Posłowie z woj. śląskiego: Jest mistrz ciętej riposty, giętkiego słowa, a nawet mistrz Joda

Agata Pustułka
Wspomną bitwę pod Goźlicami. Poprą dostojkę akwilonaris. Przypilnują, by moc była z nami. Interpelacje i oświadczenia parlamentarzystów, czyli najlepsi z najlepszych wraz z przykładami

Mówimy o posłach: maszynki do głosowania, partyjni funkcjonariusze. A to kłamstwo i jawna niesprawiedliwość. Wśród parlamentarzystów z województwa śląskiego znaleźliśmy takich, którzy ze sprawowania mandatu uczynili sztukę. Ich twórczość przetrwa niejedną kadencję.

Mistrz ciętej riposty

Dlaczego były minister zdrowia Bartosz Arłukowicz jest podobny do... lotniska w Balicach? Bo ma tyle samo dni nielotnych. Tę "złotą myśl" z trybuny sejmowej wygłosił poseł PiS z Częstochowy Szymon Giżyński, któremu przypadł tytuł "Mistrza ciętej riposty". Poseł lubuje się w wygłaszaniu dowcipnych i ciętych oświadczeń, z których uczynił swój znak firmowy (ma rzeszę fanów). Rządy premiera Tuska skwitował: miało być dolce vita, a jest dojcze vita. Niedawno zaś ocenił: "Polityka PSL-owskich ministrów rolnictwa wobec polskich rolników w ostatnich 8 latach jest jak częstowanie papierosem przez telefon".

Inspiracją bywa Stanisław Jerzy Lec. "Fraszkę optymistyczną" jego autorstwa zacytował a propos beneficjentów polityki personalnej PSL. Oto jej treść: "Dla każdego osła gdzieś trawka wyrosła". - Czasami jakiś cytat wpadnie mi w rękę i czeka pół roku na swojego "bohatera" - wyjaśnia.

Mistrz giętkiego słowa

Poseł PiS Stanisław Pięta z Bielska-Białej nie przebiera w słowach. Lubi dosadne określenia, a jego giętki język przekazuje wszystko, o czym pomyśli głowa. Spora część jego sejmowej aktywności związana jest ze śledzeniem przykładów obrazy uczuć religijnych oraz "trudnej do zniesienia dawki chrystianofobii", przejawiającej się m.in. w przedstawieniach Jana Klaty w Teatrze Starym. Poseł w sposób niezwykle plastyczny przedstawia wyśledzone przez siebie incydenty. Na "złotą czcionkę" zasługuje interpelacja do minister kultury w sprawie wystawy "British British Polish Polish: Sztuka krańców Europy, długie lata 90. i dziś" w Centrum Sztuki Współczesnej. Opis napiętnowanego przez polityka projektu "Adoracja Chrystusa" powoduje, że nie trzeba go już oglądać: "Mężczyzna, eksponując genitalia, dotyka rękami ciała Jezusa i namiętnie przytula się do figury" - napisał poseł.
Mistrz Joda

Poseł PO Henryk Siedlaczek, chociaż złożył 217 interpelacji, to zaledwie jedną (z 12 sierpnia 2015 roku), a zatem rzutem na taśmę przed październikowymi wyborami, przeszedł do historii polskiego parlamentaryzmu. Upomniał się w niej o zmianę terminu premiery "Gwiezdnych Wojen. Przebudzenie mocy" - Dlaczego Polacy mają oglądać film później i robić pirackie kopie - pytał. W jego przypadku "moc" przyszła troszkę za późno, bo od jakiegoś czasu wiadomo, że fani cyklu na całym świecie (a więc i i nas) będą mogli w tym samym dniu obejrzeć nowy film. Tym razem więc mistrz Joda posłowi nie pomógł. - Mimo wszystko dobrze się stało, bo zwróciłem uwagę na ważny problem, ale takiej medialnej burzy się nie spodziewałem - twierdzi Siedlaczek.

Mistrz kalendarza

Gdyby nie poseł PiS Waldemar Andzel z Zagłębia w pomroku dziejów zaginęłyby niemal wszystkie rocznice. Parlamentarzysta jest chodzącym kalendarzem. Choć ma na swoim koncie sporo interpelacji to wyżywa się w oświadczeniach rocznicowych. Dzięki niemu nikomu nie umknie 445 rocznica urodzin Mikołaja Reja i 735 rocznica bitwy pod Goźlicami. Wspomni też 200. rocznicę śmierci "wybitnego polityka i publicysty oświeceniowego, jakim był bez wątpienia Hugo Kołłątaj". Oświadczenia biograficzne posła są niezwykle skrupulatne, co pozwala innym parlamentarzystom, o ile jeszcze są na sali, wzbogadzić swoją wiedzę. - Poświęcam swoją aktywność nie tylko historii, ale to prawda, że chcę ważne rocznice i postaci dla Polski ocalić od zapomnienia - powiedział nam Andzel.
Mistrz multikulti

Jeśli poseł SLD Piotr Chmielowski wygłosiłby swoje oświadczenie o ... "zimowym pesymizmie" to z pewnością przebiłby posła Siedlaczka w popularności. (Ostatecznie oświadczenie znalazło się na liście niewygłoszonych, ale zapisanych w sejmowym archiwum). A jednak i tak poseł, kiedyś Ruchu Palikota, a teraz SLD, ma swoje zasługi dla rozwoju twórczości parlamentarnej.

To on wykazał wnikliwą dbałość o stan sanitarny niemal wszystkich sanktuariów maryjnych w Polsce (kilkanaście interpelacji). Tylko on pochylił się nad statusem modraszka ariona oraz dostojki akwilonaris (motyle). Ale jak się złożyło 1584 interpelacje to wszystko przecież może się zdarzyć. Interesuje go zarówno wzrost eksportu do Mozambiku jak i sprawa reklam parafarmaceutyków zawierających tłuszcz świstaka.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jorg

to nie moi posłowie to posłowie z kraju gdzie króluje "w bulu i nadzieji " i " ch..a dupa i kamieni kupa " .

S
Salzhering

Ja Pustulka, mosz recht - twoje polcke posly poradzom yno gupoty osprawiac.

Dodaj ogłoszenie