, ale niech nas już nikt nigdzie nie wyrzuca, niech wreszcie moje dzieci zaznają spokoju i to upragnione uczucie stabilizacji...Błagam niech się ktoś odezwie, jeśli ktoś poważnie chciałby z nami porozmawiać proszę o kontakt na maila... dominrennika777@onet.pl pozdrawiam wszystkich kto jest w takiej samej sytuacji jak my, a ludzi z wielkim sercem szukać będę aż znajdę. Wszystko napisałam jednym tchem więc zagościło tu wiele haosu...przepraszam za niejasności...

B
Bytomiak

Jak Slask odbudowal Warszawe to czemu nie odbudowac Bytomia?

w
wredny gorol z Polski

Ale nie medialnie tylko rzeczywiście.

Dodaj ogłoszenie