Powieść "Olszany. Kamienna róża" o rodzinie, sentymentalnej podróży, poszukiwaniu miłości i korzeni na Kresach RECENZJA

Monika Krężel
Monika Krężel
Agnieszka Litorowicz-Siegert, "Olszany. Kamienna róża", Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2020, stron 383 Fot. Monika Krężel
Na rynku księgarskim jest już druga część powieści z cyklu "Olszany". Jej główna bohaterka - Julia wyrusza na Kresy, by tam poszukać śladów swojej rodziny. Na Białorusi spotyka przyjaciół i odkrywa korzenie. O takiej sentymentalnej podróży marzy pewnie wiele osób. Warto mieć odwagę, by wyruszyć w w drogę, bo przecież niezwykle ważne jest to, skąd pochodzimy. Książka "Olszany. Kamienna róża" dla części czytelników może być drogowskazem.

W pierwszej z książek z serii "Olszany" poznajemy jej bohaterkę Julię, która opuszcza miasto i przenosi się do Olszan. To rodzinna miejscowość jej dziadka Ludwika Borowicza, który pochodził z Kresów, a po wojnie wyjechał do małej miejscowości nieopodal Szczecinka. Julia w Olszanach odziedziczyła nie tylko rodzinny dom, ale i znalazła miłość. Związała się z Wiktorem, weterynarzem. I planuje z nim ślub.

Jest jednak jedna rzecz, która nie daje jej spokoju. Otóż, gdy jej dziadek musiał wyjechać z Olszan, by ukryć się przed komunistyczną władzą, do tej miejscowości sprowadził swojego brata Kazimierza. Ten nigdy się nie ożenił, powszechnie mówiono, że skrywa pewną tajemnicę. Julia chce dowiedzieć się, co Kazimierz zostawił za Bugiem, co spowodowało, że żył w odosobnieniu. Razem z przyjaciółką Justyną wyrusza na Białoruś. Ona szuka tam korzeni, a Justyna chce odnaleźć grób prababci, by położyć na nim kamienną różę przywiezioną do Polski. Rodzinna legenda głosi, że póki róża nie znajdzie się z powrotem na grobie prababci, żadna z kobiet w tej rodzinie nie znajdzie szczęścia w miłości. Na razie to się sprawdza. Ani Justyna, ani jej mama i babcia nigdy nie były szczęśliwie zakochane.

Dwóm Polkom udaje się dotrzeć do Zalesia, by zamieszkać w odrestaurowanym pałacu Kleofasa Ogińskiego. Stamtąd już niedaleko do Oszmiany, rodzinnej miejscowości dziadka Julii. Kobiety poznają nie tylko oddanych przyjaciół, w tym Białorusinów z polskimi korzeniami, ale i odkrywają, jak ogromne znaczenie ma historia rodziny i jak ważne jest to, skąd się pochodzi. Malownicze krajobrazy, sielskie klimaty, gościnni ludzie, kresowa kuchnia - tego w tej książce nie brakuje. Zarówno Julia, jak i Justyna, która w trakcie wyprawy postanawia zmienić imię na Kalina, znajdują to, o czym marzyły. Grób prababci, sekret rodziny, a nawet skarb zakopany w lesie - to wszystko udaje się im odkryć. Choć chyba najważniejsza jest historia ludzi, którzy tam mieszkali i tych, którzy żyją tam cały czas. I przekonanie, że oprócz zdrowia i miłości nic więcej nie jest nam potrzebne do szczęścia.

Książka pięknie opowiada, jak ważna jest rodzina i wiedza, skąd jesteśmy. Może będzie podpowiedzią dla tych czytelników, których rodziny pochodziły z Kresów i do tej pory nie miały odwagi, by wybrać się w podróż i poznać historię miejscowości, gdzie zaczynała się też historia ich dziadków i pradziadków. Okazuje się, że wcale nie jest to takie trudne.
Powieść jest gratką także dla tych, którzy chcą dowiedzieć się, jak płynie czas za naszą wschodnią granicą i jakie ślady polskości można spotkać jeszcze na Białorusi. Warto poddać się temu nurtowi opowieści, z dala od miejskiego zgiełku, pośpiechu i skupianiu się na zupełnie nieistotnych rzeczach.

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

Zobacz koniecznie

Martyna Wojciechowska o nowym sezonie "Kobiety na krańcu świata"

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3